Twoja wyszukiwarka

ALEKSY BARTNIK
E-MAIL
Wiedza i Życie nr 1/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/1996

Poczta elektroniczna (electronic mail, w skrócie E-Mail) jest najpopularniejsząusługą z jakiej można korzystać dzięki Internetowi. Ludzie, którzy nieużywali tego środka komunikowania, mają trudności w zrozumieniu dlaczegojest to lepsze od zwykłej poczty (zwanej uszczypliwie snail-mail, czylipocztą ślimaczą), faksu, a nawet od rozmowy telefonicznej. List elektronicznydociera do adresata, bez względu na to w jakim kraju mieszka, w kilka sekund,czasem - bardzo rzadko - najdalej w kilka minut. Mamy także gwarancję,że list do adresata dotarł - w przeciwnym razie wraca do nas z adnotacjąco uniemożliwiło dostarczenie korespondencji (uszkodzenie w sieci, błądw adresie itp.). Pocztą elektroniczną możemy przesłać nie tylko teksty,ale także obrazy, programy, dźwięki.

List zwykły dochodzi na ogół do adresata w ciągu paru dni. Rozmowa telefonicznawymaga jednoczesnej obecności partnerów przy aparacie, co czasem jest problemem.Faks stał się wielkim przebojem lat osiemdziesiątych, gdy okazało się,że jest łatwy w obsłudze i nie wymaga komputera. Jego zaletą było to, żeprzekazywał dokładne odwzorowanie wysłanej strony, na przykład z podpisemnadawcy, co usprawniało transakcje handlowe. Dziś można nadawać i odbieraćfaksy komputerowo - manipulować i podrabiać "dokumenty", co obniżyłopoważnie wiarygodność tego środka przekazu. Pocztą elektroniczną możemy:

  • Wysyłać teksty do dowolnego użytkownika Internetu na całym świecie. Wysłanielistu nic nie kosztuje niezależnie od długości listu i odległości od adresata- płaci się tylko za konto. Co prawda pojawiły się zapowiedzi wprowadzeniaopłat, ale gdy to piszę sprawa nie jest przesądzona.

  • Dołączać do listu zbiory nie będące tekstem, na przykład programy komputerowe,obrazy, dźwięk.

  • Wysłać list do wielu adresatów na raz.

  • W prosty sposób odpowiadać na list lub przekazać go dalej.

  • Abonować czasopisma istniejące w sieci - kolejne numery przychodzą pocztąelektroniczną.

  • Przeszukiwać niektóre bazy danych.

W kręgach akademickich posiadanie własnego adresu sieciowego jest praktycznieobowiązkiem - dziś wymienia się adresy sieciowe jak dawniej wizytówki.Jeśli ktoś takiego nie posiada, oznacza to, że pracuje w instytucji, delikatniemówiąc, nie najwyższego lotu lub nie nadąża za współczesnością, co niejest komplementem dla naukowca.

Adres sieciowy ma postać: nazwa@komputer.ktorego.uzywam

Ma on dwie składowe: naszą nazwę (nazwa),najczęściej nazwisko, lub jego skrót oraz tzw. hostname, często zwane domeną(komputer.ktorego.uzywam) oddzielone specjalnym znakiem @ (skrótowy zapisangielskiego at - przyimek w, na). W adresie internetowym nie rozróżniasię dużych i małych liter.

Domena to ciąg skrótów oddzielonych kropkami. Są one na ogół uporządkowanew logiczny, hierarchiczny sposób. Ostatni człon jest kodem państwa, dlaPolski - pl. Jeżeli adres nie zawiera na ostatnim miejscu kodu państwa,to chodzi o USA - przywilej twórców sieci. Przedostatni człon adresu (wUSA - ostatni) charakteryzuje na ogół typ użytkownika. Najczęściej używaneskróty:

com - użytkownik komercyjny,
np. sony.com (to w USA)

edu - instytucja edukacyjna,
np. fuw.edu.pl (w Polsce)

