Twoja wyszukiwarka

STANISŁAW IWANISZEWSKI
CO DZIŚ WIEMY O MAJACH
Wiedza i Życie nr 8/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1996

Odczytanie pisma Majów, połączone ze staranną analizą ikonograficzną zabytków, zrewolucjonizowało naszą dotychczasową wiedzę o ich kulturze i cywilizacji. Dzięki przetłumaczeniu inskrypcji możemy mówić o Majach, posługując się ich własną terminologią.

Pismo hieroglificzne Majów (patrz: "WiŻ" nr 3/1996) jest najlepiej zbadanym do tej pory systemem zapisu w Mezoameryce. Najważniejszym rezultatem jego odczytania jest możliwość odtworzenia wydarzeń historycznych. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że większość miast-państw Majów powstała na terenach, gdzie już wcześniej istniały osady, zatem archeolog ma często do czynienia z pozostałościami pokoleń ludzi, którzy żyli i pracowali w tym samym miejscu przez 1500 lat (średnio w okresie 600 rok p.n.e.-900 rok n.e.) i pozostawili po sobie materialne ślady w wielu nakładających się na siebie warstwach ziemi.

Świątynia Inskrypcji w Palenque

Dzięki odczytaniu pisma możemy zrekonstruować ważniejsze wydarzenia polityczne z lat od około 250 n.e. do 900 n.e. Oznacza to, że mniej precyzyjne wnioski archeologów można zastąpić ścisłym opisem wydarzeń. Ponieważ w każdym większym mieście-państwie zachowało się kilkadziesiąt inskrypcji wykonanych w ciągu tych kilkuset lat, odczytanie ich niejako "zwraca" nam historię tego milczącego do tej pory okresu.

W poszczególnych ośrodkach władzy numerowano władców, co pozwoliło poznać genealogie rodzin królewskich. Obecnie dysponujemy bardziej lub mniej kompletnymi listami dynastycznymi dla więcej niż 40 miast-państw, które istniały przez 400-600 lat. Dość szczegółowy zapis kalendarzowy umożliwia odtworzenie ich historii politycznej. Chodzi tutaj o całą gamę wydarzeń, począwszy od prowadzonych wojen, podbojów militarnych oraz nakładanych trybutów, poprzez rekonstrukcję zmieniających się sojuszy politycznych, do relacji ze składanych nawzajem wizyt czy zawierania małżeństw dynastycznych.

Druga ważna grupa informacji dotyczy życia religijnego i obrzędowego władców: ich przygotowania do rytuału, obrzędowych tańców, samookaleczania, doznawania wizji w transie, uczestnictwa w rytualnych grach w piłkę i w obrzędach odbywających się w "łaźniach" (rozumianych jako pomieszczenie, w którym kontaktowano się z bogami świata podziemnego). Oprócz funkcji politycznych majowscy ahauob ("królowie") sprawowali bowiem ważne role religijne. Władca był pośrednikiem między światem żywych i światem bogów, jak również gwarantem równowagi, która pozwalała na istnienie obu tych światów.

Odczytanie terminologii odnoszącej się do systemu pokrewieństwa pozwala zrekonstruować strukturę społeczną Majów oraz umożliwia odtworzenie skomplikowanych reguł dziedziczenia władzy. Wiemy, którzy z rządzących byli uzurpatorami, a którzy z powodu osłabienia władzy musieli podzielić się nią z przywódcami innych rodów arystokratycznych, czyhających tylko na sposobność dokonania przewrotu pałacowego.

Można także odtworzyć struktury polityczne miasta-państwa, na czele którego stał ahau - "król". Poszczególnymi miastami, wioskami albo grupami wiosek zarządzali sahalob "gubernatorzy", którzy wywodzili się z panującej rodziny królewskiej lub - zwłaszcza w okresie późniejszym - z lokalnej arystokracji. Sahalob byli też kapitanami wojsk. To właśnie imiona ahauob i sahalob, umieszczone na kubkach składanych do grobów, mówią nam, kto był ich właścicielem.

Dzięki odczytaniu toponimów można zorientować się, jak naprawdę brzmiały nazwy miast-państw znanych dzisiaj w piśmiennictwie archeologicznym. Nazwy współczesne z reguły nie mają nic wspólnego z oryginalnym nazewnictwem starożytnym. Na przykład miasto znane dziś jako Aguateca nosiło nazwę K'inich Witz ("Oblicze Góry Przeciętej Parowem"), a Ucanal - K'an Witz-Nal ("Na Żółtej Górze").

