Twoja wyszukiwarka

BOHDAN MISIUNA
POSTAWA TAOISTYCZNA
Wiedza i Życie nr 1/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/1996

Taoizm wyraża postawę wobec losu pod wieloma względami podobną do stoickiej (patrz: "WiŻ", listopad ub. r.). Czyni to jednak we właściwy myśli chińskiej metaforyczny sposób. Inne są też powody, dla których zgoda na to, co nieuniknione, jest dla taoisty czymś ważnym.

Twórcy taoizmu, Lao-tsy i Czuang-tsy, nie byli - w przeciwieństwie do stoików- racjonalistami. Ostateczna rzeczywistość - tao, jest dla nich niewyrażalną, cudowną tajemnicą. Ich postawa wypływa z mistycznej kontemplacji. Obcy jest jej również stoicki moralizm. W przeciwieństwie do stoicyzmu, taoizm ukazuje ten aspekt ludzkiej wolności, jakim jest spontaniczność. W taki właśnie spontaniczny sposób działa tao, całkowicie swobodne i nieprzymuszone w swym działaniu. Dla stoika "być wolnym" znaczy "być zdolnym do spełniania obowiązku moralnego". Taoista czyni swe istnienie niepowtarzalnym, niezależnie od jakiegokolwiek obowiązku. Taoistyczna "cnota" te, nie ma charakteru moralnego i oznacza właściwy dla danej rzeczy sposób istnienia wynikający z tao. Lao-tsy zauważał, że chęć kierowania się zasadami moralnymi wytrąca tylko ludzi ze stanu naturalnej dobroci. Tak więc w swej istocie postawy stoicka i taoistyczna różnią się od siebie.

Konfucjusz z wizytą u Lao-tsy

Zasadniczą postawą taoisty wobec losu jest niedziałanie (wu-wei). "Czyńpoprzez nieczynienie niczego,/ Działaj nie uciekając się do działania"- mówi w sposób paradoksalny Lao-tsy (Tao-te-king, LXIII)1. Niedziałanie - rozumiane dosłownie - oznaczałoby kres wszelkiej aktywności. Właściwy sens postawy taoistycznej nie polega jednak na rezygnacji z wszelkiego działania, lecz na ograniczeniu się wyłącznie do takiej jego formy, która pozostaje w harmonii ze światem oraz naturą działającego. Źródłem takiej postawy jest bezinteresowne, nie zniekształcone przez pragnienia i wiedzę, poznanie i kontemplacja świata.

W pojęciu tao wyraża się intuicja jedności wszystkich rzeczy. Tao nadaje kierunek nieustannej przemianie świata. W przemianie tej uczestniczą dwa przeciwstawne elementy kosmiczne: element in (negatywny, bierny, mroczny, żeński) i element jang (pozytywny, czynny, jasny, męski). Można je rozpoznać w takich naturalnych zjawiskach, jak następstwo pór roku: jesienią i zimą przeważa in, wiosną i latem - jang. Zanim jednak nastąpi pełna przemiana, jej zarodek ukryty przed światem powoli dojrzewa. Wiosna pozornie tylko nieoczekiwanie następuje po zimie. W pełni lata pojawiają się już pierwsze oznaki jesieni. Człowiek mądry ze spokojem przyjmuje to, co nadchodzi, ponieważ potrafi dostrzec wewnętrzną przemianę, zanim ujawni się ona nazewnątrz.

Świat podlega przeobrażeniu w sposób niezależny od ludzkiej woli. Dlatego właściwe działanie nie może być uwarunkowane przez nasze pragnienia i dążenia. Działając pod presją pragnień, popadamy w konflikt z naturalnym biegiem rzeczy: usiłujemy wejść w posiadanie tego, czego nie możemy zdobyć; zatrzymać to, co musimy utracić; zmienić to, czego nie możemy zmienić. Dążymy do szczęścia i próbujemy uszczęśliwiać innych. Chcielibyśmy nagiąć życie do naszych wyobrażeń i zasad. Często napotykamy jednak nieprzezwyciężony opór ze strony zdarzeń, osób i rzeczy lub przeciwnie - działania nasze grzęzną w bezwładzie. Chcąc osiągnąć coś za wszelką cenę, tracimy wewnętrzną równowagę. Przed takim właśnie działaniem przestrzega Lao-tsy: "Kto wspina się na palce, nie stoi,/ Kto dwa kroki chce zrobić jednocześnie, nie idzie"(Tao-te-king, XXIV).

