Twoja wyszukiwarka

JAROSŁAW WŁODARCZYK
GALAKTYKI, SOCZEWKI, GRAWITACJA
Wiedza i Życie nr 9/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1996

Już Albert Einstein przewidział, że potężna koncentracja masy może działać jak soczewka, wzmacniając i zmieniając bieg światła wysyłanego przez leżące za nią obiekty. Zjawisko to astronomowie obserwują od pewnego czasu, badając obrazy odległych galaktyk. Ostatniego, spektakularnego dowodu soczewkowania grawitacyjnego dostarczył Kosmiczny Teleskop Hubble'a, który został skierowany ku oddalonej o mniej więcej 5 mld lat świetlnych gromadzie galaktyk, oznaczonej symbolem 0024+1654.

Tworzące gromadę żółte galaktyki - eliptyczne i spiralne - są doskonale widoczne w centrum zdjęcia wykonanego przez teleskop Hubble'a. Ich silne pole grawitacyjne zagina i wzmacnia światło błękitnej galaktyki, która znajduje się za gromadą, jakieś 10 mld lat świetlnych od nas. Wzajemny układ w przestrzeni gromady i odległej galaktyki sprawia, że w wyniku soczewkowania grawitacyjnego powstało pięć oddzielnych obrazów: są to błękitne, lekko zakrzywione w łuk twory, widoczne na zdjęciu.

Astronomowie nie mają wątpliwości, że zaobserwowane twory to w istocie jedna młoda galaktyka spiralna. Choć grawitacja gromady nie tylko zwielokrotniła jej obraz, lecz także go zniekształciła, duża zdolność rozdzielcza Kosmicznego Teleskopu Hubble'a pozwala dostrzec w środku obrazów ciemne jądro, które świadczy zapewne o istnieniu w tej bardzo młodej galaktyce międzygwiezdnego pyłu, absorbującego światło gorących, nowo powstałych gwiazd.