Twoja wyszukiwarka

JAROSŁAW WŁODARCZYK
NA TROPACH BŁĘDÓW
Wiedza i Życie nr 9/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1996

W numerze wrześniowym "Wiedzy i Życia" z 1995 roku, w notatce Odzyskana Klementyna pojawiła się informacja, że peryhelium to punkt orbity najbardziej oddalony od Słońca. Powinno być najbliższy Słońcu. W tym samym numerze, w notatce p z gwiazd sugeruje się, że ze stu gwiazd można utworzyć milion par gwiazd. W rzeczywistości można utworzyć jedynie 4950 par.

Jan Łopuski
Zakopane

Rzeczywiście, w notatce podane jest położenie peryhelium orbity sondy Clementine, a więc punktu położonego najbliżej Słońca. Za przejęzyczenie przepraszamy. Natomiast informacje w notatce p z gwiazd są jak najbardziej prawdziwe. Napisaliśmy, że Robert Matthews wykorzystał kątowe odległości między parami stu najjaśniejszych gwiazd nieba jako źródło losowej próbki liczb. Otóż, owo wykorzystanie nie polegało na prostym obliczeniu odległości kątowych między wszystkimi możliwymi parami gwiazd (wówczas tych liczb byłoby rzeczywiście 4950). Matthews najpierw wykonał pewną transformację, przekształcając każdą z uzyskanych 4950 odległości kątowych dnm między gwiazdami n oraz m w następujący sposób:

rn = [10k(1+cos(dnm))/2].

Pozwoliło mu to uzyskać zbiór miliona par liczb całkowitych przypadkowo rozrzuconych w przedziale (1, 106). Na tej właśnie podstawie, w opisany w notatce sposób, otrzymał "gwiezdną" wartość liczby p.