Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
MĄDRA ZABAWA
Wiedza i Życie nr 12/1996
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1996

Gdy ukaże się ten numer "Wiedzy i Życia" w kioskach, prawdopodobnie będzie już na naszym rynku druga pozycja z niezwykle ciekawej serii multimedialnych encyklopedii dla dzieci i młodzieży, jaką przygotował nam Optimus. Firma ta podpisała umowę licencyjną z jednym z najsłynniejszych wydawców tego typu publikacji, jakim jest brytyjska oficyna Dorling & Kindersley. Zgodnie z zawartą umową, w błyskawicznym zgoła tempie, będą ukazywały się kolejne płyty kompaktowe, zawierające polskie wersje angielskich wydawnictw.

Pierwsza płyta to multimedialna wersja słynnej książki Davida Macaulaya Jak to działa. Książka ta wydana (wydana przed paru laty po polsku) była w swoim czasie światowym bestsellerem; i nic dziwnego, Macaulay bowiem zrobił coś rzeczywiście wspaniałego. Na kilkuset stronach druku wyjaśnił w niezwykle przystępny i zrozumiały sposób zasady działania wszelkich urządzeń, z jakimi możemy się spotkać w życiu: od zamka w drzwiach do komputera. Zrobił to kompetentnie i rzeczowo, a przy tym uatrakcyjnił całość ilustrującymi najtrudniejsze problemy rysunkami; nic dziwnego, że sukces jego książki był oszałamiający (na świecie, w Polsce bowiem sposób przedstawienia problemu i - zwłaszcza - dość niezwykła maniera rysowania wywołały początkowo szok i przez jakiś czas dzieło nie sprzedawało się dobrze). Teraz dodano do tego wszystkiego dźwięk i animację oraz niebywałe możliwości wyszukiwania informacji, jakie zapewnić może tylko komputer. Jak to działa w swej wersji elektronicznej jest przysłowiowym "strzałem w dziesiątkę". Przepowiadam temu krążkowi niesamowite powodzenie zwłaszcza wśród tych, dla których jest on przeznaczony, to znaczy młodych ludzi w wieku 9-12 lat. Sympatyczny mamut, który niejako "oprowadza" użytkownika po tematach tej encyklopedii, ma szansę stać się takim samym bohaterem dziecięcych marzeń, jak niegdyś Bolek i Lolek czy - jeszcze dawniej - przesławny "Miś z okienka".

Oczywiście, można temu debiutowi postawić pewne zarzuty : wolałbym lektorów o bardziej ciepłych i matowych głosach, tu i ówdzie znalazłem pewne potknięcia terminologiczne; ot, choćby autorzy polskiej wersji, ulegając dość już, niestety, powszechnej głuchocie na rolę przymiotnika w polszczyźnie, wyraźnie nie rozróżniają np. dysku twardego od twardego dysku... Ale, w końcu: są to potknięcia drobne i, biorąc pod uwagę debiut oraz tempo pracy, trzeba krążkowi wystawić ocenę celującą. To idealny prezent na Święta dla nastolatka wyposażonego w komputer multimedialny...