gov - agenda rządowa

mil - organizacja wojskowa

net - firma oferująca usługi sieciowe

org - organizacja niehandlowa

Skróty te nie są obligatoryjne. Oto dwa przykłady:
Mój adres: bartnik@fuw.edu.pl
Nazwę wybrałem identyczną z nazwiskiem. Skrót fuw znaczy: fizyka, UniwersytetWarszawski; edu - instytucja edukacyjna, pl - Polska.
Adres mojej żony: ebartnik@ibbrain.ibb.waw.pl
Nazwa jest zlepkiem imienia (Ewa) i nazwiska,domena oznacza Zakład Genetyki Uniwersytetu Warszawskiego, co niestetynie wynika z nazwy.

System poczty elektronicznej działa na zasadzie "zachowaj i podaj dalej",co oznacza, że list, który wysyłamy zostanie pobrany przez program całyczas "czyhający" nań w naszym systemie (tzw. mailer daemon) i wpuszczonyw sieć. Dalej list będzie przekazywany kolejno innym komputerom, czasamiczęściowo przez inną sieć, aż w końcu dotrze do maszyny adresata. Jednąz konsekwencji tego stylu działania jest gwarantcja bezbłędnego przekazudanych tylko w postaci czystego tekstu angielskiego. Wszelkie znaki specjalne,włączając w to polskie litery, mogą być potraktowane przez jeden z licznychkomputerów, przez które przechodzi nasz list, jako znaki sterujące o nieprzewidywalnymdziałaniu. Nie znaczy to jednak, że nie można przesyłać tekstów zawierającychpolskie litery lub znaki matematyczne. Takie pliki trzeba przedtem odpowiedniozakodować, o czym napiszę w jednym z kolejnych odcinków.

Istnieje wiele różnych systemów dostępu do poczty elektronicznej. W systemieokienkowym może to być np. program Eudora, na komputerach Unixowych - elm,pine. Jednak standardowym programem Unixowym dla poczty elektronicznejjest program mail. Opiszę go tu pokrótce, gdyż jest on dostępny na każdymkomputerze Unixowym. Wszystkie możliwości tego programu są także dostępnew innych systemach, często w prostszy i bardziej intuicyjny sposób.

WYSYŁAMY LIST

Żeby wysłać lub odebrać list musimy najpierw dostać się do naszej skrytkiw komputerze (serwerze) umożliwiającym dostęp do Internetu. Fachowcy mówiąo tej czynności w swoim żargonie, że trzeba się zalogować. W tym celu musimy- za pomocą modemu - połączyć nasz komputer z serwerem. Tę czynność wykonujeza nas specjalny program komunikacyjny, który firma podpisująca z namiumowę dotyczącą zasad korzystania z Internetu powinna nam dostarczyć izainstalować w naszym komputerze. Istnieje wiele takich programów, toteżnie będę żadnego opisywać szczegółowo. Decydując się na któryś z nich trzebaporadzić się fachowca ze wspomnianej firmy albo bardziej doświadczonychkolegów.

Uruchomienie programu komunikacyjnego sprawi, że po chwili słychać charakterystycznypisk łudząco podobny do sygnału faksu. Gdy oba komputery "dogadają się"ze sobą pojawi się na ekranie zazwyczaj grzecznościowa informacja zachęcającado korzystania z usług firmy, w której mamy konto, a na jej końcu słowo

login:

Wtedy po dwukropku wpisujemy naszą nazwę - w moim przypadku

bartnik?

Każdą naszą operację kończymy znakiem nowej linii (Enter), co w dalszychprzykładach będę zapisywał jako ?. Komputer sieciowy sprawdza, czyistnieje w nim takie konto. Potwierdzeniem jest kolejne słowo

password:

Po dwukropku należy wtedy wpisać nasze tajne hasło, które jest kluczemdo naszej skrytki. Po sprawdzeniu hasła komputer da znać, wyświetlającna przykład znak $, że jest do naszej dyspozycji. Po nim piszemy komendęmail, po niej stawiamy spację, a po spacji wpisujemy adres, pod który zamierzamywysłać list, na przykład:

$ mail jtus@phys.ualberta.ca

(Uwaga! W systemie Unix rozróżnia się małe i duże litery).

