Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA FIKUS
STAROŚĆ W JAPONII
Wiedza i Życie nr 10/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1996

Niezbyt optymistycznie rysuje się przyszłość ludzi starych w Japonii, w kraju, który przewodzi na światowej liście długowieczności obywateli. Przychodząca dziś na świat Japonka może liczyć na 83 lata życia, a Japończyk na 76.6 lat.

Do niedawna jednej z przyczyn tej sytuacji upatrywano w tradycyjnej opiece dzieci nad rodzicami; niestety, dla staruszków sytuacja zaczyna się zmieniać na ich niekorzyść. O ile w 1957 roku 80% starych ludzi mieszkało ze swoim potomstwem, o tyle w 1994 roku już tylko 55%. Jednocześnie wzrósł odsetek aktywnych zawodowo młodych kobiet, które dotąd, jak nakazywała tradycja, opiekowały się trzypokoleniowym ogniskiem domowym.

Na emeryturę przechodzi się w Japonii z chwilą ukończenia 60 lat. Życie emerytów wiąże się, niestety, z ich niesprawnością fizyczną. W 1991 roku co drugi niesprawny Japończyk liczył ponad 65 lat. Dzieci starych ludzi też się "średnio" postarzały: nierzadko siedemdziesięciolatkowie z trudem zapewniają opiekę dziewięćdziesięcioletnim rodzicom.

Ocenia się, że blisko 60 tys. osób oczekuje na miejsca w domach opieki. Średni czas przebywania na leczeniu szpitalnym pacjentów powyżej 65 roku życia wynosi 71 dni (18 dni dla trzydziestolatków).

Z prognoz wynika, że liczba starych ludzi w Japonii wymagających opieki wzrośnie w roku 2025 do 5 mln (2 mln w roku 1993). Jeżeli dziś na jednego Japończyka pracuje sześciu, to w owym czasie będzie ich tylko 2.4. Oznacza to konieczność oddawania wówczas na ubezpieczenie emerytalne 1/3 zarobków - martwią się już dziś Japończycy.

"Science", 5271/1996