Twoja wyszukiwarka

AGNIESZKA PRZYBYSZ
PIESKI ŻYWOT
Wiedza i Życie nr 4/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/1997

Lubimy zwierzęta. Szczególnie te małe i puszyste. Kotki, pieski, chomiki, króliki... Oburzają nas przeczytane w prasie czy usłyszane w radiu informacje o złym traktowaniu zwierząt domowych i hodowlanych. A niestety, takich doniesień ostatnio było wiele.

Generalnie nie godzimy się na to, by właściciel zwierzęcia robił z nim, co zechce - tak przynajmniej wynika z sondażu przeprowadzonego przez CBOS. Aż 93% ankietowanych nie akceptuje takiego stosunku do zwierząt (wypowiadali się tak przede wszystkim mieszkańcy miast, osoby z wyższym i średnim wykształceniem). Wyniki te niemal pokrywały się z odpowiedziami na pytanie, czy w najbliższym otoczeniu respondenta zwierzęta są dobrze traktowane; 85% ankietowanych odparło twierdząco. Zdecydowanie złe postępowanie dostrzegło zaledwie 2% badanych.

Jak wskazują badania CBOS-u, stosunkowo niewielka grupa respondentów uważa, że cierpienie spowodowane bólem jest u zwierząt zróżnicowane lub mniejsze niż u człowieka (około 14% odpowiedzi). Ogromna większość (69%) twierdzi, że należałoby oszczędzić bólu zwierzętom - szczególnie tym przeznaczonym na ubój. Tu wyjątkową wrażliwością wykazały się głównie kobiety, ale także ludzie starsi (powyżej 65 roku życia) oraz mieszkańcy miast. Co ciekawe, o ile osoby z wykształceniem średnim i wyższym są przeciwne zadawaniu bólu zwierzętom, o tyle często nie sprzeciwiały się przeprowadzaniu doświadczeń na zwierzętach - być może traktują to jako warunek dalszego rozwoju nauki. Za wprowadzeniem takiego zakazu i zastąpieniem wielu badań symulacjami komputerowymi i metodami biotechnologicznymi opowiedzieli się przede wszystkim ludzie młodzi.

Projekt ustawy przygotowywany w Sejmie nie tylko zapewnia zwierzętom lepsze traktowanie i opiekę, ale przewiduje również wysokie kary (łącznie z pozbawieniem wolności) oraz grzywny dla właścicieli, którzy się nad nimi znęcają.

Wyniki badań wskazują, że wprowadzenie tej ustawy spotkałoby się ze społeczną aprobatą, ponieważ zdecydowana większość respondentów opowiada się za wprowadzeniem surowych kar za nieludzkie traktowanie zwierząt.

Powszechna jest także opinia, że każdy powinien reagować, widząc, jak są bite bądź głodzone (96% ankietowanych). Okazuje się zatem, że jest to nie tylko problem organizacji społecznych, władz lokalnych czy policji. To od nas zależy, jaki żywot będą wiodły zwierzęta wokół nas.

CBOS, Ludzie i zwierzęta, I/1997