Twoja wyszukiwarka

WIKTOR PAWŁOWSKI
DOM CZY KOLEBKA?
Wiedza i Życie nr 7/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1996

Gniazdo rycyka

Często mówimy o powrocie do rodzinnego gniazda. Powiedzenie to dobrze oddaje nasze przekonanie o statusie ptasiego gniazda jako domu całej rodziny. W czasie letniego spaceru możemy natknąć się na opuszczone już ptasie domostwa. Wokół innych będą się jeszcze pracowicie uwijać rodzice wychowujący drugi lęg w tym roku. Niektóre z tych budowli mają niezwykle wymyślną konstrukcję. Możemy je teraz podziwiać, nie niepokojąc ich mieszkańców. Po innych nie zostaje nawet ślad.

Gniazdo krzyżówki

Stare gniazda większości gatunków rzadko są powtórnie wykorzystywane, gdyż ich budowa należy do rytuału godowego i stymuluje samicę do składania jaj. Tylko u dużych ptaków i kilku niewielkich gatunków, na przykład jaskółek, budowa polega na naprawie starego gniazda i dokładaniu nowej warstwy budulca.

Sieweczka obrożna i jej gniazdo

Pracowitość siewkowatych zależy od poziomu wód na terenie ich lęgowiska. Na plaży wiślanej pod Warszawą jednego roku sieweczki, mewy i rybitwy składają jaja wprost na piach, innego zaś po wiosennej powodzi na kilkudziesięciocentymetrowych stosach patyków, łodyg ziół i traw.

Gniazdo grzywacza

Gołębie budują niedbałe gniazda z patyków, tak ażurowe, że dwa białe jaja można dostrzec od spodu. Kto widział, jak wygląda karmienie gołębich piskląt, gdy te z głową w gardle rodziców miotają się na wszystkie strony, pewnie zadaje sobie pytanie, jak to możliwe, że cała budowla nie rozleci się. Tajemnica tkwi w "murarskich umiejętnościach" piskląt. Kał wydalają nie poza gniazdo, ale na jego obwód. Po wyschnięciu działa on niczym zaprawa. Jeśli po kilku tygodniach odnajdujemy puste gniazdo możemy przypuszczać, że lęg się udał. Gołębi rodzice wysiadują następną partię jaj w nowym gnieździe, a młode pewnie wędrują po okolicy.

Pisklęta pokrzewki

Misterne zazwyczaj budowle ptaków śpiewających znajdujemy zawieszone niczym koszyczki na krzewach w lesie i ogrodzie albo na ziemi w polu i na łące. Najdelikatniejsze - ażurowe konstrukcje z łodyżek ziół i traw, to własność pokrzewek.

Gniazdo i lęg drozda śpiewaka

Wymyślne trójwarstwowe budowle złożone z liści i patyków zlepionych ziemią, a wewnątrz wysłane delikatnymi częściami roślin należą do drozdów i niektórych krukowatych. Wyjątkiem wśród nich jest drozd śpiewak - autor niezwykle pięknego gniazda. Wnętrze czarki wypełnia gładka, przypominająca tekturę żółtawa warstwa z próchna zlepionego śliną. Na niej zaś leżą zielononiebieskie jaja w czarne kropki.

W jaki sposób ptaki wytyczają regularny obwód swej budowli i jak uzyskują doskonałą gładkość jego wnętrza? Głównym narzędziem jest ich własne ciało. Podczas budowania obracają się stale i likwidują nierówności zaczepiające się o ich pióra. Ot i cała rzemieślnicza tajemnica.

Gniazdo zaganiacza

Przeciwieństwem koronkowej roboty pokrzewki będzie dzieło zaganiacza i łuszczaków o grubych, wojłokowych ściankach. Zięba dodatkowo maskuje swe gniazdo fragmentami porostów mocowanymi nicią pajęczą.
Budowle największego kunsztu - gniazda zamknięte, czyli kuliste, wije remiz. Dorabia także korytarzyk wejściowy, a całość zawiesza na końcu cienkiej gałązki. Pracę rozpoczynają obydwoje rodzice. Pierwszego dnia w rozwidleniu gałązek tworzą pętlę, będącą "fundamentem", na którym początkowo powstaje koszyczek z wolna zamieniający się w kulę. Gdy gniazdo jest już prawie gotowe, samiec zaczyna budować nowe, tzw. zapasowe, a samica kontynuuje prace wykończeniowe przy gnieździe właściwym. Dodaje korytarzyk, wyściela puchem wnętrze, składa jaja i sama je wysiaduje. Kiedy pisklęta dorosną, remizy przenoszą się na południe Europy, ich gniazdo zaś wykorzystują zimą sikory. Wprawdzie korytarzyk zwykle się zapada, ale nowi gospodarze wydziobują wejście w ściance.

Łozówka

W gniazdach zamkniętych mieszkają obydwa nasze wróble, tworząc tę kulę najczęściej w środku dziupli lub komory w murze. Świadczy to o ich przynależności do tropikalnych wikłaczy, które zadają sobie trud, by maksymalnie zacienić wnętrze. Żyjące w lesie wójciki starają się umieścić swe kule pod warstwą liści na ziemi. Samiec strzyżyka, jednego z naszych najmniejszych ptaków, buduje kilka kul wielkości ludzkiej głowy. Umieszcza je w różnych wykrotach. Na zewnętrzną warstwę składają się liście, a wnętrze wyścielają mchy. Wejście zaznacza próg z kilku patyczków. Samica wybiera tylko jedno gniazdo, składa w nim jaja i wysiaduje je bez pomocy samca.

Pozostałe gniazda służą jako kryjówka nocą.

Raniuszek, ptak o nieproporcjonalnie długim ogonku pracuje nad swym gniazdem przez wiele tygodni. W efekcie powstaje kula wielkości głowy dziecka o elastycznych ścianach z porostów, pajęczyn i włókien roślinnych. Środek mości nawet 2 tys. ptasich piór!

Zdjęcia autora