Twoja wyszukiwarka

JOANNA KOMOROWSKA
"PRAWDZIWE" OBLICZE ZBRODNIARZA
Wiedza i Życie nr 6/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/1997

Najnowsze eksperymenty badające wiarygodność zeznań świadków zbrodni przynoszą kolejny zestaw dowodów omylności ludzkiej pamięci. Nawet drobne i, wydawałoby się, niewinne komentarze poczynione w obecności naocznego świadka mogą mieć decydujący wpływ na ostateczną treść jego wspomnień o incydencie oraz przekonanie o rzetelności własnego zeznania.

Psycholodzy Gary Wells i Amy Bradfield zademonstrowali tę prawdę w ciekawie pomyślanym eksperymencie. Grupie 172 wolontariuszy zaprezentowano krótki film przedstawiający nie znaną im osobę, a następnie poproszono o wybranie jej zdjęcia spośród zestawu fotografii. Równocześnie testowani zostali poinformowani, że bohater filmu jest groźnym przestępcą. Dodajmy, że wśród podsuniętych zdjęć nie było jego podobizny, ale tego uczestnikom doświadczenia nie powiedziano.

Część ochotników niby mimochodem została wstępnie poinformowana, że wskazali właściwą fotografię. Wystarczyło to, by okazali się oni później znacznie pewniejsi swego wyboru. Niektórzy z nich (13%) twierdzili nawet, że doskonale pamiętają każdy szczegół wyglądu złoczyńcy - co, ze względu na sposób przedstawienia jego sylwetki na filmie, było czystą niemożliwością.

Najwyraźniej już zupełnie niewinny komentarz ze strony eksperymentatorów wystarczył, żeby prawdziwe wspomnienie utonęło pod górą zmyślonych szczegółów. Wyniki tych oraz podobnych doświadczeń świadczą, że identyfikowanie przestępców na podstawie zeznań świadków może być źródłem wielu krzywdzących wyroków i niesprawiedliwych osądów.

Potwierdza to niepokojące zjawisko zeszłoroczny raport amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, z którego wynika, że ponad 85% osób oskarżonych na podstawie czyjegoś zeznania o kryminalną działalność oczyszczono później z zarzutów dzięki wynikom testów genetycznych.

Wells ma nadzieję, że proponowana przez niego zmiana procedury dochodzeniowej - składanie szczegółowych zeznań w warunkach wykluczających możliwość sugerowania się cudzymi opiniami - pozwoli zminimalizować niebezpieczeństwo pojawienia się zniekształconych wspomnień i przyczyni się do podniesienia rzetelności wyroków sądowych.

"New Scientist", 2065/1997