Twoja wyszukiwarka

JOANNA NURKOWSKA
PODEJRZEĆ GENY W AKCJI
Wiedza i Życie nr 9/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1996

Pozytonowa tomografia emisyjna (PET), ujawniając rozprzestrzenianie się w mózgu radioaktywnych znaczników, na przykład glukozy, umożliwia pośredni wgląd w jego pracę. Naukowcy z University of California poinformowali, że przystosowali technikę PET do wykrywania aktywności genów w różnych rejonach mózgu. Twierdzą, że któregoś dnia pozwoli im to nawet odkodować genetyczne procesy zaangażowane w tworzenie pamięci. Swoją metodę wypróbowali jak na razie na myszach. Pierwszymi ludźmi, jacy być może skorzystają z tej nowej techniki, będą pacjenci cierpiący na nowotwory mózgu, których leczy się obecnie terapią genową.

Terapia genowa działa na ślepo - po wstrzyknięciu wektora, czyli nośnika genów, tracimy nad nimi kontrolę. Nośnikami genów są adenowirusy lub retrowirusy. Adenowirusy docierają do komórek docelowych i zakażają je wybranym genem. Wirus ten nie wprowadza jednak swych genów do DNA chromosomu komórkowego i nowe geny w końcu giną z komórki. Retrowirus wprowadza co prawda gen wprost do chromosomu, ale tylko dzielących się komórek.

Dzięki nowej metodzie być może zobaczymy lecznicze geny w akcji. Wykorzystano w niej gen "reporterowy" zwany tk, który koduje enzym - kinazę tymidynową. Dołącza się go do leczniczego genu i przydaje im się wspólnego promotora - fragment DNA włączający i wyłączający działanie genu pod wpływem określonych czynników zewnętrznych. Oznacza to, że uaktywnienie się leczniczego genu uruchamia także gen reporterowy i komórka wydziela kinazę tymidynową. Tę można już wykryć wyznakowanym radioaktywnie acyklowirem (lekiem przeciwwirusowym), korzystając z jego powinowactwa do enzymu. Skaner PET rejestruje wzmagającą się radioaktywność w poszczególnych rejonach mózgu i ukazuje je na ekranie jako świecące plamy wszędzie tam, gdzie działają wprowadzone geny.

Pozostaje teraz przenieść doświadczenie z myszy na ludzi. Gen tk wykorzystuje się już w medycynie. Przeszczepiono go do komórek nerwowych dzieci cierpiących na guzy mózgu, aby uczynić te wyjątkowo agresywne nowotwory podatnymi na leczenie dużymi dawkami gancyklowiru, bliskiego pochodnego acyklowiru.

Metoda, choć obiecująca, wymaga jednak dopracowania - również w badaniach zdrowych ludzi. Gdyby zastosować nową technikę PET może udałoby się zobaczyć, co i gdzie źle idzie? Kłopot w tym, że ze względów etycznych trudno będzie uzyskać zgodę na wprowadzenie genu reporterowego, jakkolwiek bezpieczny nam by się wydawał, do mózgu zdrowego człowieka.

Innym możliwym zastosowaniem metody byłoby wykorzystanie genu reporterowego do badań nad HIV. Wstrzykując chorym na AIDS wirusa HIV z wprowadzonym genem reporterowym tk, badacze mogliby prześledzić, gdzie wirus przebywa i co robi podczas swego cyklu życiowego.

"New Scientist", 2034/1996