Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF RENIK
SZAMANI CZY AKTORZY
Wiedza i Życie nr 7/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1996

W południowych Indiach, w stanie Kerala, odbywają się niezwykłe widowiska, których tradycja sięga drawidyjskiego kręgu kulturowego, istniejącego przed podbojem subkontynentu indyjskiego przez Ariów.

Dźwięk bębnów stawał się coraz donośniejszy. Postać odziana w kolorowe szaty o twarzy pokrytej misternym makijażem wirowała szybciej i szybciej. Był to ten sam ruch, którym tancerze kultowych widowisk wprowadzają się w trans i ekstazę. Jeszcze chwila i człowiek w kostiumie zacznie krzyczeć, zacznie przemawiać do zgromadzonego wokół areny tłumu tym ostrym wysokim głosem, jaki mają ludzie w stanie transu. Będzie mówił o przyszłości, będzie wieszczył wioskowej wspólnocie, która z wiarą i nadzieją wysłucha jego głosu. Kapłana? Szamana? Tancerza? A może aktora?

Ogólny plan świątyni w czasie widowiska tejjam ku czci jednej z bogiń lokalnych

Widowiska obrzędowe, o których opowie ten tekst, noszą wspólną nazwę tejjam albo tejjattam. To ostatnie określenie pochodzi od dwóch słów w języku malajalam: daiwam, czyli bóg, i attam, czyli taniec. Tak więc forma widowisk obrzędowych, o których mowa, to w tłumaczeniu na polski - taniec bogów lub taniec boga.

Widowiska te odbywają się od grudnia do kwietnia w wioskach i miasteczkach południowych Indii, w miejscach, które najogólniej można określić jako szczególne. Nie chodzi tu bowiem jedynie o świątynie, ale także o okolice uznawanych za święte drzew, kamieni, zbiorników wodnych, pagórków. Miejsca te, opuszczone zwykle przez cały rok - o ile nie są świątynią - stają się raz do roku, a czasem nawet raz na kilka lub kilkadziesiąt lat, areną owego widowiska obrzędowego, jakim jest taniec bogów.

Ponad trzysta pięćdziesiąt różnych tańców boga wytworzyło co prawda pewien rodzaj wspólnej dla nich struktury, ale rozmaitość tejjamu i odmienności wynikające z tradycji lokalnych nakazują ostrożność przy formułowaniu zbyt daleko idących uogólnień. Nie oznacza to wszakże, że w owych ponad trzystu pięćdziesięciu typach widowisk nie da się odnaleźć jakiegoś obowiązującego wzorca.

Całość widowiska składa się z trzech części: totamu, vellattamu i właściwego tejjamu. Początek każdego tańca bogów to recytacja, melorecytacja lub odśpiewanie mitu, opowieści o bogu, który ma zostać przywołany do świata ludzi. Centralną postacią tej części widowiska jest człowiek, który później ma stać się "naczyniem boga", czyli ma przyjąć do swego ciała boga lub boginię i przekazać lokalnej społeczności boskie posłanie.

Wypowiedzenie mitu - recytacją, śpiewem - odbywa się z towarzyszeniem bębnów i piszczałki. Człowiek, który stanie się "naczyniem boga", występuje jeszcze bez kostiumu. Długość tej części obrzędu jest rozmaita. Są mity, których przekazanie trwa kilka minut, są również takie, których wypowiedzenie zajmuje nawet kilka godzin.

W czasie vellattamu człowiek mający być "naczyniem boga" ubrany jest już w kostium, a jego twarz pokrywa skomplikowana charakteryzacja. Makijaże znane w tradycji tejjamu są różne dla każdej z owych ponad trzystu pięćdziesięciu form tańca bogów. Tuż przed świętym miejscem tancerz ogląda się w lustrze - albo miedzianym, albo szklanym. Czynność ta ma pomagać człowiekowi w kostiumie w utożsamieniu się z wizerunkiem boga lub bogini. Następnie zostaje przez kapłanów-strażników miejsca kultu obsypany ziarnami ryżu, a w chwilę później otrzymuje od nich świętą broń przywoływanego boga lub bogini - miecz, sztylet, dzidę lub łuk. Z chwilą obsypania ryżem i wręczenia świętej broni w ciele tancerza zamieszkuje, wedle przekonania uczestników widowiska, bóg lub bogini.