W swojej książeczce The Way of Chuang Tzu współczesny mistyk Thomas Merton zauważa, że działanie zalecane przez taoistów "jest całkowicie wolne, ponieważ nie ma w nim siły ani przemocy". Siła i przemoc szybko wyczerpują się, zwracając przeciwko temu, kto się do nich odwołuje. Dlatego, zdając sobie sprawę z dostępnej człowiekowi mocy działania, należy w postępowaniu naśladować to, co pozornie uległe i bierne. "Nie ma na świecie nic bardziej słabego i miękkiego od wody, a jednak w pokonywaniu twardego i mocnego nic nie może jej dorównać" (Tao-te-king, LXXVIII). Taoizm uczy, że w pozornej słabości in ukryta jest trwała, nie ulegająca wyczerpaniu, zdolność oddziaływania. Lao-tsy odróżnia dwa rodzaje odwagi. Jedną można by nazwać odwagą wymuszania, drugą - odwagą nieingerowania w świat zewnętrzny. Zamiast trzymać się własnych oczekiwań, należy odważnie pozostawić rzeczy ich naturalnemu biegowi. Taka odwaga, w przeciwieństwie do odwagi wymuszania, jest cenna i przynosi korzyść, ponieważ pozostaje w zgodzie z porządkiem świata. "Ktosię odważa na śmiałość, ginie,/ Kto się odważa na nieśmiałość, żyje"(Tao-te-king, LXXIII).

Czuang-tsy

Człowiek mądry potrafi "działać nie uciekając się do działania" także w tym sensie, że nie robi niczego na pokaz. Nie zależy mu na uznaniu. Im mniej jest ludziom znany, tym większą z tego powodu odczuwa radość. Nie robi nic, co by potwierdziło jego ważność. Nie przywiązuje wagi do uczoności. Zamiast, na przykład, rozprawiać o cnotach, jest dobry i ta jego dobroć przenika serce innych ludzi. Potrafi dobrze życzyć także tym, którzy nie życzą mu dobrze. Nie pragnąc uchodzić za kogoś innego niż jest, może cieszyć się swą własną naturą.

Pozorna bierność taoisty otwiera przed nim możliwość głębszego poznania rzeczywistości. Lao-tsy był przeświadczony o tym, że wartość życia nie zależy od bogactwa wrażeń, a gruntowność wiedzy nie zależy od możliwości doświadczenia wszystkiego. Gruntowna wiedza wymaga jedynie skupienia umysłu na tym, co jest dostępne w naszym bezpośrednim doświadczeniu. "Nie wychodząc za drzwi domu, można poznać cały świat. [...] Im dalszą odbywasz wędrówkę, tym twoja wiedza staje się mniejsza" (Tao-te-king, XLVII).

Taoiści są jednak przekonani, że istnieje taki rodzaj wiedzy, który jest przeszkodą w głębszym poznaniu świata. Wiedza ta ma swoje źródło w poznaniu, które z natury swej jest uwikłane w ludzkie pragnienia i potrzeby. Współczesny psycholog Abraham Maslow zauważa, że tego rodzaju poznanie ma charakter oceniający, porównujący i klasyfikujący. Przedmiot postrzegany jest w nim jedynie jako "element pewnej klasy". W ten sposób zatraca się jednak możliwość ujrzenia go takim, jakim jest, oraz rozpoznania jego wartości. Cieśla przechodzi obojętnie obok wielkiego rosochatego drzewa o pokręconych gałęziach, ponieważ jest ono dla niego bezużyteczne jako materiał. To samo drzewo może być jednak przedmiotem kontemplacji dla taoisty.

Zwykle zwracamy uwagę tylko na te aspekty zjawisk i cechy rzeczy, które uznajemy za pożyteczne lub szkodliwe. Jedynie ten, kto uwolnił się od ciężaru pragnień i od ograniczeń tworzącej uprzedzenia wiedzy, może czerpać radość ze spontanicznego działania i bezinteresownej kontemplacji. Potrafi on dostrzec wartość w tym, co pozornie nieużyteczne. Życie takiej uwolnionej istoty nazywa Czuang-tsy "beztroską wycieczką". Może właśnie ze względu na takie rozumienie wartości życia taoizm jest - jak zauważa współczesny znawca filozofii chińskiej Ching-hsiung Wu - filozofią artystów i poetów.

