|
 |
| Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/1996 |
|
|
|
KSIĄŻKA SPOŁECZEŃSTWO OTWARTE I JEGO WROGOWIE JEST DOGŁĘBNĄ KRYTYKĄ POGLĄDÓW PLATONA, HEGLA I MARKSA, PISANĄ Z PUNKTU WIDZENIA WARTOŚCI IDEI ZAWARTEJ W TYTULE. MIMO ŻE SAM POPPER NIE PRZEDSTAWIŁ W SPOSÓB USYSTEMATYZOWANY TYCH WARTOŚCI ANI SAMEJ KONCEPCJI SPOŁECZEŃSTWA OTWARTEGO, TO W JEGO PRACY ZNAJDUJEMY WIELE FRAGMENTÓW I SĄDÓW POZWALAJĄCYCH NA REKONSTRUKCJĘ JEGO IDEAŁU.
Społeczeństwo otwarte to takie, w którym jednostka uzyskuje prawo do osobistych decyzji. Człowiek nie posiadał takiego prawa w społeczeństwie zamkniętym, czyli magicznym, plemiennym lub kolektywnym, w których plemię jest wszystkim, a jednostka niczym. Jak pojedyncza komórka w organizmie, osoba jest tam podporządkowana ogółowi. W społeczeństwie otwartym natomiast dochodzi do głosu interes człowieka właśnie jako jednostki. Pojawia się miejsce na indywidualną inicjatywę, na ludzką godność i wolność. Spełnione też może być rzucone przez Sokratesa wezwanie do wzajemnego szacunku, wsparte przekonaniem, że w życiu człowieka nie ma nic ważniejszego niż inni ludzie. A więc indywidualizm jest pierwszą cechą społeczeństwa otwartego.
Drugą jego cechą jest ruchliwość społeczna. W społeczeństwie otwartym, inaczej niż w zamkniętym, jednostka nie jest na stałe przypisana do swego miejsca, może ona poruszać się w hierarchii społecznej. W społeczeństwie otwartym wielu ludzi dąży do awansu społecznego i do zajęcia miejsca innych ludzi - pisał Popper*. Warunkiem tej ruchliwości jest sprawiedliwość oparta na równości: ludzie są równi na starcie do konkurencji i są traktowani w równy sposób - bez przywilejów, jakie może dawać urodzenie, bogactwo lub władza.
Ograniczona władza - to trzecia cecha społeczeństwa otwartego. W społeczeństwie, które respektuje swoich członków, władza musi działać na rzecz swych obywateli, a nie elit. Władza zostaje poddana kontroli obywateli. Służą temu te instytucje demokratyczne, od których zależy wolność, a z nią postęp - mówi Popper. Ale sama demokracja nie wystarcza, bo przecież systemy totalitarne też potrafiły pozyskać przynajmniej formalne poparcie większości. Toteż społeczeństwo otwarte nie może być samym tylko rządem większości, ale również musi chronić prawa mniejszości.
Karl Popper (1902-1994) - angielski filozof nauki i społeczeństwa, twórca pojęcia "społeczeństwo otwarte", które przeciwstawił totalitaryzmowi
W społeczeństwie takim władza poddana jest nie tylko kontroli społecznej, ale również kontroli rozumu. Koncepcja Poppera jest przesiąknięta ideałem racjonalizmu i wiarą w to, że rozum może dopomóc w urządzeniu i utrzymaniu społeczeństwa otwartego, gdzie każdy człowiek może się mylić, ale wspólnym wysiłkiem możemy zbliżyć się do prawdy. Służą temu dociekanie i dyskusja, których podstaw jest wolność myśli i słowa, a także wolność krytyki, bez której społeczeństwo otwarte - także demokracja - nie może w ogóle istnieć.
W sumie, Popperowską wizję społeczeństwa otwartego przenika wiara w rozum, wolność i braterstwo oraz humanitaryzm rozumiany jako wiara w człowieka i w sprawiedliwość opartą na równości.
Popper dobrze zdawał sobie sprawę, że ideał społeczeństwa otwartego nie jest łatwy. Wybierając je, ludzie tracą poczucie bezpieczeństwa co do swego statusu społecznego. Ci, którzy znajdowali się na szczycie hierarchii, naturalnie będą obawiać się otwartości i konkurencji. Jeszcze trudniej tę otwartość przyjdzie im zaakceptować, jeśli wierzyli w swą wyższość nad resztą ludzi. Dla innych zbyt trudna może okazać się konieczność stałej pracy, jaką narzuca ludziom ta koncepcja, a zatem podjęcie trudu stania się istotą rozumną, zapomnienia o niektórych przynajmniej potrzebach społecznych, pilnowania siebie i przyjęcia na siebie odpowiedzialności. Opór uprzywilejowanych i niechęć do wysiłku były głównymi przeszkodami, jakie stanęły na drodze podejmowanych w dziejach prób stworzenia społeczeństwa otwartego.
