Twoja wyszukiwarka

ZBIGNIEW SZAFRAŃSKI
OBYŚ PRZEŻYŁ MILIONY LAT
Wiedza i Życie nr 3/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1996

Przed ponad siedemdziesięciu laty ciało króla Egiptu Tutanchamona,które od 33 wieków spoczywało w ciemnościach grobu, zostało wydobyte naświatło dzienne. W swym pierwszym numerze z 1926 roku "Wiedza i Życie"donosiła o tamtym fascynującym wydarzeniu.

Zaczynał się czwarty rok najsłynniejszego odkrycia w dziejach archeologii.W planach tego roku było wydobycie mumii króla. Wcześniej uprzątnięto wspaniałemeble i przedmioty zgromadzone w przedsionku grobu oraz rozebrano w salisarkofagowej cztery kaplice ze złoconego drewna, które kryły kwarcytowysarkofag faraona. Wczesnym rankiem, 10 października 1925 roku, Howard Carterpodniósł wieko leżącej w sarkofagu drewnianej trumny. Okazało się, że wswym wnętrzu kryje ona drugą, zaś ta jeszcze trzecią, ostatnią, wykonanąz litego złota. Miesiąc później, 11 listopada o godzinie 9.45, przystąpionodo komisyjnych oględzin mumii Tutanchamona.

Fragment złotej trumny, którą okrywały dwie inne wykonane ze złoconegodrewna. Ta trzecia, z litego złota, jak i dwie pozostałe, była włożonaw kwarcytowy sarkofag pokryty wiekiem z czerwonego granitu. Waga złotejtrumny wynosi 110.4 kg; Muzeum Egipskie w Kairze

Przed siedemdziesięciu laty "Wiedza i Życie" pisała o tym w krótkiejnotatce opatrzonej tytułem Otwarcie sarkofagu Tut-end-Amuna. Od tamtegoczasu wiemy dużo więcej o Tutanchamonie, o jego królewskiej rodzinie, oepoce, w której żył. Najczęściej to właśnie sława odkrycia grobu "złotegofaraona" była powodem podejmowania kolejnych badań. Świat żądał nowychszczegółów, nowych faktów z życia kilkunastoletniego chłopca, którego wdrogę na "tamten świat" obdarowano tak niezmiernym bogactwem. Potomnychinteresowała historia jego krótkiej miłości i małżeństwa z młodziutką siostrąo imieniu Anchesenamon, domniemane intrygi starego kapłana Aj, następcyTutanchamona, a także tajemnicze okoliczności nagłej śmierci kilku osóbspośród uczestników odkrycia grobu.

Przypomnijmy niektóre okoliczności, w jakich doszło do tego niezwykłegoodkrycia. Cofnijmy się zatem o prawie wiek.

Piąty lord Carnarvon należał do nielicznych posiadaczy samochodu w Europie.W początku naszego stulecia ten nowy wynalazek techniki dopiero stawałsię przyczyną różnorodnych kraks. Lord uległ poważnemu wypadkowi, zaś specyficznyklimat Egiptu - zalecony przez lekarza - miał zapewnić mu pełny powrótdo zdrowia. Kraj nad Nilem w cudowny sposób nie tylko pomógł Carnarvonowiw rekonwalescencji, ale zafascynował lorda tak bardzo, że następne dwadzieścialat swego życia poświęcił magicznej cywilizacji Egiptu.

Lord Carnarvon nie był archeologiem. Zwrócił się z prośbą do Gastona Maspero,ówczesnego dyrektora Egipskiej Służby Starożytności, o wydanie zezwoleniana prowadzenie wykopalisk. Powszechnie uważa się, że Maspero polecił Carnarvonowimłodego, ale już bardzo doświadczonego badacza, jakim był Howard Carter.

