Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ GORZYM
70 LAT WIEDZY I ŻYCIA
Wiedza i Życie nr 3/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1996

"Wiedza i Życie" ma 70 lat! Niewiele jest czasopism w Polsce,które szczycą się takim wiekiem. Na dobrą sprawę
moglibyśmy z czystym sumieniem dodać sobie jeszcze 16 lat, tytuł "Wiedzai Życie" pojawił się bowiem już w 1910 roku.

Tadeusz Rechniewski, jeden z przywódcow polskich grup socjalistycznychw Petersburgu, skazany za rewolucyjną
działalność na 14 lat katorgi i zesłanie na Syberię, po powrocie do Polskiw 1906 roku zaczął wydawać pismo
pod ciągle zmieniającym się tytułem. Przyświecał mu jednak jeden cel: popularyzacjawiedzy, w tym zwłaszcza
wiedzy społecznej, i to był główny powód zabawy w tytułową ciuciubabkęz cenzurą. Gdy ta zamykała mu "Wiedzę",
on robił swoje pod tytułem "Światło", gdy z kolei zamykała "Światło"­ on wydawał "Nowe Życie". Tak oto pojawił się,
choć tylko jako jednodniówka, tytuł "Wiedza i Życie". Pismo Rechniewskiego,bez względu na aktualny tytuł,
było podstawową lekturą członków licznych wtedy kół samokształceniowychoraz "Uniwersytetu dla wszystkich".

Historię naszego czasopisma liczymy jednak od marca 1926 roku, kiedy to"Wiedza i Życie" zaczęła ukazywać się
regularnie. Wydawcą nowego miesięcznika był Powszechny Uniwersytet Korespondecyjnyi Związek Polskiego
Nauczycielstwa Szkół Powszechnych. Pierwszym jego redaktorem naczelnymbył Janusz Jędrzejewicz,
z wykształcenia matematyk, z zamiłowania pedagog, major w stanie spoczynku,związany politycznie
z obozem Józefa Piłsudskiego. W słowie wstępnym pisał, że "Wiedza i Życie"ma zamiar "specjalną opieką otaczać
samouków, udzielając im porad i wskazówek w ich pracy umysłowej".Jędrzejewicz był bowiem przekonany,
że tylko naród oświecony może być spokojny o swoją przyszłość.

Dał zresztą temu wyraz nie tylko redagując "Wiedzę i Życie", lecztakże zakładając w Warszawie wspomniany już
Powszechny Uniwersytet Korespondencyjny. Po przewrocie majowym włączyłsię niezwykle aktywnie w życie polityczne.
W latach 1931­1934 był ministrem wyznań religijnych i oświecenia publicznego.Zasłynął jako inicjator ustaw
dotyczących szkolnictwa, zwanych reformami jędrzejewiczowskimi. Był równieżpremierem, posłem na sejm i senatorem.

Zespół redakcyjny "Wiedzy i Życia" skupił wokół tytułu wielu luminarzypolskiej nauki i kultury. Niektórzy z nich
pozostali wierni pismu także po wojnie, gdy zaczęło je wydawać TowarzystwoUniwersytetów Robotniczych. Nie sposób
wymienić wszystkich, którzy przez te lata gościli na łamach "Wiedzy i Życia".Pismo było zawsze wierne zasadzie:
pomóc w kształceniu tym, którzy tego pragną.

W latach siedemdziesiątych "Wiedza i Życie" zaczęła się przekształcaćcoraz bardziej w pismo społeczno-kulturalne,
które jednak cieszyło się mniejszym zainteresowaniem. Stan wojenny przetrwała,podobnie jak wiele innych miesięczników,
jako kwartalnik. Nastąpił dalszy spadek nakładu. W efekcie ówczesny wydawcaRSW Prasa­Książka­Ruch zaczął
zastanawiać się nad likwidacją pisma. Na wieść o tym grupa dziennikarzypopularyzujących naukę
(kilkoro do dziś jest w naszym zespole) postanowiła reanimować ten zasłużonydla polskiej kultury tutuł.

I tak oto w styczniu 1989 roku ukazała sie nowa "Wiedza i Życie",bogato ilustrowana i drukowana na lepszym papierze.
Najważniejszą zmianą był jednak nowy, wyraźnie określony profil pisma.Zdecydowaliśmy się pójść w stronę nauk
ścisłych, medycznych, biologicznych i szeroko rozumianej techniki, nietracąc z oczu człowieka i jego problemów.
Taki wybór okazał się trafny, o czym świadczył kilkunastokrotny wzrostsprzedaży pisma.

W nową polską rzeczywistość weszliśmy jako spółdzielnia dziennikarzy, któraw 1991 roku wzięła na siebie trud
wydawania czasopisma. Mieliśmy dużo zapału, lecz znacznie mniej doświadczeniawydawniczego. Chcąc utrzymać tytuł,
szukaliśmy prężnego wydawcy. Od trzech lat jest nim firma Prószyński iS-ka. Znaleźliśmy w niej finansowe i organizacyjne
oparcie, a przede wszystkim zrozumienie tego, co robimy i co chcemy robićdalej.

Jesienią ubiegłego roku w rankingu poczytności czasopism "Wiedza i Życie"zajmowała 13 miejsce wśród wszystkich
wydawanych w Polsce miesięczników. Ponad 400 tysięcy czytelników deklarowało,że sięga po nasz tytuł.
Mamy świadomość, że na ten sukces składa się nie tylko wysiłek zespołuredakcyjnego i naszego wydawcy,
lecz przede wszystkim życzliwa pomoc całej rzeszy współpracujących z naminaukowców, którzy swoją wiedzą i talentem
popularyzatorskim służą nam i naszym Czytelnikom.

Janusz Jędrzejewicz w pierwszym numerze "Wiedzy i Życia" napisał:"Życie na Wiedzy oparte, Wiedza z Życia wyrosła,oto hasła dnia dzisiejszego, hasła wypisane w nagłówku naszego pisma".Czyż można lepiej wyrazić przesłanie,
któremu staramy się być wierni?


Andrzej Gorzym

Redaktor naczelny