Twoja wyszukiwarka

BARBARA PRATZER
IM WCZEŚNIEJ, TYM LEPIEJ
Wiedza i Życie nr 2/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/1996

Wiadomo, że im rak wcześniej zostanie wykryty, tym większe są szanse na wyleczenie. Problem jednak w tym, że aparatura diagnostyczna nie jest aż tak czuła, żeby zmiany nowotworowe ujawniła zaraz po ich pojawieniu się. Właśnie dlatego od dawna poszukuje się biochemicznych znaczników raka, łatwych do wykrycia we krwi lub innych płynach fizjologicznych.

Zespół badaczy francuskich pod kierunkiem Dominicque'a Jouberta z francuskiego Narodowego Instytutu Zdrowia zainteresował się jednym z enzymów należących do rodziny kinaz białkowych zaangażowanych w normalne procesy komórkowe - wzrostu, podziału, różnicowania. Już trzy lata temu badacze stwierdzili, że w guzach przysadki aktywność tego enzymu, oznaczanego symbolem PKC alfa odbiega wyraźnie od normy. Wkrótce wykryli również zmutowaną formę PKC alfa, obecną jednak tylko w guzach inwazyjnych. Teraz ten sam zespół znalazł zmutowany enzym także w guzach tarczycy.

Ponieważ enzym PKC alfa znajduje się we wszystkich komórkach organizmu, a różnica między mutantem a normalnym enzymem dotyczy akurat miejsca kluczowego dla działania enzymu, wysunięto hipotezę, że być może mutant będzie uniwersalnym wskaźnikiem procesu nowotworowego. Innymi słowy, znalezienie go w jakiejś tkance pozwoli na jednoznaczne stwierdzenie: jest rak. Trwają więc poszukiwania PKC alfa w guzach innych narządów. Zanim jednak enzym "awansuje" do tej roli, trzeba wyjaśnić jego związki z innymi znanymi czynnikami, zaangażowanymi w powstawanie guzów nowotworowych.

Biuletyn INSERM nr 49