Twoja wyszukiwarka

WOJCIECH ROWIŃSKI
NIE MA JAK RODZINA
Wiedza i Życie nr 1/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/1996

Stosunkowo niewielkie ryzyko operacji pobrania nerki usprawiedliwia wielką psychiczną i duchową korzyść, jaką odnosi człowiek ofiarowując swój narząd do przeszczepu, zaś pozbawienie go prawa do takiej decyzji może narazić na psychiczny uraz. Tak orzekł sąd w Bostonie (Massachusetts) w odpowiedzi na poważne wątpliwości natury etyczno - prawnej, jakie pojawiły się w pierwszych latach rozwoju transplantologii, kiedy nerki pobierano wyłącznie od członków rodziny chorego.

Podstawowym problemem związanym z rozwojem transplantologii, występującym na całym świecie, jest brak dostatecznej liczby narządów do przeszczepiania. W przypadku nerek realną możliwość rozwiązania tego problemu stwarzają przeszczepy od dawców rodzinnych. Pobieranie narządów od krewnych chorego praktykuje się we wszystkich krajach, ale ich częstość jest zróżnicowana - od 0.5% "rodzinnych" przeszczepów w Polsce do 80% w Japonii. Pierwszy rodzinny przeszczep nerki w Polsce przeprowadzono w I Klinice Chirurgicznej AM w Warszawie w 1968 roku. Dawczynią była kobieta, która ofiarowała nerkę swemu synowi. W roku 1974 w tej samej klinice przeprowadzono przeszczep między bliźniętami jednojajowymi. W ciągu trzydziestu lat w naszym kraju, tylko w 48 przypadkach dawcami byli członkowie rodzin chorych.

Richard i Ronald Herrickowie, bohaterowie pierwszego na świecie udanego przeszczepu nerki między bliźniętami jednojajowymi

Dawcą narządu może zostać brat lub siostra, matka lub ojciec, ale także dalsi krewni. Muszą mieć tę samą grupę krwi i możliwie najbardziej zbliżone antygeny zgodności tkankowej. W przypadku bliźniąt jednojajowych antygeny są identyczne. Gdy dawcami są rodzice lub rodzeństwo liczba wspólnych antygenów zgodności tkankowej jest mniejsza, chyba że rodzina ma liczne potomstwo. Wtedy znalezienie dawcy nie sprawia kłopotów. Z zasad dziedziczenia wynika bowiem, że wśród więcej niż czworga dzieci tych samych rodziców, dwoje musi mieć takie same antygeny zgodności tkankowej. Niezależnie od oznaczania tych antygenów, bezpośrednio przed operacją wykonuje się jeszcze tzw. próbę krzyżową, która pozwala upewnić się, czy w surowicy chorego nie ma przeciwciał skierowanych przeciw krwinkom białym dawcy.

Przed podjęciem decyzji o zakwalifikowaniu konkretnej osoby jako potencjalnego dawcy nerki, przechodzi ona bardzo dokładne badania lekarskie. Należy wykluczyć zaburzenia układu krążenia, dróg oddechowych, przewodu pokarmowego, utajoną cukrzycę po to, by zabieg pobrania nerki był dla dawcy bezpieczny, a biorcy zapewniał największe szanse powrotu do zdrowia. Dla bezpieczeństwa chorego oczekującego na przeszczep należy także wykluczyć zakażenia wirusowe, na przykład wirusem żółtaczki lub wirusem HIV. Przyjmuje się, że dawcą może zostać osoba w wieku nie przekraczającym 55 - 60 lat, ponieważ powyżej tej granicy łatwiej rozwijają się powikłania pooperacyjne.

Przeszczepienie nerki od dawcy rodzinnego ma wiele zalet. Przede wszystkim zabieg można odpowiednio zaplanować i przeprowadzić go w optymalnym stanie klinicznym chorego. Druga ważna sprawa to stan przeszczepianego narządu. W przeciwieństwie do narządów pobranych od zmarłych, które zawsze są w jakimś stopniu uszkodzone w wyniku niedostatku tlenu, nerka pochodząca od kogoś z rodziny niemal do ostatniej chwili przed przeszczepem działa normalnie w organizmie dawcy, co znacznie zwiększa szanse na bezzwłoczne podjęcie pracy już po przeszczepie. Kolejna zaleta przeszczepów rodzinnych to możliwość spokojnego i bardzo dokładnego oznaczenia antygenów zgodności tkankowej. Wreszcie sprawa niebagatelna - można podjąć próbę wywołania u biorcy tolerancji na antygeny dawcy podając mu komórki szpiku lub krew dawcy narządu. Dotychczas nie udało się, niestety, wywołać pełnej tolerancji u żadnego chorego oczekującego na przeszczep, ale próby są wciąż ponawiane.

