Twoja wyszukiwarka

JOANNA NURKOWSKA
OWOCNYCH SNÓW
Wiedza i Życie nr 3/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/1997

Choć badania snu niejednemu uczonemu spędziły sen z powiek daleko jeszcze do rozwikłania tajemnic tego zjawiska.

Sen podzielono na dwie zasadnicze, przeplatające się fazy - REM oraz non-REM, których nazwa
związana jest z jednym z jego charakterystycznych objawów - gwałtownymi ruchami gałek ocznych (Rapid Eye Movement). Stwierdzono także, że podczas głębokiego snu non-REM mózg odtwarza krótkie sekwencje specyficznego wzoru wyładowań, które powstawały podczas określonych dziennych aktywności. Co więcej powtarza je wielokrotnie, tylko w skróconym czasie. Na tej podstawie sądzono, że podczas snu mózg zapisuje w trwalszej formie śladu pamięciowego to, czego nauczył się w stanie czuwania.

Naukowcy z University of Arizona w Tuscon wpadli właśnie na pomysł, co dzieje się podczas snu REM. Umożliwiło im to pewne doświadczenie przeprowadzone na szczurach, do mózgu których wprowadzono maleńkie elektrody. Za ich pośrednictwem zapisywano
aktywność mózgu podczas czuwania (np. w trakcie poszukiwania pokarmu) i snu.

Okazało się, że w fazie REM wzór wyładowań nie przypomina żadnego z dziennych zapisów. Z doświadczeń na ludziach, których budzono zawsze, gdy wkraczali w tę fazę snu związaną z marzeniami sennymi wiadomo jednocześnie, że jednym ze skutków ubocznych takiej procedury były poważne kłopoty z nauką. Zdaniem badaczy z Arizony gwałtowne wyładowania występujące podczas snu REM mogą służyć regeneracji aparatu tworzącego trwały zapis pamięciowy. Odwołując się do znanych nam procesów - przypominałoby to czyszczenie głowicy magnetofonowej.

"New Scientist", 2058/1996