Tym, co czyni taoizm i stoicyzm najbardziej podobnymi do siebie, jest przeświadczenie o konieczności psychicznego uniezależnienia się od pomyślnych i niepomyślnych zdarzeń, od wywołanych zmiennością losu radości i smutków, nadziei i obaw. Taka równowaga ducha, będąca źródłem dobroci i spokoju, możliwa jest jedynie wtedy, kiedy nie przywiązujemy wagi do tego, co pozornie stanowi zysk lubstratę.

Tym, co - być może - najbardziej je różni, jest jakiś rodzaj pokory, której brak daje się wyraźnie odczuć w wypowiedziach stoików, a która w połączeniu z poczuciem humoru bywa u taoistów ujmująca. Każde istnienie ma dla nich swą własną, niepowtarzalną miarę. Ten, kto dąży do rzeczy wielkich, nie powinien z racji swych szlachetnych dążeń gardzić tym, co w innych ludziach małe. Po cudownym opisie szybującego w przestworzach ogromnego ptaka Penga,Czuang-tsy stawia nam przed oczami obraz konika polnego, który w rozmowie z gołąbkiem wyśmiewa się z jego wysokiego lotu: "Kiedy z największym wysiłkiem staram się wzlecieć w górę, zaledwie dosięgam brzostów lub drzew sandałowych. A czasami nawet to mi się nie udaje, ale i to mi wystarcza. Po cóż więc wznosić się na dziewięćdziesiąt tysięcy li i lecieć na Południe? "(Nan-hua-czen-king, I, 1)2. Życie, które może z jakiejś perspektywy wydawać się przyziemne, jest często dla tego, kto w ten sposób żyje, źródłem najgłębszego zadowolenia.

Czuang-tsy przekonuje, że dla każdej istoty dobry jest jej własny sposób życia. Nie należy więc niewolić innych nawet dla ich rzekomego dobra. Mówi o tym, między innymi, przypowieść o morskim ptaku: "Czyżbyś tylko ty nie słyszał o tym, jak niegdyś morski ptak zatrzymał się na przedmieściach Lu? Książę Lu wyszedł mu na spotkanie, a potem wyprawił dlań ucztę w świątyni przodków. Wykonano muzykę Kiu-szao, by ptaka zabawić, przygo towano zwierzęta ofiarne, by mu dostarczyć delikatnego jadła. Lecz ptak spoglądał na to wszystko zmąconym wzrokiem i był smutny, nie śmiał zjeść ani jednego kęsa, wypić ani jednej czary, a po trzech dniach umarł. Oto jest przykład karmienia ptaka własnym ludzkim pokarmem i niekarmienia ptaka ptasim pokarmem. Jeśli się chce karmić ptaka ptasim pokarmem, trzeba mu dać gniazdo w gęstym lesie, pozwolić mu wędrować nad piaszczystymi równinami, unosić się nad rzekami i jeziorami, żywić się małymi rybkami, latać w szeregu innych ptaków i wraz z nimi przerywać lot, wybierać sobie miejsce pobytu wedle własnego ptasiego upodobania" (Nan-hua-czen-king, XVIII, 5).

Bliska Czuang-tsy wolność jest właśnie taką "ptasią" wolnością: nieograniczoną swobodą istnienia. Nakazy i zakazy moralne są w jego poczuciu szkodliwe, ponieważ zmuszają do bycia dobrym kosztem naturalnej dobroci. Zło pojawia się właśnie wtedy, kiedy człowiek stara się z nich wyswobodzić. Apatyczny smutek lub agresywność są konsekwencją tłumienia własnych pragnień. Jeśli pragnienia jakiejś istoty są chore, to nie uzdrowi się ich represjami.