Wspólne wykopaliska tych dwóch Anglików zaczęły się w roku 1907 na terenieTeb Zachodnich. Po pięciu bogatych w odkrycia latach obaj badacze przenieślisię na północ, do delty Nilu. Bez specjalnych sukcesów, tuż przed wybuchempierwszej wojny światowej, powrócili jednak znowu na południe, do Teb.Wtedy, kiedy na świecie ogień wojny rozlewał się po kontynentach, Carterodkrywał królewskie grobowce. Jesienią 1917 roku przystąpił do prac w DolinieKrólów. Marzył o tym już od dwudziestu siedmiu lat, od dnia przyjazdu doEgiptu. Dwa lata później rozpoczął systematyczne i żmudne oczyszczaniez piasku dna Doliny Królów w poszukiwaniu grobowca króla Tutanchamona.Dziesięć lat wcześniej Theodore Davies, archeolog amerykański, zakończyłtutaj swoje siedmioletnie badania odkryciem szesnastu grobów. Obawiam się,że Dolina Królów jest już wyczerpana - napisał Davies w przedmowie do swojejksiążki podsumowującej wyniki tych wykopalisk.

Bóg Amon - jego twarz nosi rysy króla Tutanchamona; Świątynia Amonaw Karnaku, Teby Wschodnie, XVIII dynastia

Cartera nie zniechęcało jednak ani takie stwierdzenie Daviesa, ani przekonanieMaspero o tym, że grobowiec Tutanchamona powinien znajdować się w DolinieZachodniej, będącej odgałęzieniem Doliny Królów. Mijały lata, zbliżał siętermin zakończenia prac (koncesja - czyli pozwolenie na prowadzenie wykopalisk- wykupiona była tylko do 1923 roku). Robotnicy wynosili kosze piasku,który wysypywali u wylotu Doliny, przy opuszczonym przez archeologów prawieod wieku wejściu do grobowca, któremu nadano później numer "5". Wtedynikt jeszcze nie przypuszczał, że jest to największy grób w całej Dolinie,że został wykuty dla synów Ramzesa II, i że odkrycie tego faktu staniesię sensacją lat dziewięćdziesiątych naszego stulecia. "Wiedza i Życie"również o tym pisała [patrz: "WiŻ" nr 8/1995].

Na kilka tygodni przed wygaśnięciem koncesji, 4 listopada 1922 roku, wpobliżu grobu Ramzesa VI oczom Cartera ukazał się pierwszy skalny stopieńzejścia do grobowca. Następnego dnia, przed południem, tylko 4 metry -16 stopni schodów - dzieliły odkrywcę od zamurowanego wejścia, na którymwidniały pieczęcie z kartuszami Nebcheperure, imieniem koronacyjnym Tutanchamona.Carter zasypał jednak odkryte wejście i schody. Ta decyzja mogła wydaćsię dziwna tylko tym, którzy nie rozumieją znaczenia takich pojęć, jak"przyjaźń", "lojalność", "uczciwość". Wreszcie dokonaliśmynadzwyczajnego odkrycia; wspaniały grób z nie naruszonymi pieczęciami;zasypywany na twój przyjazd; gratulacje - tak brzmiał tekst telegramu, jakiCarter wysłał rankiem 6 listopada do lorda Carnarvona.

Dokładnie w trzy tygodnie po odkryciu pierwszego stopnia schodów - jużpo przybyciu lorda - wyjęto kamienne bloki zamykające wejście do grobu.Za nim ciągnął się kilkumetrowy korytarz wypełniony odłamkami skalnymi.Środkiem tego rumowiska biegło przejście. Korytarz zamykało drugie wejście,tak jak pierwsze zamurowane i opatrzone pieczęciami. Następny dzień, 26listopada, był tym najcudowniejszym, jaki kiedykolwiek przeżyłem - napisałpóźniej Carter. Po wyjęciu pierwszego kamienia, przez powstały otwór, Carter,lord Carnarvon i jego córka lady Evelyn Herbert oraz jeden z archeologówmisji, Alfred Callender, zobaczyli "wspaniałości" - nagromadzone skarbyw sali przedsionka grobu.