Vellattamowi cały czas towarzyszy rytmiczna muzyka wykonywana na bębnach i na piszczałce. Dźwięki tej muzyki mają pomagać człowiekowi w kostiumie w osiągnięciu transu. Niekiedy, aby pogłębić ten stan, pije on także alkohol - miejscową wódkę toddy lub arak.

Vellattam polega na dynamicznym tańcu wokół świątyni lub świętego miejsca oraz na wykonaniu, w wypadku niektórych tejjamów, czynności mających charakter próby. Może to być chodzenie po żarze, rytualna, symboliczna rzeź przyniesionych z polowania zwierząt lub też ekstatyczne odtworzenie jakiegoś niezwykłego wydarzenia z mitycznych dziejów boga lub bogini, na przykład walki z demonem.

Końcowym etapem vellattamu jest rozdawanie przez człowieka w kostiumie rytualnego podarunku przygotowanego przez kapłanów-strażników danego miejsca kultu. Może to być sproszkowana kurkuma, którą wierni znaczą swe czoła, może to być także symboliczny poczęstunek - wegetariański lub niewegetariański. Następnie człowiek w kostiumie jest odprowadzany do szałasu--garderoby, gdzie zaczynają się przygotowania do ostatniego etapu obrzędu, właściwego tańca boga.

Tejjam deifikowanego bohatera-przodka połączony ze wskakiwaniem człowieka w kostiumie w wysoki ponad metr kopiec żaru

Podczas tejjamu kostium i charakteryzacja są bogatsze, bardziej wyrafinowane i zróżnicowane aniżeli w poprzedniej części widowiska. Taniec nie jest tak dynamiczny, jak wcześniej, rzadsze są także sceny obrazujące jakiś epizod świętej historii. Istotę tej części obrzędu stanowi raczej spotkanie człowieka w kostiumie z ludźmi, którzy przychodzą doń po radę i błogosławieństwo. W czasie tejjamu ma również miejsce ceremonia rozdawania rytualnego podarunku. Finałową częścią tejjamu jest złożenie ofiary - krwawej z kogutów lub bezkrwawej z ryżu, owoców i orzechów kokosowych.

Widowisko tejjam kończy się wraz z oddaniem przez człowieka w kostiumie broni kapłanom-strażnikom oraz zdjęciem przed wizerunkiem boga lub bogini przystrojenia głowy. Od tego momentu przestaje on być "naczyniem boga"; jest ponownie członkiem konkretnej, wiejskiej społeczności.

Jakie miejsce w tej społeczności zajmują ludzie, którzy w czasie obrzędu mają stać się "naczyniem boga"? Wykonywanie tańca bogów jest zarezerwowane dla wybranych grup wchodzących w skład kastowego systemu społecznego południowych Indii. Są to grupy znajdujące się na niskich szczeblach drabiny społecznej. Ludzie ci wywodzą się często także ze wspólnot plemiennych; w codziennym życiu są zazwyczaj znachorami i egzorcystami.

Ich niski status społeczny sprawia, że poza czasem widowisk obrzędowych nie odgrywają oni istotnej roli w lokalnym życiu publicznym. Są ponadto zależni od społeczności wyższych, które mają zwyczajowe prawo ingerowania w życie tych ludzi. Dzisiaj zależność ta stopniowo zanika, ale tradycja jest jeszcze na tyle silna, że nawet rozpoczęcie uroczystości związanych z tejjamem nie jest możliwe bez zgody przedstawicieli wyższej społeczności, na przykład miejscowych braminów.

Ludzie wykonujący taniec bogów wywodzą się z rodzin zajmujących się tą działalnością od pokoleń. Wokół mistrza - wuja lub ojca - gromadzą się męscy członkowie rodziny i to oni tworzą zespoły odprawiające ten taneczny obrzęd. Każda z grup ma ściśle wytyczony obszar działania i sobie przypisane miejsca kultu oraz świątynie.

