Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA FIKUS
PYŁEK NA WIETRZE
Wiedza i Życie nr 2/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/1996

Zanim obsiejemy pola uprawne transgenicznymi roślinami należy upewnić się, czy wprowadzone do nich obce geny nie przeniosą się do innych roślin. Mogło by się to na przykład stać za pośrednictwem mszyc, czy też wiatru roznoszącego pyłek rośliny transgenicznej. Łatwo wyobrazić sobie różne scenariusze tego rodzaju katastrof genetycznych: choćby rozpoczynających się od niekontrolowanego przeniesienia genów nadających odporność na suszę lub herbicydy z rośliny uprawnej na spokrewniony z nią chwast.

Przeprowadzone dotychczas nieliczne, statystycznie wiarygodne, próby polowe zdawały się rozwiewać tego typu obawy - nie stwierdzono, by transgeny przenosiły się między roślinami. Jednak najnowsze badania przeprowadzone w Scottish Crop Research Institute każą ponownie wzmóc ostrożność przy próbach polowych ulepszonych roślin. Naukowcy analizowali rozprzestrzenianie się pyłku transgenicznego rzepaku. Doświadczenia z 1991 roku wykazały, że w odległości 100 m od brzegu 4-hektarowego pola stężenie w powietrzu pyłków roślin rosnących na tym polu spada do 2 - 11% ich stężenia nad samym polem. Wynik podobnego eksperymentu, ale przeprowadzonego na dużym, 10-hektarowym polu, nie był już tak optymistyczny. Stężenie pyłku wzrosło do 69%, a co gorsza, żywotne ziarna pyłku można było znaleźć nawet w odległości 2.5 kilometra.

Ocena zagrożenia, jakie wynika z ujawnionego zjawiska, należy teraz do biologów i ekologów. Z całą pewnością ograniczone zostaną zezwolenia na próby polowe z roślinami transgenicznymi i ich praktyczne zastosowanie znów odsunie się w czasie.

"New Scientist" 2003/1995