Wywołanie programu mail piszemy z małej litery i oddzielamy od adresu spacją.W samym adresie nie wolno robić spacji.

Po napisaniu komendy mail z odpowiednim adresem pojawi się napis:

subject:

Komputer pyta o temat listu. Możemy, choć nie musimy, wpisać po dwukropkuparę słów, na przykład:

subject: Artykul o QCD

(Jeśli z tego zrezygnujemy, nie przeszkadza to w wysłaniu listu). Zabieramysię więc do pisania listu. Oto przykład: Jacku,?

skonczylem wlasnie artykul.?

Troche sie guzdralem.?

Wysylam wersje w tex'u, wykresy? potem.Pozdrawiam, EAB?

.?

Pisząc list trzeba pamiętać, że:

  • Nie należy używać klawiszy ze strzałkami przesuwających kursor po ekranie.

  • Należy zwracać uwagę czy linia tekstu nie dobiega końca ekranu. Jeślitego nie zauważymy wyraz może zostać podzielony w najbardziej idiotycznymmiejscu i jego fragment przeniesiony do nowej linii. By tego uniknąć trzebaw porę posłużyć się klawiszem ?

  • Błędy można poprawiać tylko w tej linii tekstu, w której znajduje siękursor.

  • Cofać się możemy tylko w tej linii wymazując litery. Robimy to klawiszem"Backspace" (w niektórych systemach naciskając jednocześnie klawisze"Ctrl" i "Backspace").

  • Nie wpadać w panikę gdy zauważymy, że w poprzednich wierszach popełniliśmybłędy. Jeśli są to błędy literowe, nie warto ich poprawiać, bo adresatzapewne odczyta właściwy sens wyrazu i zdania. Gdy jest to błąd grubszegokalibru, to taki list można unicestwić naciskając jednocześnie "Ctrl +C". Operację tę należy powtórzyć, czyli jeszcze raz nacisnąć "Ctrl+ C". Wówczas nasz list zniknie i trzeba zacząć od nowa całą procedurę wysyłki.

Jeśli udało się nam napisać list bez błędów i jesteśmy nim usatysfakcjonowani,trzeba go w końcu wysłać. Robimy to przechodząc do nowego wiersza i stawiamyw nim kropkę, a po niej ?

Wysłanie listu komputer zasygnalizuje znakiem $ świadczącym o gotowościprzyjmowania nowych poleceń. Wysłanie listu nie jest kwitowane żadnym komunikatem!Po prostu poszedł i już. Gdyby nie dotarł do adresata, bo podaliśmy nieprawidłowyadres, to po paru minutach wróci z informacją dlaczego tak się stało. Takwięc system działa według angielskiego przysłowia - no news, good news.

Początkującemu użytkownikowi polecam treningowe wysłanie paru listów dosiebie samego, co pozwoli od razu obejrzeć wyniki.

Taki sposób wysyłania (pisania) listu ma podstawową wadę - blokuje namlinię telefoniczną, za co przecież musimy płacić. Gdy chcemy wyekspediowaćdłuższy list, lepiej przygotować go wcześniej na swoim komputerze i wysłaćpotem jako gotowy plik. Można to robić posługując się jakimś znanym namedytorem tekstu nie używając, rzecz jasna, polskich znaków diakrytycznych.

