Twoja wyszukiwarka

MAŁGORZATA PAWLICKA-YAMAZAKI
CZYTANIE W MYŚLACH
Wiedza i Życie nr 6/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/1996

To przecież niemożliwe. Czysta fantazja! A jednak - japońscy naukowcy opracowują komputer, który potrafiłby, analizując fale mózgowe, odgadnąć co ma na myśli badany człowiek.

Urządzenie takie byłoby prawdziwym zbawieniem dla osób cierpiących na choroby degeneracyjne ośrodkowego układu nerwowego prowadzące do pełnego porażenia funkcji ruchowych. Jednym z takich schorzeń jest stwardnienie zanikowe boczne - w jego najbardziej zaawansowanym stadium chory traci jakikolwiek kontakt z otoczeniem. Dopóki porusza oczami lub zamyka powieki, może porozumiewać się za pośrednictwem specjalnego kodu, który odpowiednim ruchom oczu przypisuje poszczególne litery, zapisywane przez pielęgnującą chorego osobę. Kiedy porażenie obejmie nerwy zawiadujące takimi ruchami, nawet ten kontakt się urywa.

Na Uniwersytecie Tottori w Osace prowadzone są eksperymenty, w których komputer rejestruje fale elektroencefalograficzne mózgu ochotników, którzy mają za zadanie skupić się nad jednym z pięciu krótko wyświetlanych na ekranie wyrazów. Komputer ocenia potencjały wywołane endogennie, które pojawiają się w mózgu człowieka, gdy ma on jakiś problem do rozwiązania. Następnie maszyna porównuje uzyskane dane ze wzorcem fal odpowiadającym danemu pojęciu i ocenia, czego uczyła się badana osoba. Odgadnięcie słowa, o którym myśli badany, zajmuje komputerowi około 25 sekund. Urządzenie to nie pozwala co prawda na odczytywanie pełnych zdań, jednak dla osób kompletnie odizolowanych od otoczenia nawet tak ograniczona forma przekazywania swoich potrzeb będzie miała nieocenione znaczenie.

Prace eksperymentalne trwają już od roku. Obecnie trafność, z jaką komputer odgaduje myśli ochotników, wynosi 80-90% - zależnie od uczestniczącej w eksperymencie osoby. Ideałem byłoby osiągnięcie trafności bliskiej 100%, w tym kierunku też idą starania badaczy. Zespół japoński przewiduje, że komputery tego rodzaju będą dostępne dla pacjentów za najdalej dwa lata.

"New Scientist", 2008/1995