Twoja wyszukiwarka

MAŁGORZATA PAWLICKA-YAMAZAKI
SZCZEPIONKA PRZECIW KOKAINIE?
Wiedza i Życie nr 3/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1996

Leczenie osób uzależnionych od kokainy jest niezwykle trudne. W przypadku alkoholu czy heroiny stosuje się środki farmakologiczne i zabiegi psychoterapeutyczne, które często przynoszą efekty. Skutecznych metod leczenia uzależnień od kokainy ciągle brak. Nowatorskie podejście do tego problemu zaproponowali naukowcy kalifornijscy, którzy postanowili potraktować kokainę jako czynnik obcy dla organizmu - podobnie jak obce są rozmaite patogeny: bakterie, wirusy itp. - i do zneutralizowania wpływu tego narkotyku wykorzystać jego naturalne siły obronne.

W jednym z grudniowych numerów "Nature" z ub.r. badacze ze Scripps Research Institute w La Jolla w Kalifornii donoszą o udanym eksperymencie zastosowania szczepionki przeciwko kokainie znoszącej wpływ tego narkotyku na aktywność ruchową zwierząt. W skład szczepionki wchodzą podobne do kokainy związki połączone z białkiem nośnikowym, które pobudzają układ odpornościowy do produkcji przeciwciał wiążących kokainę. Związanie kokainy z przeciwciałami uniemożliwia narkotykowi przeniknięcie przez barierę krew-mózg, zapobiegając tym samym jego wpływowi na ośrodkowy układ nerwowy. Amerykańscy badacze wykazali, że uprzednie podanie takiej szczepionki obniża poziom narkotyku w mózgu oraz ogranicza pobudzenie motoryczne zwierząt doświadczalnych, którym wstrzykiwano kolejne dawki kokainy.

Nie wiadomo jeszcze, czy efekty szczepienia nie zniosłyby podwyższonej dawki tego narkotyku. Do ustalenia pozostaje także kwestia, czy szczepienie to wpływa również na własności uzależniające kokainy.

Działanie kokainy polega na wzmacnianiu przekaźnictwa nerwowego neuronów wchodzących w skład tzw. systemu nagrody - rejonów mózgu leżących w obrębie jądra półleżącego oraz płata przedczołowego kory mózgowej (nazywanych niegdyś "ośrodkami przyjemności"). Narkotyk ten blokuje zwrotny wychwyt przekaźnika nerwowego dopaminy neuronów dopaminozależnych, powodując przedłużone pobudzenie. Stąd też dotychczasowe próby leczenia uzależnień od kokainy polegały na podawaniu leków-antagonistów dopaminy lub kokainy.

Metody te jednak wiążą się z niebezpieczeństwem wystąpienia objawów abstynencyjnych, a ponadto wymagają stałego podawania leków i współpracy ze strony pacjenta. Szczepienie nie ma tych wad - nie powoduje objawów ubocznych, a skuteczność osiąga się już po kilku wstrzyknięciach, uzupełnianych następnie szczepieniem przypominającym (jak przy ochronie przeciw tężcowi). W przypadku omawianych badań skutkiem podania szczepionki przeciw kokainie był wzrost przeciwciał przeciw temu narkotykowi u zwierząt doświadczalnych przez 20 dni od ostatniego szczepienia.

David W. Self, psychiatra z Yale University School of Medicine, komentujący te wyniki dla "Nature" zwraca uwagę, że uzależnienie to zjawisko bardzo złożone i jego zasadnicza przyczyna leży w psychice osób zażywających narkotyki. Nałóg jest wynikiem zmian, jakie narkotyki powodują w ich mózgu. Dlatego też, jego zdaniem, walka z nałogiem powinna być raczej ukierowana na odwrócenie tych zmian, co mogłoby wpłynąć na ograniczenie potrzeby zażywania narkotyków. Immunizacja nie ma żadnego wpływu na te procesy, toteż - nawet jeśli z badań na szczurach przejdzie się do badań klinicznych - nie można z nią wiązać nadziei na terapię. Tym bardziej, że niewykluczone, iż wpływ szczepionki można by znieść, zażywając ją ponownie. Byłaby to raczej, w jego opinii, obiecująca metoda profilaktyczna, lub jeden ze sposobów odtruwania osób, które zażyły groźną dla życia dawkę kokainy. Uzależnienia to poważny problem, który należy traktować jako zaburzenie psychiczne i na szybkie jego rozwiązanie nie ma co na razie liczyć.

"Nature", 6558/1995

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykule:
Zadziwiająca historia koki.