Twoja wyszukiwarka

ZBIGNIEW SZAMREJ
EKONOMIA RÓWNOWAGI
Wiedza i Życie nr 3/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1996

Decyzją Szwedzkiej Królewskiej Akademii Nauk 10 października 1995 roku laureatem ufundowanej przez Bank Szwecji na cześć Alfreda Nobla nagrody w dziedzinie nauk ekonomicznych został Robert Lucas z University of Chicago.

Robert E. Lucas jr. urodził się w 1937 roku w Yakima, w stanie Washington, w rodzinie, w której często poruszano sprawy życia społecznego i politycznego. Najpierw studiował historię na uniwersytetach w Chicago (gdzie w 1959 roku zdobył tytuł bachelor) i w Berkeley. Gdy doszedł do wniosku, że czynniki gospodarcze są - historycznie - główną siłą rozwoju społecznego, przeniósł się na ekonomię, uzyskując doktorat w 1964 roku w University of Chicago. Potem był wykładowcą w Carnegie-Mellon University, gdzie w 1970 roku otrzymał tytuł profesora ekonomii. W 1975 roku został zatrudniony w University of Chicago na stanowisku profesora ekonomii w Katedrze im. J. Deweya, gdzie pracuje do dzisiaj.

Robert Lucas, ubiegłoroczny laureat Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii

Robert Lucas jest powszechnie uważany za tego, który stworzył dynamiczną teorię makroekonomii klasycznej1. Trzeba jednak dodać, że jakkolwiek przewodził w tworzeniu nowej teorii, to duży udział w jej powstawaniu mieli także tacy amerykańscy ekonomiści, jak: Thomas Sargent ze Stanford University, Robert Barro od 1988 roku pracujący w Harvard University, Edward Prescott z University of Minnesota, Neil Wallace z Federal Reserve Bank of Minneapolis, Nancy Stokey z University of Chicago, Robert King i Charles Plosser - obaj z University of Rochester. W Europie najwybitniejszym przedstawicielem nowej makroekonomii klasycznej jest Patrick Minford z University of Liverpool. Stąd pytanie Lucasa Czy jestem jedynym tegorocznym laureatem?, gdy dowiedział się przez telefon o werdykcie jury. Owe wątpliwości nie były powodowane jedynie tym, że musiałby dzielić nagrodę miliona dolarów z kolegą po fachu, jak skomentowali to dziennikarze. Rok wcześniej przyznano bowiem Nagrodę Nobla aż trzem ekonomistom za zastosowania teorii gier w ekonomii [patrz: "WiŻ" nr 3/1995]. W 1982 roku po otrzymaniu Nobla George Stigler, także z University of Chicago, powiedział, że ta nagroda czeka już na Lucasa.

Jakkolwiek za swojego największego nauczyciela Lucas uznaje Miltona Friedmana - laureata Nagrody Nobla z 1976 roku - to uważa, że John Maynard Keynes2 był tym, który stworzył makroekonomiczny sposób myślenia o gospodarce. Lucas wymienia również nazwiska późniejszych noblistów: Johna Hicksa i Paula Samuelsona, określanych twórcami syntezy neoklasycznej, oraz Franco Modiglianiego, Lawrence'a Kleina i Jamesa Tobina - rozwijających po wojnie teorię Keynesowską. Teorii tej ubiegłoroczny noblista uczył się w University of Chicago od Martina Baileya i pozostawał pod jej wpływem jeszcze w latach sześćdziesiątych.

Podważenia Keynesowskiej teorii, uznawanej przez większość ekonomistów, Lucas dokonał w końcu lat sześćdziesiątych w dwóch artykułach: Koszty dostosowań a teoria podaży (1967) i Płace realne, zatrudnienie i inflacja (1969, współautor Leonard Rapping). Oba teksty, w których autor korzystał z wcześniejszych prac Edmunda Phelpsa z Columbia University, tworzyły mikroekonomiczne podstawy makroekonomii - coś, czego brakowało teorii Keynesowskiej. R. Lucas w Oczekiwaniach i neutralności pieniądza (1972) odnosił się do zachowań podmiotów gospodarczych, aby następnie w kolejnych artykułach badać powstawanie łącznego produktu gospodarki; były to: Ekonometryczne sprawdzenie hipotezy naturalnej stopy (1972) i Pewne międzynarodowe dowody zamienności produkt-inflacja (1975). Później zajął się przyczynami zmian wielkości tego produktu w artykułach Model równowagi cyklu gospodarczego (1975) i Zrozumienie cyklu koniunkturalnego (1977) - formułując dynamiczne podstawy teorii makroekonomii klasycznej. Studies in Business-Cycle Theory (Badania nad teorią cyklu koniunkturalnego) zawierają te i inne prace, a pewną ich syntezą jest zbiór wykładów wygłoszonych w Helsinkach w 1985 roku, opublikowanych w Models of Business Cycles (Modele cyklu koniunkturalnego - 1987).

