Twoja wyszukiwarka

JAN MIODEK
ANTAGONIŚCI, ANTAGONISTY, A MOŻE ANTAGONY
Wiedza i Życie nr 11/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1996

Oto obszerny fragment listu pani prof. Zofii Zielińskiej z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego w Warszawie i redakcji kwartalnika "Postępy biochemii": W jednej ze swych telewizyjnych prelekcji mówił Pan o pojawieniu się we współczesnej polszczyźnie rzeczowników określających przedmioty, a mających swe pierwowzory w rzeczownikach osobowych. Jako przykład posłużył Panu wyraz pilot. W liczbie mnogiej, w zależności od nadawanej mu treści, rzeczownik ten przybiera formę osobową piloci lub rzeczową piloty (piloci służyli w wojsku - dwa piloty leżały przed telewizorem).

Przykład wyrazu pilot jest bardzo instruktywny. W naszej praktyce redakcyjnej mamy jednak przykłady bardziej kłopotliwe.

I tak na przykład w farmakologii, a także w biochemii funkcjonują terminy agonista i antagonista jako rzeczowniki nieosobowe. Termin agonista określa substancję obcą (np. lek) X, która - wiążąc się z receptorem substancji naturalnej Sn - wywołuje efekt fizjologiczny właściwy substancji naturalnej Sn; termin antagonista określa substancję obcą (np. lek) Y, która - wiążąc się z receptorem substancji naturalnej Sn - wywołuje efekt przeciwny temu, jaki wywołuje substancja naturalna Sn (antagonista to także mięsień działający w kierunku przeciwnym w stosunku do innego mięśnia oraz ząb położony naprzeciwko zęba drugiej szczęki, stykający się z nim w zgryzie). Jak utworzyć poprawnie liczbę mnogą tych rzeczowników? Farmakolodzy mówią i piszą agoniści, antagoniści, antagoniści wapnia. Nam taka forma osobowa wydaje się nie do przyjęcia.

Z postaciami osobowymi typu agoniści, antagoniści, stosowanymi w odniesieniu do rzeczowników nieosobowych, walczy od lat prof. Ryszard Piękoś z Akademii Medycznej w Gdańsku, protestując przeciwko połączeniom w rodzaju "antagoniści opiatowi", "antagoniści zasad purynowych" czy "antagoniści morfiny". To ostatnie - pisze Profesor - sugeruje, że chodzi tu o grupę przeciwników stosowania znanego środka przeciwbólowego. Z dużą dozą prawdopodobieństwa - kontynuuje swój wywód prof. Piękoś - można zaryzykować twierdzenie, że student, który przystąpił do egzaminu z farmakologii, nie wysłuchawszy wykładu o antagonistach, zapytany o antagonistów kwasu foliowego, znacznie gorączkowo szukać w pamięci nazwisk badaczy, którzy sprzeciwiali się idei antagonizmu w terapii sulfonamidowej.

Trudno się nie zgodzić z tymi spostrzeżeniami. Z gramatycznego punktu widzenia nic nie stoi na przeszkodzie, by się posłużyć formami pluralnymi z nieosobową końcówką "-y", a więc agonisty, antagonisty. W stosunku do drugiego z tych terminów prof. Piękoś ma jeszcze jedną propozycję, a mianowicie formy antagon - antagony. ("Historycznie pierwszym antagonem była pochodna kodeiny", "Antagony estrogenów stosowane jako leki przeciwnowotworowe"). Myślę, że i o nich można by pomyśleć w środowiskach medyczno-farmakologicznych.

Chodzi przecież o to, by jakoś formalnie zróżnicować antagonistę - osobę i antagonistę - substancję, mięsień, ząb. A polski system fleksyjny dysponuje takimi środkami - nie tylko w mianowniku liczby mnogiej (piloci - piloty). Mówimy przecież i piszemy: przypadku (losowego) - przypadka (gramatycznego), świata - Nowego Światu, Turka (mieszkańca Turcji) - Turku (miasta w woj. konińskim), uranu, neptunu, plutonu (pierwiastków chemicznych) - Urana, Neptuna, Plutona (planet), gołąbków (ptaków) - Gołąbek (miejscowości), maczków (kwiatków) - Maczek (miejscowości), ciasnej (np. koszuli) - Ciasny (miejscowości), miłosnej (np. pieśni) - Miłosny (miejscowości) i wiele podobnych przykładów.