Twoja wyszukiwarka

JOANNA NURKOWSKA
WYKAPANY TATA
Wiedza i Życie nr 4/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/1996

Badacze z University of California w San Diego (La Jolla) postanowili rozstrzygnąć dylematy rodzinne, do kogo maleństwo jest podobne, w obiektywny, bo naukowy sposób. Zgromadzono kolekcję zdjęć rodziców i dzieci (zarówno chłopców, jak dziewczynek) z okresu, gdy miały rok, 10 lat i 20 lat. Badani ochotnicy mieli za zadanie wskazać rodziców każdego z dzieci.

Ze sterty zdjęć bez problemu potrafili wyszukać te przedstawiające daną osobę na przestrzeni 20 lat i to niezależnie czy rodzica, czy dziecko. Oznacza to, że na wybranych do eksperymentu zdjęciach cechy charakterystyczne danej osoby były wyraźne.

Statystyczna analiza wykazała, że zarówno dziesięcio, jak i dwudziestolatkowie są dla postronnego obserwatora tak samo podobni do biologicznych rodziców, jak do osób trzecich. Jedyne, istotne statystycznie podobieństwo cechowało roczne maluchy - zarówno chłopców jak dziewczynki - najbardziej przypominały swoich ojców.

Naukowcy nie byliby sobą, gdyby nie pokusili się o interpretację tych wyników. Otóż niezależnie jak wygląda dziecko, matka praktycznie zawsze wie, które maleństwo jest jej. Ojciec nie jest już tego taki pewien. Dane amerykańskie i polskie mówią nawet, że około 10% dzieci ma innego ojca niż metrykalny. Stąd - zdaniem naukowców - prawdopodobnie w interesie dziecka jest wyglądać jak ojciec, by zachęcić go do wysiłków na rzecz wychowania potomka.

"Nature", 6558/1995