Lucas w swoich badaniach używa zaawansowanych metod matematycznych, stąd jego współautorstwo Recursive Methods in Economic Dynamics (Rekursywne metody dynamiki ekonomicznej - 1989) z Nancy Stokey (przy udziale Edwarda Prescotta). W ostatnich latach na uwagę zasługują dwa jego artykuły dotyczące czynników wzrostu gospodarczego: O mechanice rozwoju gospodarczego (1988) i Ekonomia strony podaży. Przegląd analityczny (1991).

Już z tytułów prac Lucasa można odczytać przewodnią linię jego programu. Rozpoczął od badania zachowań i działań uczestników życia gospodarczego, przeszedł do określenia warunków, w jakich tworzy się produkt gospodarki, a następnie wyjaśnił wpływ polityki gospodarczej na przebieg jego powstawania. Później zajął się głębszymi przyczynami powstawania produktu gospodarki i jego trwałego wzrostu w dłuższym okresie, jak również czynnikami zakłócającymi taki wzrost.

Lucas uważa, że podstawowym zadaniem zawodowego ekonomisty powinno być uprawianie nauki, czyli tworzenie wiedzy potrzebnej do podejmowania nowych i z konieczności spornych spraw, a nie zarządzanie gospodarką z pozycji polityka. Te dwie role wymagają różnego podejścia do ekonomii - odróżniania teorii ekonomicznej od jej zastosowania. Teoria to coś zrozumiałego bez danych. Niektórzy ekonomiści uważają, że najbardziej przydatne jest zastanawianie się, co robić, aby sprawy życia gospodarczego miały się lepiej w ramach instytucji już istniejących. Inni twierdzą, że te instytucje mają poważne braki i należy je przekształcić. Lucas sądzi, że nasze doświadczenie jest zbyt skromne i nie pozwala na jednoznaczne rozstrzygnięcie tego zagadnienia. Oba stanowiska - jego zdaniem - mogą być słuszne. Gdy problemy narastają niezauważenie jako pewien skutek działania istniejących instytucji i społeczeństwa znajdą się w trudnym położeniu, zwykle nie ma czasu na zastanawianie się nad nowymi formami instytucji i sięga się po to, co istnieje - a to nie zawsze okazuje się najlepsze. Ważne jest zatem, by istniejący "zasób teorii" był dobry, bo tylko wtedy będą one naprawdę pomocne.

W pracach Lucasa są widoczne przede wszystkim: spójność myślenia w rozpoznawaniu czynników rozwoju gospodarczego oraz oparcie tego myślenia na podstawowych zasadach zachowania ludzi. Ubiegłoroczny noblista twierdzi, że uczestnicy gospodarki znają rzeczywistość gospodarczą, w jakiej żyją i co do której podejmują decyzje, jak również jasne są dla nich reguły współpracy i wymiany dóbr oraz usług. Przyjmując, że gospodarka jako całość działań jej uczestników dąży do podnoszenia dobrobytu, będą oni, uwzględniając własne cele, dokonywać w danych warunkach takich wyborów, żeby osiągać możliwie najwyższy poziom zadowolenia. W języku teorii ekonomicznej - optymalizują swoje zachowania, czyli maksymalizują funkcję użyteczności. Przez użyteczność rozumie się określone ilości dóbr wytwarzanych z pewnym prawdopodobieństwem, to znaczy w warunkach niepewności, używanych w danych okresach i wycenianych dla danego poziomu ryzyka. Mówiąc inaczej, rodzina przy danym poziomie umiejętności zawodowych (np. wykształcenia) będzie starać się osiągać jakiś poziom dochodu, dzieląc go na bieżącą konsumpcję - jedzenie, ubranie, opiekę nad dziećmi - i przyszłą konsumpcję, na przykład kupno domu, samochodu, wykształcenie dzieci. Wybór, na co przeznaczyć dochód, pociąga oczywiście za sobą określone decyzje. Dotyczą one ostatecznie najważniejszego: ile (i jak) pracować poza domem, oferując swoje umiejętności na rynku pracy, a na ile "poświęcać się domowi". Dochód, ceny, skłonność lub awersja do ryzyka w teorii ekonomii ujęte są jako określone zmienne, uwzględniane zarówno przez gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa, jak i władze wpływające na sprawy gospodarki.