Płaskorzeźba przedstawiająca jeńca; pałac w Palenque

Górę, na zboczu której wzniesiono sławną Świątynię Inskrypcji w Palenque, określano mianem Yemal-K'uk'-Lakam--Witz ("Góra Zniżającego się Białego Kecala"). Kamienne stele nazywane były te tun ("kamienne drzewa"), piramidy zwano "górami" (witz), zaś olbrzymie place ceremonialne określano mianem nab - "lilia wodna", ale także "ocean", "jezioro", które odnosiło się do powierzchni Pierwotnego Morza (w mitologii Majów świat zamieszkany przez człowieka był zanurzony w jego wodach). Ceremonialne centra były zatem w istocie sztucznym krajobrazem składającym się z kamiennych drzew, gór, jezior oraz jaskiń - "łaźni".

Odczytane lub zinterpretowane kodeksy Majów pozwoliły zdefiniować metody obliczeń astronomicznych, albowiem wszystkie ważniejsze czynności, jakie przedsiębrali ahauob Majów, musiały odbyć się, gdy na niebie pojawiła się określona konfiguracja planet. Kiedy Wenus widoczna była w danej pozycji (najczęściej jako Gwiazda Wieczorna), wyruszano na wojny, których celem nie było bynajmniej zniszczenie przeciwnika lub zdobycie wrogiego miasta-państwa, ale pochwycenie kilku znaczniejszych rangą dostojników, aby złożyć ich w ofierze wówczas, kiedy planeta znajdowała się w innej konfiguracji. W kodeksach Majów mamy zatem efemerydy dotyczące zaćmień Słońca i Księżyca oraz ruchów Wenus i Marsa; z informacji zawartych na stelach wiemy, że obserwowali również Merkurego, Jowisza i Saturna, czyli wszystkie widoczne gołym okiem planety.

Przeważająca część inskrypcji jest spisana w dwóch językach: czolańskim i jukatekańskim, kilka słów zapisano w języku mameańskim, istnieją również zapisy dwujęzyczne, czolańsko-jukatekańskie.

Przetłumaczono także wersety, spotykane na naczyniach funeralnych i na pokrytych stiukiem ścianach grobowców, prawdopodobnie odnoszące się do recytowanych poematów opisujących Krainę Zmarłych. Niektórzy badacze sądzą, że stanowią one analogię do egipskiej Księgi umarłych, której fragmenty zapisywano na sarkofagach lub w komorach grobowych.

Przez dłuższy czas naukowcy sądzili, że w hieroglificznym piśmie Majów nie ma tekstów ekonomicznych. Pierwszym przełomem w tym zakresie było odczytanie nazw towarów na naczyniach funeralnych składanych do grobów. Na jednym z nich napisano "kakao". Dokładna analiza chemiczna resztek organicznych wewnątrz naczynia potwierdziła, że istotnie w naczyniu tym przechowywano kakao (nawiasem mówiąc, termin ten jest przykładem majanizmu, zapożyczenia wyrazów z języków Majów - w tym wypadku z języka czolańskiego, w którym stosowano określenie cacau - do języka polskiego). Każdy typ naczynia był przeznaczony do innych substancji: w różnobarwnych naczyniach używanych podczas bankietów królewskich i w czasie ceremonii religijnych podawano papkę kukurydzianą zmieszaną z wodą (sak-a'), żarowniki zwano sak lat tun ("zrobione ludzką ręką kamienne talerze"). Rewelacją ostatnich lat było odczytanie szeregu inskrypcji z Naranjo (Gwatemala), które w latach 693-711 podbiło wiele sąsiednich miast-państw. Otóż nowo odczytane teksty odnoszą się ściśle do sfery ekonomicznej, mówią bowiem o trybutach, jakie władcy Naranjo narzucili na podbite tereny.

Myślę, że ten skrótowy przegląd odczytanych inskrypcji przybliży polskiemu czytelnikowi nowy obraz kultury Majów.

Zdjęcia autora

Dr STANISŁAW IWANISZEWSKI jest archeologiem, uczestniczy w pracach wykopaliskowych i archeoastronomicznych w Meksyku. Pracuje w Państwowym Muzeum Archeologicznym w Warszawie.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
Wielka przygoda intelektualna XX wieku