Twoja wyszukiwarka

JOANNA NURKOWSKA
WSTRZYMAĆ ODDECH
Wiedza i Życie nr 1/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/1996

Rozbitkowie, których statek zatonął w lodowatych wodach giną prawie natychmiast po wypadnięciu za burtę. Naukowcy z angielskiego Instytutu Marynarki Wojennej w Gosport zbadali dlaczego tak się dzieje.

Okazało się, że przyczyną śmierci nie jest zamarznięcie a utonięcie. Pierwszą reakcją organizmu na zanurzenie w lodowatej wodzie jest hiperwentylacja - nagły głęboki wdech, najczęściej wody, a w konsekwencji zalanie płuc i śmierć z uduszenia. Eksperymenty wykazały, że nie sposób powstrzymać tego oddechu, toteż jedynym ratunkiem pozostaje utrzymanie głowy nad powierzchnią do czasu, gdy szok minie. Zazwyczaj trwa to 2-3 minuty, choć pływacy przyzwyczajeni do zimnej wody opanowują się szybciej.

Niska temperatura, jeśli tylko przetrwamy pierwszy szok termiczny, okazuje się naszym sprzymierzeńcem. Nawet po długim czasie można przywrócić do życia człowieka, który nie oddycha, a jego serce nie bije. (Rekord należy do dziecka, które przywrócono do życia po 40 minutach zanurzenia w lodowatym oceanie.) Dzieje się tak właśnie za sprawą niskiej temperatury - wychłodzony mózg wytrzymuje znacznie dłużej niedotlenienie niż mózg pracujący w normalnej ciepłocie.

"New Scientist" 1995/1995