Tradycyjnie najważniejszym przesłaniem tańca bogów było przesłanie religijne, a miejsce organizowania tejjamu stanowiła świątynia. Ludzie przychodzili do miejsca kultu, by spotkać się z bogiem, powierzyć mu w bezpośredniej rozmowie swe troski i problemy, uzyskać radę, wreszcie otrzymać od niego święty podarunek. Poszczególne formy tańca bogów miały zapewnić wiernym pomyślne rozwiązanie całkiem konkretnych spraw. Tejjam miał uchronić przed zarazą, zapewnić pomyślne polowania, udane zbiory, odegnać demony, uchronić przed nieszczęściem zarówno w życiu jednostkowym, jak i zbiorowym.

Ale tejjam to także zbiorowa akcja wspólnoty lokalnej, to znaczenie społeczne całego obrzędu. W czasie rytuału wspólnota ma jeden cel - jest nim przywołanie boga lub bogini. Na czas festiwalu działanie to zmienia życie społeczności. Podzielona na kasty wieś czy osada jednoczy się we wspólnej sprawie. Podziały kastowe nie zostają wówczas zniesione, ale każda ze społeczności ma swe zadania związane z doprowadzeniem obrzędu do szczęśliwego finału. W tym kontekście można przyjąć, że tejjam ma znaczenie integrujące dla społeczności lokalnej.

Taniec boga, deifikowanego bohatera-przodka. Człowiek w kostiumie trzyma w prawej ręce ofiarnego koguta

Z tą jego rolą wiąże się także funkcja, którą nazwę tu psychospołeczną. Przedstawiciele poszczególnych kast i społeczności wypowiadają przed obliczem boga lub bogini nie tylko swe własne troski, ale także te dotyczące życia zbiorowego. Problemy, które nękają życie publiczne wspólnoty lokalnej i nie mają okazji być wypowiedziane gdzie indziej ze względu na podziały kastowe, zostają ujawnione w czasie obrzędu tańca bogów. Bóg lub bogini podsuwa rozwiązania, nakazuje przyjęcie takich a nie innych postaw. Tego typu działania mają w sobie coś z oczyszczania życia zbiorowego, są rodzajem katharsis dla społeczności lokalnej.

Jest wreszcie znaczenie estetyczne i artystyczne obrzędu. Kostiumy i nader skomplikowana charakteryzacja ludzi przedstawiających tejjam to niejednokrotnie ulotne dzieła sztuki. Znaczenia tańca bogów jako widowiska artystycznego czy nawet teatralnego nie można lekceważyć. Dla mieszkańców małych wiosek czy osad obrzędy tejjamu są często jedynym widowiskiem, które oglądają w ciągu roku. Słuchanie recytacji, melorecytacji, śpiewu i muzyki, oglądanie tańca oraz kostiumu i charakteryzacji jest dla tych ludzi także przeżyciem artystycznym. Mimo świadomości, że tejjam jest obrzędem, wielu uczestników współczesnych widowisk analizuje stopień perfekcji tańca, doskonałość lub braki w muzyce, wreszcie piękno i estetyczny wyraz kostiumu oraz charakteryzacji.

Dla ludzi spoza indyjskiego kręgu kulturowego właśnie artystyczne i estetyczne znaczenie widowisk tejjamu jest najważniejsze. Ludzie europejskiego i amerykańskiego "nowego teatru" podążali od dziesięcioleci do Indii, by z odległych tradycji czerpać twórcze inspiracje. Nazwiska takich artystów, jak Peter Brook, Richard Schechner, Eugenio Barba czy wreszcie Jerzy Grotowski są znane wszystkim badaczom indyjskich widowisk teatralnych i parateatralnych.

Ale tak naprawdę ludzie euro-amerykańskiego teatru swoją uwagę skupili w Indiach nie na teatrze, ale właśnie na widowiskach obrzędowych. Tych, które wyrastały z drawidyjskiego kręgu kulturowego. Właśnie w nich ludzie "nowego teatru" widzieli rzeczywistość najbardziej inspirującą ich artystyczne poszukiwania. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to dzięki twórcom teatralnym i badaczom teatru została choć w części odkryta przez świat zachodni tradycja i kultura drawidyjska. Indolodzy zanurzeni w studiach sanskrytologicznych byli bowiem skłonni patrzeć na świat Indii przez pryzmat kultury sanskryckiej i tradycji bramińskiej.

Zdjęcia: Elżbieta Dziuk

KRZYSZTOF RENIK prowadził przez 2 lata badania nad teatrem i parateatrem południowych Indii.