Twoja wyszukiwarka

BARBARA PRATZER
WILK W OWCZEJ SKÓRZE
Wiedza i Życie nr 10/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1996

Rak jelita grubego u myszy został zmuszony do samounicestwienia - taka wiadomość nadeszła z Cancer Reasarch Campaign, która wespół z Glaxo Wellcome opracowała terapię genową skierowaną przeciw tej formie nowotworu i ma nadzieję zastosować ją eksperymentalnie u ludzi najpóźniej za półtora roku.

Terapia obejmowała dwa etapy. Najpierw wstrzyknięto myszy wirusy wyposażone w gen kodujący enzym nitroreduktazę. Następnie zaś substancję oznaczoną symbolem CB1954, która pozostaje w organizmie nieaktywna, dopóki nie napotka na swej drodze tego enzymu - wtedy przemienia się z owcy w wilka i niszczy komórki nowotworowe.

Osiągnięcie badaczy z Glaxo Wellcome kierowanych przez Martina Forda polega na tym, że "wyprodukowali" oni gen działający tylko w komórkach nowotworowych, tak więc lek nie wyrządzi żadnej szkody zdrowym tkankom. Udało im się to dzięki połączeniu genu ze swoistym przełącznikiem molekularnym, który jest aktywny w obrębie guza jajnika oraz jelita grubego, nigdy zaś w normalnych komórkach, więc gen pozostaje tam w uśpieniu.

Bardzo obiecujący wydaje się fakt, że guza można się pozbyć nawet wtedy, gdy wirus wniknie tylko do niewielu komórek nowotworowych, a to dzięki temu, że uaktywniony lek opuszcza komórkę wytwarzjącą nitroreduktazę, by zabić sąsiednią. U myszy uzyskano aż 70-90% zmniejszenie się guzów, choć tylko 5-20% komórek nowotworowych wytwarzało enzym.

Idea leku uaktywniającego się tylko tam, gdzie akurat jest potrzebny, jest niezwykle atrakcyjna i dlatego także wiele innych laboratoriów próbuje przełożyć ją na język praktyki.

"New Scientist", 2031/1996