Twoja wyszukiwarka

EWA KOŁODZIEJAK-NIECKUŁA
ŚLADY PO WALCE
Wiedza i Życie nr 11/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1996

Przeważa opinia, że duet roślina - owad współgra od 125 mln lat, odkąd na Ziemi pojawiły się rośliny kwiatowe. Najprawdopodobniej poszukujące pokarmu owady przyspieszyły powstanie kwiatów oferujących im w nagrodę za przeniesienie pyłku słodki nektar. Przez miliony lat wzajemne korzyści procentowały coraz precyzyjniejszymi przystosowaniami. Kształt, barwa, deseń na płatkach, zapach i pora otwierania się kwiatów to wabiące sygnały dla wybranych owadzich partnerów, którzy dzięki wyspecjalizowaniu aparatów gębowych mogą sięgać do nektariów ukrytych w najgłębszych zakamarkach.

Najnowsze odkrycie, ogłoszone w "Science" nr 5277/1996, wskazuje jednak, że wzajemna zależność roślin i owadów zaczęła się rozwijać wcześniej i nie polegała na obopólnych korzyściach, ale na ataku i obronie. Jeden z amerykańskich paleobotaników znalazł na skamieniałych szczątkach paproci drzewiastej, rosnącej na Ziemi 302 mln lat temu, mięsiste wyrośla. Przypominają one współczesne galasy, czyli zgrubienia wytwarzane przez rośliny w odpowiedzi na atak pewnych gatunków roślinożernych owadów.

Wewnątrz takiego galasu znajduje się komora zamieszkiwana przez larwy, które po osiągnięciu dojrzałości opuszczają jej zacisze. Galasy, które obecnie możemy spotkać, bywają bardzo efektowne. Tego, widocznego na zdjęciu, wytworzył szypszyniec różany - niewielki owad należący do błonkówek. Samica składa jaja do pąków róż, które zamiast w kwiat przekształcają się we włochaty twór.

Jeśli te same procesy były odpowiedzialne za wytworzenie zgrubień na ogonkach liści drzewiastych paproci, skomplikowane relacje pomiędzy roślinami a ich szkodnikami rozpoczęły się o prawie 200 mln lat wcześniej niż sądzono. Wyrośla są bardzo dobrze zachowane, widoczna jest nawet ich struktura komórkowa. Zarówno komory wewnętrzne, jak i kształt zewnętrzny bardzo przypominają galasy tworzone przez warstwy szybko dzielących się, nienaturalnie powiększonych komórek. Najprawdopodobniej roślina wytwarza te komórki w odpowiedzi na związki chemiczne zawarte w ślinie napastnika, by ochronić przed jego apetytem cenne tkanki liścia.

Znalezisko nie jest jednak pełne - naukowcy nie natknęli się na larwy, które ostatecznie potwierdziłyby trafność ich przypuszczeń. Jednak komory wewnątrz wyrośli były wypełnione grudkami, które mogłyby uchodzić za odchody szkodników. Ponadto kilka z galasów miało otwory przypominające otwory wyjściowe robione przez współczesne owady.

Odkrycie paleobotaników dowodzi, że prehistorycza flora i fauna, chociaż złożona z zupełnie innych gatunków niż obecnie, grała według tych samych ekologicznych reguł. Istniały analogiczne nisze, w podobny sposób wykorzystywane przez organizmy.