Wieloletnie obserwacje biorców nerki od kogoś z najbliższej rodziny wyraźnie wskazują na znacznie dłuższe przeżycie przeszczepu w porównaniu z przeżyciem nerek pobranych ze zwłok. Dzięki lepszemu doborowi immunologicznemu dawcy i biorcy można stosować mniejsze dawki leków immunosupresyjnych. Szanse na wieloletnie przeżycie biorcy, który otrzymał nerkę od brata lub siostry o tych samych antygenach HLA wynosi 95%, a w przypadku nerki pochodzącej od ojca lub matki - 85%.

Od kilku lat coraz częściej wykonuje się przeszczepienia nerek pobranych od współmałżonka. W tym przypadku mówimy od dawcy emocjonalnie spokrewnionym. Sprawa ta budziła początkowo wiele kontrowersji nie tylko etycznych, ale i medycznych. Przecież współmałżonkowie najczęściej nie mają żadnego wspólnego antygenu zgodności tkankowej Okazuje się jednak, że z niewyjaśnionych dotąd powodów odległe wyniki takich zabiegów są bardzo dobre, lepsze od uzyskiwanych po przeszczepieniu nerki pobranej od osoby zmarłej. Być może jest to związane ze znacznie mniejszym niedokrwiennym uszkodzeniem przeszczepionego narządu, ale sprawa wciąż czeka na dokładniejsze wyjaśnienie.

Nerki nie są jedynym narządem, który można pobrać od dawców rodzinnych, mogą oni dostarczyć także wątrobę, trzustkę, płat płuca i jelito. Do przeszczepienia wystarczy bowiem fragment narządu. Najczęściej wykonuje się przeszczepienie fragmentu wątroby jednego z rodziców ich choremu dziecku. Przedłużające się oczekiwanie na odpowiednią wątrobę pobraną od osoby zmarłej z dnia na dzień zmniejsza szansę dziecka na przeżycie. Wiele tego typu operacji przeprowadza się w Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Japonii, w Polsce do tej pory nie było ani jednej. Trzeba jednak pamiętać, że ryzyko związane z pobraniem wątroby jest znacznie większe niż w przypadku nerki. Przeszczepianie fragmentu trzustki przeprowadza się tylko w jednym ośrodku na świecie, w Minneapolis (USA), zaś przeszczepianie fragmentu jelita w zasadzie nie wyszło jeszcze z fazy eksperymentu.

Zdaniem przeciwników przeszczepów rodzinnych pobranie narządu stanowi przekroczenie świętej zasady primum non nocere. Każdy zabieg operacyjny zawiera oczywiście element ryzyka, jednakże analizując kilka tysięcy operacji pobrania nerki stwierdzono, że ryzyko zgonu wynosi 0.03 - 0.1%. Ryzyko powikłań we wczesnym okresie pooperacyjnym, takich jak zakażenie rany, krwawienie, zatorowość płucna, zakrzepica żylna, wynosi 2 - 3 %. Wykazano również, że jednostronna nefrektomia (usunięcie nerki) nie zwiększyła częstości pojawienia się nadciśnienia tętniczego ani upośledzenia czynności pozostałej nerki u ponad 600 dawców obserwowanych przez ponad 20 lat.

Opracowano bardzo dokładne zasady związane z wyborem dawcy narządu. Przede wszystkim trzeba się upewnić, że decyzja oddania narządu jest w pełni świadoma i na potencjalnego dawcę nikt nie wywierał nacisku. Trzeba, o czym już wspomniałem, bardzo dokładnie zbadać dawcę, by zabieg był dla niego bezpieczne. Trzeba wreszcie pozostawić dawcy możliwość wycofania swej decyzji nawet w przeddzień zabiegu.

Rozważając za i przeciw przeszczepianiu nerek od dawców rodzinnych nie wolno zapomnieć o psychicznym aspekcie decyzji oddania części swego ciała w celu ratowania bliskiej osoby. Wiele badań przeprowadzonych wśród dawców wykazało, że decyzja ta wyraźnie zwiększyła poczucie własnej wartości bez względu na odległy wynik przeszczepienia.

Prof. WOJCIECH ROWIŃSKI jest chirurgiem. Brał udział w pierwszym przeszczepieniu nerki w Polsce. Jest przewodniczącym Krajowej Rady Transplantacyjnej. Kieruje Kliniką Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Akademii Medycznej w Warszawie.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(06/97) PRZESZCZEPIONA ODPORNOŚĆ
(06/97) NIEŚMIERTELNE KOMÓRKI KRWI
(12/97) SAMOBÓJSTWO GOŚCIA
(02/97) SWÓJ CZY OBCY
Tak to się zaczęło
Serce na dłoni
Śmierć mózgu, śmierć człowieka
Nie ma jak rodzina
Cudze jak własne
Z cudzym sercem