Oficjalne otwarcie nastąpiło 3 dni później i trwało właściwie do 2 grudnia.Wśród zaproszonych gości byli egipscy dostojnicy i przedstawiciele miejscowychoraz prowincjonalnych władz, a także europejscy goście spędzający wakacjew Tebach i korespondent "The Times". (Dziennikarza "Wiedzy i Życia"nie było tam jedynie dlatego, iż wtedy jeszcze to czasopismo nie istniało.)Dopiero następnego dnia przyjechał Pierre Lacau, który niedawno przejąłkierowanie Egipską Służbą Starożytności, egiptolodzy oraz nowe osobistości.Opisywana przez prof. Kazimierza Michałowskiego, światowej sławy polskiegoarcheologa, wizyta królowej Elżbiety belgijskiej mogła mieć miejsce trochępóźniej. Carter nie wymienia monarchini wśród osób, które w ciągu dwóchpierwszych dni były obecne podczas oficjalnych ceremonii.

Potrzeba było jeszcze sześciu lat na opróżnienie grobu, wstępne prace konserwatorskie,na sporządzenie dokumentacji i przewiezienie zabytków do Kairu. Dopierow dziesięć lat po odkryciu ukazał się ostatni, trzeci tom pierwszej - ijak do tej pory jedynej - publikacji autorstwa Cartera, dotyczącej tegowydarzenia oraz zabytków pochodzących z grobowca. Książka Tutanchamon,świetnie napisana przez Christiane Desroches-Noblecourt, pierwszą damęegiptologii francuskiej, także nie jest wyczerpującą publikacją na temattego odkrycia (polski przekład ukazał się w roku 1980 w tłumaczeniu MarkaMarciniaka). Wydana przed dwoma laty przez Nicholasa Reevesa, byłego pracownikaMuzeum Brytyjskiego w Londynie, książka o obiecującym tytule The CompleteTutankhamun (Wszystko o Tutanchamonie) przynosi mnóstwo interesującychi nowych szczegółów, ale i ona nie może pretendować do miana "kompletnego",naukowego opracowania tego wydarzenia. Dzięki tym publikacjom wiemy jednakcoraz więcej o młodziutkim faraonie.

Złota maska Tutanchamona ochraniała twarz, głowę i ramiona króla. Wykonanaz litego złota oraz lapis lazuli, karneolu, kwarcu, obsydianu, turkusówi kolorowej pasty szklanej. Waży 11 kg; Muzeum Egipskie w Kairze

Miał zapewne 18-20 lat, kiedy umarł około 1325 roku przed Chr. RządziłEgiptem prawie dziesięć lat jako dwunasty władca XVIII dynastii. Badaniajego mumii nie wykazały śladów żadnej choroby, która mogłaby być przyczynątak wczesnej śmierci. (W wielu popularnych opracowaniach powtarzane sąnie uzasadnione informacje o tajemniczej chorobie, o nie znanych bakteriach,etc.) Analiza mumii wyklucza także morderstwo. Jego dwaj poprzednicy natronie egipskim - Amenhotep IV (Achenaton) i Semenechkare - także umarlidosyć młodo. Śmierć Tutanchamona mogła być zaskoczeniem dla otoczenia króla.Wydaje się, że przygotowania do pogrzebu odbywały się w nadzwyczajnym pośpiechu.Skalny grób w Dolinie Królów nie był przeznaczony dla niego. Należało takżeprzyciąć stopy drewnianej, antropoidalnej trumny, aby zmieściła się w kamiennymsarkofagu.

Nadal nie wiemy, czy Amenhotep III był jego ojcem, czy dziadkiem. Tutanchamonpoślubił niewiele młodszą od siebie siostrę - Anchesenamon, która przeżyłago prawdopodobnie o wiele lat. W zeszłym roku Scott Woodward, genetyk zBrigham Young University w Utah, podał interesujące wyniki badań opracowaneprzez jego zespół. Wyizolowano DNA z próbek pobranych z mumii rodziny Tutanchamona.Materiał pochodził z ośmiu pokoleń królów XVIII dynastii. Woodward orzekł,że stwierdzone bardzo duże podobieństwo genetyczne próbek świadczyłoby,iż nie zawierano małżeństw poza rodziną. Dodał też, że ma genetyczne dowodyna to, iż niektórzy faraonowie poślubiali swoje siostry, aby utrzymać "czystość"królewskiej linii.