Decyzje, o których mowa, dotyczą przyszłości. Ich podejmowanie rodzi zatem domysły o przyszłe zdarzenia - wyrażające się powyższymi zmiennymi. Uczestnicy oczekują jakichś wielkości tych zmiennych, z którymi mają do czynienia, aby wprowadzać je do swojej funkcji użyteczności. W jaki sposób je wprowadzają?

John Muth z Carnegie Institute of Technology w 1961 roku podsunął myśl, wykorzystaną jedenaście lat później przez Lucasa, że przeciętne oczekiwania uczestników gospodarki dotyczące zdarzeń czy zjawisk gospodarczych (np. cen) będą zgodne z przewidywaniami, jakie zbudowałaby poprawnie sformułowana teoria ekonomiczna. Ujmując najkrócej: ludzie tworzą sobie poprawne, a więc w znacznym stopniu zgodne z rzeczywistością, oczekiwania dotyczące na przykład poziomu cen, wykorzystując dostępne informacje tak długo, aż krańcowa korzyść odniesiona z informacji będzie równa krańcowemu kosztowi poniesionemu na ich zdobycie (na przykład ktoś inwestujący na giełdzie ponosi koszty na zdobycie dodatkowych informacji, bo spodziewa się w przyszłości dodatkowych korzyści, kupując lub sprzedając akcje). Tę wiedzę ludzie wykorzystują do przewidywania przyszłych cen, stawek płac i wielkości swoich produktów. Nie należy utożsamiać tego z doskonałą informacją i takimiż przewidywaniami - uczestnicy życia gospodarczego mogą mylić się, ponieważ korzystają tylko z części dostępnych informacji. Błędy mogą być powodowane czynnikami losowymi: przypadkowymi, niemożliwymi do przewidzenia zdarzeniami lub zmianami wzajemnych zachowań uczestników gospodarki. Natomiast kiedy dodatkowe, istotne informacje staną się osiągalne, dochodzi wtedy do ich przetwarzania i włączenia w przebieg tworzenia oczekiwań.

Robert Lucas uważa, że podstawowym zadaniem zawodowego ekonomisty powinno być tworzenie wiedzy potrzebnej do podejmowania nowych spraw, a nie zarządzanie gospodarką z pozycji polityka.

Nowa makroekonomia klasyczna Lucasa opiera się na trzech założeniach: a) uczestnicy gospodarki tworzą racjonalne oczekiwania; b) na rynkach podaż i popyt w sposób ciągły tak dostosowują się do siebie, że doprowadzają gospodarkę do równowagi; c) realny produkt gospodarki powstaje w wyniku optymalizowania decyzji dotyczących podaży pracy przez pracowników i wykorzystania zasobów (pracy i kapitału) przez przedsiębiorstwa. Założenia te - uwaga głównie dla nieekonomistów - tylko w przybliżeniu oddają rzeczywistość gospodarczą, a nie są jej dosłownym odbiciem.

Racjonalne oczekiwania tworzą zarówno firmy, znając popyt na swoje wytwory, jak i pracownicy, znając popyt na swoją pracę i stawki płac. Będzie więc dochodzić do uzgodnień tych wielkości na rynkach i określenia równowagi gospodarczej, czyli "oczyszczania rynków". W wyniku tych uzgodnień zostaje wyznaczona dana wielkość produktu całej gospodarki. Oznacza to, że wielkość realnego produktu zależy od poziomu cen. Zwykle jednak uczestnicy gospodarki lepiej znają swoje ceny sprzedaży, a na pewno trudniej jest im przewidzieć ceny, po jakich kupują. Błędnie więc tworzą swoje oczekiwania. Ponieważ przebieg uczenia się i dostosowania wymaga czasu, występują różnice między cenami oczekiwanymi a rzeczywistymi. To zjawisko nazwano zaskoczeniem cenowym. Jeśli ceny oczekiwane będą wyższe, na przykład na pewne wyroby, firmy będą zwiększać ich produkcję; gdy pracownicy oczekują wyższych płac, będą zwiększać swój wkład, czyli podaż pracy, czego skutkiem będzie wzrost produktu całej gospodarki. Stanie się natomiast odwrotnie, gdy ceny rzeczywiste będą przewyższać oczekiwane.

