Twoja wyszukiwarka

JOANNA NURKOWSKA
WYSTARCZY POSMAROWAĆ
Wiedza i Życie nr 1/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/1997

Cierpiący na impotencję mężczyźni, by zwalczyć swą słabość muszą uciekać się do bardzo kłopotliwych praktyk. Wspomnijmy tylko wszywane w prącie implanty napełniane płynem, protezy i zastrzyki aplikowane we wspomniany narząd tuż przed stosunkiem. Powinna ich zatem ucieszyć wiadomość o pojawieniu się banalnie prostego w użyciu środka. Występuje on pod postacią żelu, którym wystarczy posmarować członek na 15 do 20 minut przed stosunkiem.

Nowy środek, podobnie jak kilka innych metod, wykorzystuje działanie hormonu - prostaglandyny E1. Substancja ta rozluźnia mięśnie gładkie, które zaciskają naczynia krwionośne w prąciu i ciałach jamistych wypełniających się krwią podczas erekcji. Jedynie przy rozluźnionych mięśniach możliwe jest utrzymanie wzwodu.

Dotychczas prostaglandynę albo wstrzykiwano bezpośrednio w prącie, albo uwalniała się ona z implantu wszczepionego w okolicy cewki moczowej. Żel może być natomiast stosowany zewnętrznie, gdyż zawiera 2-n-nonyl-1,3-dioksalan, związek pozwalający prostaglandynie przeniknąć przez skórę do wnętrza organizmu.

Istnieje jednak pewne niebezpieczeństwo: prostaglandyna, dostawszy się podczas stosunku do pochwy ciężarnej kobiety może wywołać skurcze macicy i poronienie. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest jednak bardzo niewielkie ze względu na znikome ilości zastosowanego hormonu. Jeśli żel okaże się skuteczny, będzie najpoważniejszym konkurentem innego nowoczesnego remedium na męskość - pigułki pobudzającej produkcję kwasu azotowego w prąciu, a opracowanej przez znaną firmę farmaceutyczną Pfizer.

"New Scientist", 2040/1996

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(04/97) GDZIE CI MĘŻCZYŹNI?