Tutanchamon żył w bardzo ciekawym i niezmiernie ważnym okresie historiiEgiptu. Amenhotep III zainicjował, zaś jego syn - Amenhotep IV wprowadziłna ołtarze jedynego boga Atona, czczonego pod postacią tarczy słonecznej.Amenhotep IV zmienił w szóstym roku panowania swe imię na Achenaton. Zarzuconokult dotychczasowego pana świata - boga Amona. Imiona i posągi Amona byłyniszczone we wszystkich świątyniach kraju. Nasz młody książę, jako "ukochanysyn" nosił wtedy imię Tut-anch-Aton ("Żyjący wizerunek Atona").Ta zmiana oznaczała zwrot ku dawnej teologii. Najwyżej dziesięcioletnichłopiec zdecydował, dobrowolnie lub pod przymusem, o tym, że Amon powróciłdo świątyń i na ołtarze. Możemy jedynie wyobrażać sobie całą dramaturgiętego nowego przewrotu oraz rolę, jaką w nim to pacholę odegrało.

Złoty wisior królewskiego naszyjnika (pektorału). W środku przedstawienieskarabeusza z tarczą dysku słonecznego. Święty żuk podtrzymywany jest przezdwie boginie: Neftydę - z lewej (przy niej kartusz z imieniem "Tutanchamon")oraz Izydę (przy niej kartusz z imieniem "Nebcheperure", które widniałona pieczęciach obu wejść do grobu króla); Muzeum Egipskie w Kairze

Do niedawna, poza zmianą imienia króla, mieliśmy niewiele dowodów świadczącycho tej nowej sytuacji. Imiona Tutanchamona znaleziono wśród fundatorów nubijskichświątyń w Kaua i w Faras. W inskrypcji umieszczonej na tak zwanej "stelirestauracyjnej" Tutanchamon nakazuje natychmiast otworzyć i odnowićczasowo opuszczone sanktuaria tebańskie, wśród nich te, które należałydo Amona. Egiptolodzy z Chicago University, po wieloletnich studiach, stwierdzili,że za panowania tego młodego króla budowano, i to zaskakująco dużo, w świątyniachLuksoru i Karnaku w Tebach Wschodnich. Znane są także rzeźby Tutanchamonaw towarzystwie Amona oraz boga o delikatnych, szlachetnych rysach twarzykróla.

Sensacją końca lat osiemdziesiątych było znalezienie zabytków egipskichw skrytce zamku Highclere (Anglia), siedzibie lorda Carnarvon. Odkryciadokonał lokaj, Robert Taylor. Obiekty znajdowały się w kredensie wbudowanymw grubą ściankę przejścia między dwoma pokojami. Drzwiczki kredensu, takjak i cała wykładzina przejścia, zamalowane zostały kiedyś białą farbąolejną. W 1989 roku znaleziono ostatni zabytek z tej kolekcji, główkę małejfigurki grobowej Amenhotepa III, która była ukryta w komódce na pistolety.Wbrew pogłoskom i plotkom, z grobu Tutanchamona pochodziły tylko czterymiedziane modele narzędzi, zaś pozostałe przedmioty - albo z wykopalisk,albo zostały kiedyś kupione przez lorda w czasie jego pobytów w Egipcie.Większość obiektów tej kolekcji jest obecnie udostępniona zwiedzającymzamek. Odkrycie to rozbudziło po raz kolejny zainteresowanie Tutanchamonem.

Oparcie tronu, wykonanego z drewna pokrytego cieniutkimi listkami złotychblaszek, zdobione kolorową pastą szklaną i półszlachetnymi kamieniami.Życiodajne promienie tarczy słonecznej Atona oświetlają swobodnie siedzącegokróla i stojącą przed nim małżonkę. Hieroglificzny tekst powyżej podajepierwotne imiona pary królewskiej: Tutanchaton i Anchesenpaaton (późniejAnchesenamon); Muzeum Egipskie w Kairze

