Twoja wyszukiwarka

JOANNA NURKOWSKA
MINUTA MINUCIE NIE RÓWNA
Wiedza i Życie nr 2/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/1997

Okazuje się, że subiektywna długość zegarowej minuty zależy od... wieku osoby ją przeżywającej. Inaczej mówiąc, starzy i młodzi ludzie rzeczywiście różnie odbierają czas; na starość ucieka on nam znacznie szybciej.

Ostatnio to dość powszechne przekonanie wsparli autorytetem nauki amerykańscy psycholodzy. Na to przynajmniej wskazuje wynik ich prostego eksperymentu. Poproszono ochotników - młodzież w wieku 19-24 lata i osoby 60-, 80-
-letnie o wyznaczenie okresu trzech minut (licząc sekundy). Młodzi trafili prawie idealnie - rozminęli się z czasem rzeczywistym tylko o 3 sekundy. W przypadku osób starszych 3 minuty trwały 3 minuty 40 sekund.

Ta pomyłka zdaniem psychologów nie była przypadkowa. Nie można jej również wytłumaczyć innym stosunkiem do czasu starszych ludzi, który mógłby wynikać z tego, że na przykład nigdzie już im się zbytnio nie spieszy. Do badań wybrano bowiem nauczycieli akademickich i inne osoby pracujące, na co dzień funkcjonujące więc z powodzeniem w ścisłych reżimach czasowych, wyznaczonych kolejnymi obowiązkami. Badacze podejrzewają natomiast, że u osób starszych mózgowy zegar wewnętrzny (ale inny niż zegar okołodobowy wyznaczający cykle aktywności dziennej) po prostu "chodzi" wolniej. W rezultacie, czas wydaje im się niepokojąco przyspieszać.

To spowolnienie zegara wynikać może z postępującej z upływem lat degeneracji komórek produkujących dopaminę, a występujących w zwojach podstawy mózgu i w istocie szarej pnia mózgu. W tych właśnie rejonach mózgu tyka nasz wewnętrzny zegar.

Trudno pogodzić się z taką niesprawiedliwością - nie dość, że ludziom starszym w porównaniu z małolatami zostało niewiele życia, to jeszcze każda jego godzina upływa im znacznie szybciej.

"New Scientist", 2057/1996