Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ KOZŁOWSKI
TUSZA NIE POPŁACA
Wiedza i Życie nr 1/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/1996

Sikorka bogatka (Parus major)

Od dawna wiadomo, że zimą drobne ptaki są cięższe, gdyż gromadzą zapasy tłuszczu, jako rezerwę na wypadek niedostatku pożywienia. Pokarm zbierany w ciągu dnia jest "przerabiany" na tłuszcz, który organizm zużywa podczas długich i mroźnych nocy. Dokładniejsze badania przeprowadzone przez grupę naukowców z Edward Grey Institute wykazały jednak, że ptaki były często lżejsze niż zakładano. Prawdopodobnie z jakichś powodów bycie zbyt tłustym - mimo zmniejszenia ryzyka głodu i marznięcia w nocy - nie opłaca się. Być może sprawia to na przykład obecność drapieżnika. Bardziej otłuszczony ptak jest przecież mniej zwrotny i trudniej mu uniknąć ataku.

Głównym drapieżnikiem sikory bogatki jest krogulec (Accipiter nisus). Gnieździł się on na terenie objętym badaniami do końca lat pięćdziesiątych, zanim wyginął na skutek zatruć pestycydami. Taka sytuacja utrzymywała się do lat siedemdziesiątych, kiedy to krogulce, dzięki ograniczeniu stosowania pestycydów, zaczęły odbudowywać swą populację.

Bogatki wraz ze zniknięciem krogulców zimą przybierały na wadze, czyli gromadziły więcej tłuszczu, ale gdy te powróciły - wyraźnie "schudły". Na innych terenach, gdzie prowadzono podobne badania i gdzie krogulce utrzymywały się przez cały czas, żadnych zmian nie stwierdzono. Nie stwierdzono ich także u ważonych w tym samym okresie i na tych samych terenach strzyżyków (Troglodytes troglodytes), na których krogulce raczej nie polują.

Otłuszczenie bogatek zależało również od obfitości orzeszków bukowych, które stanowią istotny składnik ich zimowego pokarmu. Najdziwniejszy był jednak fakt, że nawet w obecności krogulców, w latach urodzaju buczyny bogatki były lżejsze niż w latach, gdy orzeszków było mało. Pod nieobecność drapieżników natomiast ani urodzaj, ani nieurodzaj nie wpływał na ich masę. Wynika z tego, że gdy jedzenia jest pod dostatkiem i w każdej chwili istnieje możliwość uzupełnienia niedoboru tłuszczu, można sobie pozwolić na zredukowanie jego zapasu.

Naukowcy sugerują, że zmiany otłuszczenia poszczególnych osobników to wynik ich kompromisu pomiędzy ryzykiem głodu i bycia schwytanym przez drapieżnika. W jaki sposób sikory potrafią "wykalkulować" optymalne zasoby tłuszczu? Czy jest to związane ze stresem spowodowanym obecnością drapieżnika na danym terenie? Na ten temat autorzy badań nie wypowiadają się.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykule:
Wróg czy przyjaciel