Bliska Czuang-tsy wolność jest "ptasią" wolnością: nieograniczoną swobodą istnienia

W pozornie paradoksalny sposób wartość życia wiąże się jednak w rozumieniuCzuang-tsy z rezygnacją z własnych pragnień. "Istotą pełnego zrozumienia życia jest to, by nie troszczyć się o rzeczy dla życia niepotrzebne"(Nan-hua-czen-king, XIX, 1). W duchu stoickim zauważa, że ludzie cenią"bogactwo, zaszczyty, długowieczność i dobrą sławę", mają natomiast w pogardzie "ubóstwo, marność, wczesną śmierć i złą sławę" (Nan-hua-czen--king,XVIII, 1). Radość sprawia im to, co przyjemne dla ciała, a uważają za przykre, gdy nie zaznaje ono przyjemności. W ten sposób jednak rozpraszają swą energię na dążenie do rzeczy niekoniecznych dla życia.

Doskonała radość polega - według Czuang-tsy - na braku radości (Nan-hua-czen-king,XVIII, 1). Jest ona radością kontemplacji. Możliwość kontemplacji pojawia się jednak dopiero wtedy, kiedy umysł uwolniony jest od nadmiaru pragnień.

Czuang-tsy ceni życie skromne, samowystarczalne i ciche. Zachować własną naturę można jedynie zachowując jednocześnie umiar. "Mysikrólik wije sobie gniazdo w najgłębszym lesie, ale jedna gałąź mu wystarcza. Kret pije z rzeki, ale tylko tyle, żeby sobie brzuch napełnić" (Nan-hua-czen-king,I, 4). Nie należy uzależniać się nadmiernie od własnych pragnień, ponieważ prowadzi to do utraty wolności. "Bażant błotny musi zrobić dziesięć kroków dla jednego kęsa, a sto kroków, żeby się raz napić, a mimo to nie pragnie być żywiony w klatce. Choć ma tam, czego dusza zapragnie, nie cieszy go to wcale" (Nan-hua-czen-king, III, 4).

Stosunek taoisty do śmierci jest pogodny. Chociaż mądrość polega na umiejętności zachowywania własnego istnienia, śmierć nie jest dla niego zdarzeniem tragicznym, lecz naturalnym dopełnieniem życia. Życie i śmierć stanowią bowiem cząstkę tego samego procesu przemiany. Tao jest we wszystkim, cokolwiek istnieje i co, zanikając lub umierając, zmienia swą postać. Wszystkie istoty żywe, przedmioty martwe, niebo i ziemia, stanowią jedność. W obliczu śmierciCzuang-tsy nie troszczy się o własny pogrzeb: "Będę miał niebo i ziemię za trumnę wewnętrzną i zewnętrzną, słońce i księżyc za tabliczki nefrytowe, gwiazdy i konstelacje niebieskie za perły i drogie kamienie, a wszystkie istoty na świecie za orszak żałobny" (Nan-hua-czen--king, XXXII, 11).

Taoizm Lao-tsy i Czuang-tsy stał się z biegiem czasu źródłem praktyk religijnych i magicznych, które wykroczyły poza filozoficzną postawę. Istnieje taoistyczna kontrola oddechu, alchemia, dieta, sztuka erotyczna zapewniające osiągnięcie jak największej fizycznej i psychicznej mocy oraz maksymalne przedłużenie życia. Sama jednak filozoficzna postawa twórców taoizmu wydaje się wystarczająco cenna. Można więc poprzestać na jej przyjęciu lub naśladowaniu pewnych jej elementów, unikając wikłania się w coś, co często ma z nią niewielewspólnego.

1 Lao-tsy, Tao-te-king. Księga Drogi i Cnoty. Tłumaczył T. Żbikowski. W: "Literatura na Świecie", 1987, nr 1.

2 Czuang-tsy, Nan-hua-czen-king. Prawdziwa Księga Południowego Kwiatu. Tłumaczył W. Jabłoński, J. Chmielewski, Warszawa 1953.

Ilustracje pochodzą z Antologii literatury chińskiej. Pod red. W. Jabłońskiego, Warszawa 1956 i Czuang-tsy, Nan-hua-czen-king. Prawdziwa Księga Południowego Kwiatu. Pod red. W. Jabłońskiego, Warszawa 1953.

Dr Bohdan Misiuna jest adiunktem w Zakładzie Filozofii Kultury UniwersytetuWarszawskiego.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
Hedonizm
Idealizm