Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA FIKUS
KOMÓRKI, STRES I ELEKTRONY
Wiedza i Życie nr 10/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1996

O tym, że w komórkach poddanych jakiemukolwiek zewnętrznemu stresowi pojawia się specjalna klasa białek, wiadomo już od kilkunastu lat. Białka te nazwano białkami szoku termicznego, ponieważ pierwszym wykrytym czynnikiem środowiskowym wywołującym tego typu biochemiczną odpowiedź było podwyższenie temperatury otoczenia.

Synteza białek szoku jest zjawiskiem bardzo powszechnym, obserwowanym u bakterii oraz w komórkach roślin, zwierząt i oczywiście człowieka. Wysoka gorączka podczas grypy, którą być może niedawno mieliśmy, też pobudziła nasze komórki do wytwarzania wspomnianych białek.

Białka szoku powstają również pod wpływem toksycznych metali, wolnych rodników, trucizn itp. Pochodzą od różnych organizmów, są do siebie bardzo podobne - ewolucja nie dopuściła do zasadniczych zmian w ich budowie. Oznacza to, że pełnią bardzo ważną rolę i są niezbędne na każdym szczeblu rozwoju świata istot żywych.

Biochemicy uważają, iż białka szoku stają się "opiekunami" innych białek, pełniących ważne funkcje życiowe, chroniąc je przed zmianami ich struktury wywołanymi czynnikami środowiskowymi. Takie zmiany strukturalne zazwyczaj pociągają za sobą utratę specyficznej funkcji, co w konsekwencji może spowodować śmierć komórki. Amerykanie nazwali te białka z właściwą sobie fantazją słowotwórczą chaperons, co w dosłownym przekładzie oznacza "przyzwoitki".

Ciągle nie wiadomo, czy czynnikiem mogącym powodować reakcję stresową nie są wszechobecne fale elektromagnetyczne niskich częstotliwości, przedostające się do naszych mieszkań z zewnętrznych źródeł zasilania. Od wielu lat usiłowano wykazać, że w komórkach poddanych działaniu takich pól dochodzi do subtelnych zmian poziomu komórkowego wapnia oraz w kinetyce syntezy kwasów nukleinowych. Wyników takich jednak nie udawało się powtórzyć i nie mogły stać się podstawą ogólnej hipotezy, która tłumaczyłaby, czy i w jaki sposób komórki rozpoznają pola elektromagnetyczne, jak na nie odpowiadają, a tym samym czy pola elektromagnetyczne stanowią jakieś ryzyko zdrowotne dla ludzi poddanych ich wpływom.

Dotychczas przeprowadzono ponad 50 badań epidemiologicznych w USA, Kanadzie i Europie, obejmujących duże grupy osób, w których sprawdzono, czy stała ekspozycja na fale elektromagnetyczne zwiększa ryzyko zachorowań na nowotwory. Wyniki tych trudnych do standaryzacji badań były kontrowersyjne, wykazano jedynie nieznaczny, lecz statystycznie istotny wpływ sąsiedztwa linii przesyłowych wysokiego napięcia na wzrost zachorowań dzieci na białaczkę (Szwecja).

Ostatnio pojawiły się pierwsze konkretne oznaczenia molekularnych efektów promieniowania elektromagnetycznego na żywe komórki, również takiego, jakie emitują otaczające nas urządzenia domowe. Grupa badaczy z Columbia University w Nowym Jorku wykazała, że w poddanych wpływom pola elektromagnetycznego komórkach, które się uprzednio z takimi polami nie stykały, pojawiają się przejściowo białka szoku termicznego (wykluczono termiczne efekty pola). Wyniki te trudno powtórzyć, wymaga to wysokiej precyzji w odtwarzaniu warunków doświadczalnych. Można sobie jedynie pozwolić na sugestię, że pod wpływem pól elektromagnetycznych dochodzi do tak subtelnych zmian w białkach komórkowych, że potrzebują one "opieki" białek szoku. Tak więc być może udało się zauważyć pierwszą odpowiedź komórki, ale nie pierwotny efekt pola elektromagnetycznego.

Problem ten wymaga jeszcze wielu doświadczeń i ich weryfikacji przez inne ośrodki naukowe. Nie wydaje się, aby wyniki te upoważniały do jakichkolwiek wniosków na temat skutków włączania w łazience pralki. Zresztą całe doświadczenie ludzkości od ponad stulecia uczestniczącej w technicznym cudzie zastosowań pól elektromagnetycznych nie upoważnia do bicia na alarm. Zmiany biochemiczne najpewniej nie ważą na życiu komórek. Niewykluczone też, że w miarę przedłużania czasu ekspozycji komórki rozwijają rodzaj "elektromagnetycznej tolerancji". Autorzy pracy wyrazili jedynie sugestię, że dla jednostki bardziej niebezpieczne są krótkotrwałe, powtarzalne impulsy elektromagnetyczne niż długotrwała ekspozycja o stabilnym charakterze.

"Nature Medicine", 1/1996