Lord Carnarvon nie doczekał dnia otwarcia sarkofagu. W połowie marca 1923roku, kiedy znowu powrócił do Doliny, aby kontynuować prace, ukąsił gojakiś owad. Niewielka początkowo ranka uległa zakażeniu. Wyjechał do Kairu,gdzie dzięki lepszej opiece lekarskiej infekcja została zażegnana. Podkoniec miesiąca zachorował jednak na zapalenie płuc. Zmarł 5 kwietnia przeddrugą nad ranem w hotelu Continental. W tym samym momencie zgasło światłonie tylko w hotelu, ale i w całym Kairze. Przyczyny tego zjawiska nie udałosię w żaden racjonalny sposób wyjaśnić. W chwili śmierci lorda, w Anglii,bardzo do niego przywiązany pies zaczął wyć, a następnie padł martwy. Tedwa tajemnicze fakty opowiedziane przez syna zmarłego, szóstego lorda Carnarvon,zamieszcza Christiane Desroches-Noblecourt w swojej książce.

Nagła śmierć lorda nie była jedyną, jaką wiązano z Tutanchamonem. GeorgesBénédite, naczelny konserwator działu starożytności egipskich w Luwrze,zmarł rażony apopleksją, wychodząc z grobu Tutanchamona. Współautor pierwszegotomu opracowania opisującego odkrycie grobu, amerykański egiptolog ArthurMace, także zmarł nagle (dwa następne tomy Carter już wydał sam). KazimierzMichałowski wspomina też o nagłych zgonach współpracującego z misją archeologicznąamerykańskiego historyka - Jamesa Breasteda, oraz lady Carnarvon. To wystarczyło,aby prasa zaczęła rozpisywać się na temat "zemsty faraona" i jegowyroku na tych, którzy zakłócili jego spokój. Mówiono także o nie znanychbakteriach lub wirusach, które zostały uwolnione z grobu, o tajemniczejtruciźnie, którą miały być rzekomo powleczone znalezione w grobie przedmioty.Mówiono i nadal mówi się o wielu innych tajemniczych okolicznościach.

Można przedstawić długą listę nazwisk osób, które związane w jakiś sposóbz odkryciem grobu Tutanchamona dożyły pięknego wieku. Carter zmarł w 1939roku mając 65 lat. Zaś Pierre Lacau i sir Alan Gardiner - który zajmowałsię opracowaniem grobowych inskrypcji - odeszli w chwale ze świata egiptologiigrubo po osiemdziesiątce. "Chodzącą kpiną" zemsty faraona, jak wspominaMichałowski, była królowa Elżbieta, która zmarła kilkadziesiąt lat po odkryciu,mając niemal dziewięćdziesiątkę.

Obyś przeżył miliony lat - głosiła jedna ze znalezionych w grobie inskrypcji.Żaden monarcha nie doczekał się tylu dokumentów, w których jego imię jestpowtarzane wielekroć. Książki, artykuły w prasie, nazwy hoteli, kawiarni,restauracji, łodzi i statków, nazwy różnorakich przedmiotów wymieniająimię "Tutanchamon" na wszystkich kontynentach. Wizerunki słynnegokróla zdobią tkaniny, okna sklepów, serwisy do kawy, korpusy samolotówi spinki do krawatów. Tysiące turystów ogląda jego podobiznę w muzeachi odwiedza grobowiec; wielu z nich oddaje mu cześć religijną.

Zatem elementy jego jestestwa konieczne do życia wiecznego zostały zachowane.Król może odradzać się, może żyć w "drugim świecie", bowiem przetrwałojego imię, wizerunek, statua, ciało, przedmioty potrzebne w życiu codziennym,amulety i teksty magiczne. Sprawili to Howard Carter i lord Carnarvon,czyniło to i czyni wielu egiptologów oraz miliony ludzi na całym świecie.Dlaczegóż miałby więc mścić się ten chłopiec, "złoty faraon"?

Wydaje się, że pamięć o Tutanchamonie trwać będzie wiecznie. Przyczyniłasię do tego przed siedemdziesięciu laty "Wiedza i Życie", wspominającjego imię - i robi to również teraz.

Dr ZBIGNIEW E. SZAFRAŃSKI jest pracownikiem Instytutu ArcheologiiUniwersytetu Warszawskiego.