Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ KOZŁOWSKI
NIE TYLKO CZŁOWIEK
Wiedza i Życie nr 5/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/1996

Zwykliśmy uważać, że stosowanie narzędzi, a w szczególności ich celowy wyrób jest cechą właściwą wyłącznie człowiekowi. Znane są wprawdzie fakty wyciągania kaktusowym kolcem larw z kryjówek przez ziębę dzięciołową z Galapagos, rozbijania kamieniem strusich jaj przez ścierwnika, czy wreszcie posługiwania się różnymi fragmentami gałęzi i patyków przez szympansy, jednak nie ma dowodów na to, że australopiteki - nasi pradawni przodkowie używali narzędzi. Tymczasem Gavin R. Hunt z Massey University w Nowej Zelandii opisuje w "Nature", jak dzikie (a więc nie uczone konkretnych zachowań) ptaki z gatunku Corvus moneduloides z Nowej Kaledonii - krewniaczki naszych wron - posługują się odpowiednio spreparowanymi gałązkami i fragmentami liści do zdobywania pożywienia.

Hunt twierdzi, że sposób w jaki to robią świadczy o istnieniu zachowań, uważanych dotąd za zupełnie obce dziko żyjącym zwierzętom. Po pierwsze, narzędzia krewniaczek naszych wron mają "ustandaryzowany" kształt, co może sugerować, iż wybierają one materiał nieprzypadkowo, z góry przewidując cel jego wykorzystania. Po drugie, zauważono dwa rodzaje narzędzi, być może więc ptaki stosują różne "przyrządy" w odmiennych sytuacjach. Po trzecie, jeden typ narzędzia jest zawsze zaopatrzony w haczyk - pozostałość nasady gałązki po jej oderwaniu. Podobne cechy miały dopiero narzędzia pradawnych ludzi z górnego paleolitu.

Zagięty koniec najbardziej interesującego, haczykowatego narzędzia służy wronom do wydłubywania różnych bezkręgowców z otworów w gałązkach i spomiędzy liści. Ciekawe, że ptaki używają swego "przyrządu" przez dłuższy czas, odkładając go na bok, gdy jest im nie potrzebny lub zawadza, ale udając się na dalsze poszukiwania żeru zabierają go ze sobą. Kilka razy Hunt zaobserwował nawet ptaka, który "zapomniawszy" swej gałązki wrócił po nią po kilku minutach.

Badania kaledońskich wron są dopiero na etapie wstępnym. Dają jednak wiele do myślenia na temat różnic i podobieństw świata zwierząt i ludzi, które jeszcze do niedawna były przez wszystkich uważane za tak odrębne.

"Nature", 6562/1996