Pierwszą taką próbą była demokracja ateńska. Jej źródeł upatrywał Popper między innymi w rozwoju żeglugi i handlu. Ścisły kontakt z innymi plemionami podważa poczucie konieczności, z jakim spogląda się na instytucje plemienne; handel zaś i inicjatywa handlowa są zapewne jedną z tych nielicznych form, w których inicjatywa prywatna może umacniać się nawet w społeczeństwie plemiennym.
W swej analizie Popper pominął pewien istotny aspekt rozwoju żeglugi i handlu w przededniu demokracji ateńskiej. Była nim możliwość osadnictwa na kolonizowanych podówczas wyspach Morza Jońskiego. Ta możliwość "otwarła" Ateny w najbardziej dosłownym sensie tego słowa. Każdy obywatel, który nie był zadowolony ze swej sytuacji albo chciał polepszenia swego losu ponad możliwości, jakie miał w Atenach, mógł je opuścić i szukać szczęścia na wyspach. Mógł niejako "wypisać się" z zamkniętego społeczeństwa. To drastycznie zmieniło sytuację - zarówno oligarchii, jak i zwykłych, wolnych obywateli. Okazało się, że rządzącym są bardziej potrzebni rządzeni niż odwrotnie. "Otwarte drzwi" sprzyjały więc tolerancji, lepszemu traktowaniu prostych obywateli oraz ich udziałowi w podejmowaniu decyzji. Nic dziwnego, że w każdym zamkniętym społeczeństwie pilnie strzeże się granic, a kiedy się je otworzy, dni reżimu są zazwyczaj policzone.
Kolonizacja ma nie tylko znaczenie polityczne. Jeszcze ważniejsze są jej konsekwencje ekonomiczne. Jak słusznie zauważył Popper, otwarte społeczeństwa charakteryzuje współzawodnictwo o pozycje w strukturze społecznej. Konstrukcja ta powinna więc posiadać "wolne" miejsca; ludzie awansujący muszą się gdzieś zmieścić: osiągnąć jakąś pozycję lub zdobyć własność, która zapewni im odpowiednie miejsce w społeczeństwie. Jeżeli takich możliwości brak, konkurencja owa staje się grą o sumie zero. Każdy awans pociąga wtedy za sobą czyjś upadek. Tak właśnie bywa w przypadku przewrotu lub rewolucji: nowi wypędzają starych, zajmują ich miejsce, czasem dokonują redystrybucji pozycji i dóbr pod szyldem sprawiedliwości dziejowej lub sprawiedliwości społecznej. W ten sposób - bez wytworzenia nowych środków do podziału i nowych stanowisk do obsadzenia - nie można stworzyć społeczeństwa otwartego. Zwłaszcza że po jakimś czasie zwycięzcy boją się odwetu ze strony niedawno wypędzonych. Jeszcze bardziej nowe elity boją się naśladowców, do niedawna sojuszników, podejrzewając, że ci, dla których już zabrakło miejsca na górze, zechcą siłą zająć ich pozycje. Wtedy zaczynają kurczowo bronić swojej władzy.
Otwartość terytorialna może zmienić charakter tej gry. Liczba pozycji zwiększa się; ludzie mogą nabywać własność na kolonizowanym obszarze; można im tam nadawać stanowiska. Awansujący mogą znaleźć dla siebie miejsce bez konieczności usunięcia poprzedniej elity.
Ale sama kolonizacja nie wystarcza. Konkwistadorzy nie stworzyli społeczeństwa otwartego - ani na podbijanych ziemiach, ani w ojczystej Hiszpanii. Na Syberii były "otwarte drzwi", prowadziły jednak do śmierci z zimna, głodu i wyczerpania. W efekcie Syberia stała się największym "otwartym" więzieniem. Terytorialna ekspansja państwa, jego armii i aparatu ideologicznego nie wystarcza zatem do otwartości społecznej. Ziemie podbijane dla króla lub cara mogły jedynie prowadzić do jeszcze większego przepychu dworu albo do tyranii. By tak się nie działo, potrzebne są jeszcze inne elementy, o których też pisał Popper: indywidualizm, wolność działania, ograniczenia władzy. A przede wszystkim nieustanny wysiłek wolnych ludzi do podtrzymywania społeczeństwa otwartego. Niechęć zwykłych obywateli do trwałego wysiłku, w połączeniu z oporem oligarchii oraz ideową krytyką demokracji przez większość ówczesnych filozofów z Platonem na czele - doprowadziły w Atenach do załamania pierwszej, bardzo zresztą niedoskonałej, próby stworzenia społeczeństwa otwartego.