WYSYŁAMY GOTOWY LIST

Jest to nieco wyższa szkoła jazdy, ale każdy może ją łatwo opanować. Zacznijmyzatem od paru podstawowych informacji. Przesyłanie plików pomiędzy naszymkomputerem (zwykle PC) a serwerem (tam mamy konto) wymaga poinformowaniaobu maszyn o planowanej wymianie danych. Po angielsku mamy na to dwa określenia:upload - ładowanie w górę, tj. przekaz od nas do serwera, i download -ładowanie w dół, czyli serwera do nas. Program telekomunikacyjny (obsługującymodem) ma odpowiednie opcje, na ogół w menu "File Transfer". Podajemytam typ protokołu przekazu (wybieramy kermit) i podajemy kierunek przekazu(upload lub download). Z tymi opcjami musimy się zaznajomić przed podjęciemprób przesyłania danych.

Transmisję zaczynamy po zalogowaniu się w naszym serwerze w sposób wcześniejopisany. Załóżmy, że chcemy przesłać plik o nazwie prosba.txt, który stworzyliśmyna naszym PC. Piszemy:

kermit ?

Komputer po chwili zasygnalizuje, że dysponuje tym protokołem i gotów jestdo współpracy. Piszemy wtedy:

receive prosba.txt?

W tym momencie program poprosi nas o włączenie opcji upload w naszym programietelekomunikacyjnym; robimy to za pomocą odpowiedniego klawisza (np. "PgUp").Pojawia się wówczas tabelka informująca o tempie przesyłania danych. Koniecoperacji oznajmia charakterystyczny sygnał dźwiękowy. Piszemy wówczas:

quit?

Pojawia się $

Przesłanie tekstu od servera do naszego PC przbiega podobnie, piszemy:

kermit?

Po zgłoszeniu gotowości kermita:

send prosba.txt?

Wtedy program poprosi nas o włączenie opcji download w naszym programietelekomunikacyjnym; robimy to, a po zakończeniu przekazu piszemy:

quit?

Pojawia się $

W czasie przekazu danych nasz program telekomunikacyjny będzie informowałnas o postępie transmisji i momencie jej zakończenia. Wtedy wydajemy programowikermit polecenie quit?

Gdy wcześniej przygotowany list (plik prosba.txt) przekazaliśmy już donaszej skrzynki w serwerze i chcemy wysłać go pod czyjś adres (np. autoratego artykułu) piszemy po znaku $: mail bartnik@fuw.edu.pl prosba.txt?

Proszę zwrócić uwagę na zachowanie spacji między poszczególnymi elementamitego polecenia. Jak zwykle nie będzie potwierdzenia, że list wysłano. Wten sposób wyekspediowaliśmy list z pustym polem "subject"; jeślichcemy tam wstawić tekst np. "nowa ksiazka", to analogiczne poleceniema postać:

$ mail -s "nowa ksiazka" bartnik@ fuw.edu.pl ? list.txt?

-s informuje, że wpisujemy tekst w polu "subject". Tekst dłuższy niżjedno słowo musi być w cudzysłowie. W systemie Unix edytory tekstu są trudnei nieprzyjazne użytkownikowi. Znacznie prościej jest zatem napisać listna naszym PC.

ODBIERANIE POCZTY

Przeglądanie poczty, która trafiła do naszej skrytki jest znacznie prostsze.Po zalogowaniu się w serwerze piszemy polecenie mail. Wyświetli się wówczaslista wszystkich listów. Każda linijka będzie miała postać:

N 1 jtus Mon Oct 16 10:21 11/1457 "Praca do Phys Rev"

Pierwsza litera jest skrótem od New, czyli oznacza list, który przyszedłpo ostatnim przeglądaniu poczty. Może tu także stać litera U (Unread) oznaczającalisty, których nie czytaliśmy. Zasada jest następująca: listy przeczytanekierowane są do archiwum, które też znajduje się w naszej skrytce i niepojawiają się więcej przy następnych wywołaniach komendy mail. Kolejnepole podaje nazwę nadawcy, potem mamy datę i godzinę wysłania listu, dalejinformację o długości listu (ostatnia liczba - w naszym przypadku 1457- informuje o długości listu w bajtach), a na końcu pole "subject"listu.