Wiemy, jak zachowują się uczestnicy gospodarki i jak powstaje produkt. Czy zatem polityka prowadzona przez rządy może wpływać na jego wielkość? Lucas uważa, że przewidywane (uprzedzone) zmiany polityki gospodarczej (np. kursu walutowego, stóp podatkowych czy podaży pieniądza) nie wpłyną na realną wielkość wytwarzanego produktu. Gdyby na przykład rząd zwiększył ilość pieniądza w gospodarce, uczestnicy wiedzieliby, że podniesie to poziom cen. Uwzględnią więc tę nową ilość pieniądza w tworzeniu swoich oczekiwań. Taka zmiana polityki monetarnej wpłynie zatem w podobny sposób zarówno na rzeczywisty, jak i oczekiwany poziom cen.

Zmiany mogą się więc dokonać jedynie wtedy, gdy będą nieprzewidziane. To z kolei prowadzi do pokusy, wobec jakiej stają rządy, aby zmylić uczestników gospodarki, czyli spowodować zaskoczenie cenowe. Nawet wtedy, gdy rząd ma dobre zamiary, musi przekonać do tego ludzi. Powstaje zatem kolejny problem - wiarygodności rządu i tzw. niespójności czasowej. Polega ona na tym, że to, co rząd ocenia za dobre dzisiaj i jest zdecydowany wprowadzić w życie, jutro może okazać się niekorzystne, na przykład zmiana kursu walutowego. Zasługą Lucasa jest wyjaśnienie tych zagadnień. W języku teorii mówi się, że wprowadził on dynamiczne ujęcie w makroekonomii, czyli "przedstawił optymalizujące zachowania uczestników w przebiegu wyborów wielookresowych".

Ze stwierdzenia o nieskuteczności polityki wynika jeszcze jeden wniosek. Nie ma podstaw, aby uznać, że polityka zmierzająca do ograniczania wahań wielkości produktu realnego będzie jednocześnie prowadziła do zwiększania dobrobytu. Można to osiągnąć jedynie podnosząc efektywność gospodarowania przez większą produktywność, czyli korzystniejszą relację wielkości produktu do wielkości nakładów poniesionych na jego wytworzenie. Takimi czynnikami - rozpoznanymi i wprowadzonymi przez Lucasa do modelu gospodarczego - są przede wszystkim kapitał ludzki oraz odpowiednie opodatkowanie pracy i kapitału.

Powiązanie między kapitałem ludzkim a stopą wzrostu produktu gospodarki może być dwojakie. Z jednej strony, gdy kraje stają się coraz bogatsze, będą prawdopodobnie "inwestować w człowieka" - w lepsze jedzenie, lepsze wykształcenie. Z drugiej strony, zdrowsi i lepiej wykształceni ludzie będą bardziej produktywni, co w konsekwencji prowadzi do większego dobrobytu. Lucas poszerzył neoklasyczny model wzrostu gospodarczego Solowa o wymianę między krajami oraz o kapitał ludzki, przyczyniający się do tworzenia nowego kapitału. Pokazał przy tym warunki wymiany między krajami, gdy ich poziom wyposażenia początkowego w kapitał rzeczowy i kapitał ludzki jest różny, a następnie zmienia się. Mogą one wtedy prowadzić wymianę, która zależnie od wymuszonej lub obranej ścieżki rozwojowej, czyli zastępowania importu bądź popierania eksportu, będzie korzystniejsza dla jednego bądź drugiego kraju. Szukanie i znajdowanie takich ścieżek rozwoju, które odpowiadałyby również warunkom, w jakich gospodarki znajdują się teraz i w jakich znajdą się w przyszłości, jest właśnie zadaniem ekonomistów.

1 Makroekonomia bada zachowanie gospodarki jako całości.

2 J. M. Keynes w swoim największym dziele Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza (1936 r.) zajął się głównie problemem zwalczania bezrobocia jako skutku wielkiego kryzysu. Stwierdził, że gospodarka nie osiągnie samodzielnie poziomu pełnego zatrudnienia bez interwencji państwa.

Dr ZBIGNIEW SZAMREJ jest pracownikiem Katedry Ekonomii I w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.