Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF OPOLSKI
MARKETING PO JAPOŃSKU
Wiedza i Życie nr 6/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/1997

Książka Akio Mority jest fascynującym przeżyciem intelektualnym, czyta się ją z wielkim zapałem i zaangażowaniem. Jest źródłem wiedzy dla praktyka i lekcją pokory dla teoretyka, nauką tak dla indywidualnego przedsiębiorcy, jak i dla całych grup społecznych, ba, wręcz narodów. Jak wspaniale bowiem brzmią cytowane przez Moritę słowa japońskiego Cesarza, który po klęsce wojennej powiedział wprost do swoich ludzi: Zjednoczcie całą Waszą siłę, by ją poświęcić budowaniu przyszłości.

Akio Morita daje w swojej książce praktyczną lekcję marketingu, mówiąc o nim jako o jednej z form komunikowania się i w sposób dyskusyjny dla wielu marketingowców wskazuje, iż nasza metoda polega raczej na przekonywaniu klientów do nowych wyrobów niż na pytaniu ich, jakich wyrobów by chcieli (s. 72). Daje lekcję ekonomii, pisząc, jeśli zapytać japońskiego menedżera: "Co jest pańskim największym obowiązkiem?", na pewno odpowie, że na pierwszym albo drugim miejscu znajduje się utrzymanie zatrudnienia i poprawa warunków życia pracownika. W tym celu przedsiębiorstwo musi osiągnąć zysk, ale osiąganie zysku nigdy nie znajdzie się na pierwszym miejscu... (s. 156).

Akio Morita uczy nas szerokiego kontekstu zarządzania, wskazując i podkreślając wielokrotnie, że najcenniejszym z kapitałów firmy jest kapitał ludzki (naszym prawdziwym kapitałem była nasza wiedza, pomysłowość i pasja. Uważam, że cechy te i dziś można sprzedawać, s. 184).

Kapitał ten powiększa się, jeśli szkolimy pracowników, nawiązujemy z nimi partnerskie stosunki w pracy, poprawiamy warunki pracy i wyrabiamy dumę zawodową (ludziom pieniądze są potrzebne, ale chcą też być szczęśliwi i dumni ze swojej pracy, s. 161). To duma zawodowa jest źródłem morale pracowników, ich entuzjazmu, który - zdaniem założyciela firmy Sony - niezbędny jest do przeżycia przedsiębiorstwa.

Jakże ważkie są uwagi Mority o konieczności wszechstronnego szkolenia pracowników oraz przekazywaniu im całościowej wiedzy o przedsiębiorstwie. Jakże istotny jest fakt, że w Sony kapitał ludzki procentuje bardzo, bardzo długo, menedżerowie bowiem przechodzący na emeryturę zatrudniani są w firmie jako doradcy. System zarządzania w firmie Sony różni się od stosowanych w innych firmach japońskich. Pracując zespołowo, nie eliminuje się indywidualności, w Sony bowiem wszyscy zachęcani są do otwartego przedstawiania swoich pomysłów. Widać wyraźnie realizację japońskiej filozofii jakości (TQM, czyli Total Quality Management, której jedną z zasad jest to, iż każdy musi mieć swój wkład w działalności firmy, a wkład pracowników niższych szczebli nie może polegać jedynie na pracy fizycznej.

Książkę Akio Mority czyta się z zaangażowaniem, ale i smutkiem. Bo przecież ogromną większość tych prawd znamy od lat. Wielu polskich uczonych pisało i pisze o roli tzw. czynnika ludzkiego w efektywnym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa, o znaczeniu budowania w środowisku pracy właściwej kultury organizacyjnej, stworzeniu odpowiednich wzorów motywacyjnych, zapewnieniu pracownikom właściwego rozwoju zawodowego, odpowiednich mechanizmów oceny etc. Czyli, innymi słowy, od wielu lat wskazujemy na konieczność budowy nowoczesnego systemu zarządzania potencjałem kwalifikacyjnym pracowników.

Zmienił się system gospodarki, zmieniły się jej mechanizmy, ale zarządzanie ludźmi jest nadal traktowane jako dopust Boży, a kwalifikacje menedżera to zasiedzenie na stanowisku i długi staż pracy. Jak znamiennie brzmią słowa Mority, który pisze: Uważam, że menedżer musi dysponować rozległą wiedzą ogólną w swojej dziedzinie. Pomocne też bywa szczególne wyczucie, będące wynikiem znajomości przedmiotu i doświadczenia - wyczucie wychodzące poza fakty i liczby, (s. 169).

Akiro Morita pisze o skromności japońskich menedżerów, o ich ograniczonej konsumpcyjności, a wreszcie o ich głębokiej etyce zawodowej. Przytoczmy na zakończenie słowa Mority: Z założenia w Japonii stanowiska kierownicze powierza się osobom darzonym zaufaniem. Ktoś, kto nadużyje tego zaufania, okrywa się hańbą, a ponieważ nasze społeczeństwo składa się z zamkniętych kręgów, taka osoba nie może już wyrządzić dalszych szkód kolejnym przedsiębiorstwom (s. 155).

Skąd pojawił się mój smutek przy czytaniu tej znakomitej książki? Pozostawiam to już domyślności czytelnika recenzji. Na koniec wypada pogratulować wydawnictwu, a zwła- szcza tłumaczowi książki, Andrzejowi Ehrlichowi, który jak zwykle czyni z tłumaczonych przez siebie książek poezję.

Akio Morita, Edwin M. Reingold, Mitsuko Shimomura, Made in Japan. Akio Morita i Sony, książka z serii "Ludzie Wielkiego Biznesu". Wydawnictwo Naukowo-Techniczne, Warszawa 1996, s. 278.