W ramach programu mail widzimy charakterystyczny symbol zachęty & (ang.Prompt). Możemy wydać różne polecenia, z których najważniejsze to:

5 wyświetl list o tym numerze

? lista poleceń programu mail (pomoc)

q wyjdź z programu

z przewiń do przodu listę listów

z- przewiń do tyłu listę listów

d 15 usuń list nr 15

w12jacek zapisz list 12 na pliku "jacek"

r 7 odpowiedź na list nr 7. Postępujemy jak przy wysyłaniu listu, z tym,że nie musimy podawać adresu i wypełniać pola "subject" - jego treśćbędzie taka sama jak w liście, na który odpowiadamy.

Z archiwum musimy usuwać sami stare listy, co zresztą radzę robić często,gdyż inaczej zaleje nas przeczytana korespondencja. Przed usunięciem listówz archiwum przynajmniej te, na których nam zależy powinniśmy ściągnąć donaszego komputera. Robimy to w następujący sposób: Żeby wyjść z programumail trzeba po znaku & napisać q. Gdy komputer daje nam znać ($), żejest gotów przyjąć nasze polecenie piszemy

mail -f?

Pojawia się wówczas cała zawartość archiwum. Gdy chcemy ściągnąć na przykładlist nr 1 piszemy wówczas

w 1 jacek?

Komputer sygnalizuje nam, że utworzył nowy plik o nazwie "jacek",po czym pojawia się w nowym wierszu znak &. Operację możemy powtórzyćnadając różne nazwy kolejnym listom, albo jedną nazwę kilku listom (wtedypiszemy: w 1 4 6 9 marek).

Wszystkie nazwane listy (pliki) są przechowywane w kolejnym archiwum. Abytam zajrzeć, trzeba najpierw opuścić archiwym przeczytanych listów. Robimyto pisząc po znaku & literę q. Gdy pojawi się $ piszemy ls?.Wówczas ukaże się cała lista plików. Można je ściągnąć do naszego komputeraza pomocą "kermita" w sposób wcześniej opisany.

System poczty elektronicznej powstał w USA i nie dziwota, że nie przewidzianoliter innych niż istniejące w standardowym kodzie znaków amerykańskichASCII. Pisząc po polsku można przyjąć dwie strategie:

  • Ignorować znaki diakrytyczne, licząc, że redundancja języka naturalnegopomoże zrozumieć niejasności. Tak postępuje większość użytkowników, piszącna przykład:
    Bylem w Lodzi szesc razy
    i jezdzilem na lyzwach

  • Stosować system wymyślony przez prof. Andrzeja Szymachę z Instytutu FizykiTeoretycznej Uniwersytetu Warszawskiego: po każdym znaku polskim stawiaćapostrof - ułatwia to czytanie tekstu, a także umożliwia napisanie prostychprogramów pozwalających na przekształcenie takiego tekstu w plik zrozumiałyprzez dowolny edytor tekstu uznający polskie litery. Zdanie z poprzedniegoakapitu zapisujemy więc:
    Byl'em w L'odzi sze'sc razy
    i jez'dzil'em na l'yz'wach.

Jeśli chcemy zakończyć naszą pracę w Internecie, nie zapomnijmy "pożegnaćsię" z systemem (często mówimy - wylogować się). W tym celu po znakuzachęty $ piszemy: logout. Tym samym przerywamy połączenie telefoniczne.Pozostaje nam tylko wyjść z programu komunikacyjnego.

Kończąc ten odcinek dziękuję Czytelnikom coraz liczniej piszącym do mnieza uwagi i sugestie. Informuję przy okazji, że w Radiu Bis co tydzień -w piątki o godz. 17.40 - zachęcam słuchaczy do korzystania z Internetu.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
FTP
JPEG, ZIP, UUE etc...
Jak szukać programów?
Grupy dyskusyjne: Usenet
World Wide Web
Tu warto zajrzeć...
Ta wspaniała, nikomu niepotrzebna wiedza...
WWW-szukamy informacji
IRC-pogawędki w Internecie
Trwa wojna przeglądarek
Pliki i katalogi