Twoja wyszukiwarka

AGNIESZKA PRZYBYSZ
POLACY O TRANSPLANTACJI
Wiedza i Życie nr 7/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1997

W marcu br. minął rok od wejścia w życie ustawy o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek oraz narządów, regulującej problem transplantacji w Polsce. Ustawa wywoływała wiele kontrowersji, na bieżąco komentowały ją media. Wypowiadali się przedstawiciele środowiska lekarzy, prezentujący pozytywne strony transplantacji, jak i ich adwersarze, którzy rozpatrywali to zagadnienie pod kątem etyki. Społeczeństwo, przysłuchujące się debatom, również było podzielone na tych za, i tych przeciw. A jak to wygląda dzisiaj?

Według badań przeprowadzonych przez CBOS w kwietniu br., przeszczepianie narządów jest w Polsce równie powszechnie akceptowane, jak na Zachodzie, gdzie transplantacji dokonuje się na większą skalę niż u nas. Zaledwie 7% Polaków jest przeciwnych tej metodzie leczenia. Głównym powodem takiej postawy jest strach przed utratą własnego zdrowia.

Ale pojawiały się także odpowiedzi świadczące o braku zaufania do lekarzy, do ich kompetencji oraz osiągnięć współczesnej medycyny. Część badanych nadal sądzi, że przeszczepianie narządów jest sprzeczne z religią, mimo akceptacji papieża, jak również dostojników Kościoła katolickiego.

Przyjęcie w medycynie kryterium śmierci mózgowej - nieodwracalnego uszkodzenia mózgu i utraty jego funkcji - jako śmierci człowieka umożliwiło rozwój transplantacji. Jednak kryterium to odbiega od tradycyjnego rozumienia i dla laików może być nie do przyjęcia zarówno pod względem intelektualnym, jak i emocjonalnym. W dodatku aprobata tego kryterium może się nie pokrywać z reakcjami w konkretnych sytuacjach śmierci kogoś bliskiego.

Jednym z czynników ograniczających liczbę przeprowadzanych w Polsce zabiegów transplantacji jest brak zgody członków rodziny osoby zmarłej na pobranie jej narządów. W 1996 roku na 82 przypadki odstąpienia od pobrania narządów od zmarłych, którzy mogli być dawcami, aż w 50 powodem był sprzeciw rodziny. Najczęściej bliscy tłumaczą to tym, że zmarły za życia nie wyraził na to zgody, bądź nie znają jego opinii na ten temat.

Istnieje wyraźny związek między ogólną akceptacją transplantacji jako metody leczenia a stosunkiem do kwestii pobrania narządów po śmierci bliskiej osoby. Spośród aprobujących aż 91% nie sprzeciwiałoby się pobraniu narządów po śmierci bliskiej osoby, jeśli nie była ona temu przeciwna. Czynnikami decydującymi o stosunku do omawianego problemu są: poziom wykształcenia (im wyższe wykształcenie respondentów, tym częstsza akceptacja transplantacji), wiek ankietowanych oraz stosunek do wiary. Wśród grup społeczno-zawodowych na pobieranie narządów dla ratowania życia lub zdrowia drugiego człowieka zgadzają się najczęściej przedsiębiorcy, kadra kierownicza, pracownicy umysłowi, uczniowie i studenci; najrzadziej natomiast - rolnicy, emeryci, renciści, gospodynie domowe i bezrobotni.

Warto zaznaczyć, że tylko 47% ankietowanych ma zaufanie do ośrodków medycznych zajmujących się transplantacjami. Wątpliwości pozostałych wynikają zaś z przekonania o rosnącej komercjalizacji służby zdrowia w Polsce.

CBOS, Postawy wobec
przeszczepiania narządów, IV/1997