Dopiero wiele stuleci później indywidualna kolonizacja przyczyniła się do narodzin takiego społeczeństwa. Było to w posiadłościach brytyjskich w Ameryce Północnej, gdzie osiedlali się koloniści z Europy. Oprócz wielkich zasobów "wolnej ziemi" (opłaconej jednakże eksterminacją Indian) powodzeniu tego eksperymentu sprzyjało wiele innych czynników: przeszczepiona za ocean brytyjska tradycja wolności indywidualnej i ograniczonej władzy, a także rozliczne "czynniki wolności" obecne w samej Ameryce, czyli podporządkowanie władz umowom międzyludzkim oraz wyższemu prawu, z czasem konstytucji, a także istnienie zorganizowanego społeczeństwa, zdolnego do ujawniania i obrony interesów wielu różnych grup społecznych.
Otwartość terytorialna może co prawda sprzyjać otwartości społecznej, ale nie stwarza jej automatycznie. Na szczęście, bo gdyby tak było, to ceną wszelkiej otwartości byłyby podbój i eksterminacja - przecież dziś już nigdzie nie ma wolnej ziemi. Społeczeństwa "otwierały" też inne niż podbój sposoby zwiększenia zasobów energii. Najważniejszy był wzrost wydajności rolnictwa, który stworzył możliwość i konieczność przeniesienia wielu ludzi ze wsi do miast. Tam z kolei technologia przemysłowa po jakimś czasie umożliwiała im awans, tworząc nowe zajęcia i zawody dla nowo przybyłych, bez zagrożenia dla całej hierarchii społecznej. Wzrost wydajności pracy w przemyśle stworzył następnie nowe możliwości działania w sferze usług. Zamożność otworzyła drogę do nowych, prestiżowych stanowisk w upowszechnianej nauce, kulturze masowej, rozrywce. W ostatnich dziesięcioleciach do tamtych pól ruchliwości społecznej doszły i inne możliwości, stwarzane przez rewolucję komputerową.
Co więcej, samo otwarcie społeczeństwa może rozbudzić indywidualną inicjatywę i uruchomić drzemiące w ludziach pokłady energii gospodarczej, co wyraźnie było widać po 1989 roku, czyli po usunięciu więzów krępujących inicjatywę w krajach byłego bloku komunistycznego.
Technologia stwarzała wyłącznie możliwości, z których jedne kultury korzystały, a inne nie. W XVI i XVII wieku, gdy na zachodzie Europy wraz z powstaniem nadwyżek rolnych wielu chłopów znajdowało awans w rzemiośle i handlu, w pozostałej części naszego kontynentu, w tym także w Polsce, szlachta zabroniła chłopom - a także sobie samej - zajmowania się tymi dziedzinami, wprowadzając "drugie poddaństwo" i zamykając ich jeszcze silniej w więzach pańszczyźnianych. Kilka wieków później rewolucja przemysłowa w Związku Radzieckim dokonana pod przymusem, między innymi wskutek wywożenia chłopów bydlęcymi wagonami do fabryk, też nie sprzyjała otwartości społecznej. Zresztą cały system krępował inicjatywę indywidualną i podcinał wszelkie korzenie otwartości.
Tak więc dla powstania społeczeństwa otwartego potrzeba czegoś więcej niż "wolnej" ziemi bądź stwarzanych przez nowe technologie możliwości zwiększenia ruchliwości społecznej. I tak, jak ogień potrzebuje drewna, a życie pokarmu, istnienie społeczeństwa otwartego wymaga stałego podtrzymywania energii potrzebnej do jego egzystencji i rozwoju. Społeczeństwo otwarte nie przetrwa bez instytucji, bez prawnych ograniczeń władzy ani bez niezależności obywateli. Słowem, społeczeństwo otwarte wymaga istnienia społeczeństwa obywatelskiego. To właśnie powstanie społeczeństwa obywatelskiego poprzedzało narodziny społeczeństwa otwartego na rubieżach osiemnastowiecznej Ameryki, a później także w demokracjach Europy Zachodniej.
* Wszystkie cytaty według polskiego wydania, PWN, Warszawa 1993, tłum. Halina Krahelska.
Dr hab. WIKTOR OSIATYŃSKI, specjalista w dziedzinie porównawczego konstytucjonalizmu i praw człowieka, jest profesorem na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie i Warszawie oraz współdyrektorem Centrum Badania Konstytucjonalizmu w Europie Wschodniej na Uniwersytecie w Chicago.
O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach: ...by nie zagubić wspólnego dobra O idei społeczeństwa obywatelskiego Ludzie i termity Sztuka społecznej organizacji Społeczeństwo masowe Wzlot i upadek społeczeństwa obywatelskiego w Polsce Państwo złem koniecznym Być obywatelem Odrodzenie społeczeństwa obywatelskiego
|