Twoja wyszukiwarka

KLARA SZATKIEWICZ
ILE MLEKA W MLEKU?
Wiedza i Życie nr 7/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1997

Fot. Archiwum

Zachowanie należytej czystości mleka i jego składu niepokoi wiele mleczarni. Dolewanie wody do mleka przeznaczonego do skupu ma negatywny wpływ na jakość produktów mlecznych oraz podraża koszty ich produkcji. Problemowi temu zaradziła jedna z warszawskich firm, konstruując probierz rozcieńczania mleka - tzw. kriometr.

Kriometria zajmuje się bardzo dokładnym pomiarem temperatury krzepnięcia badanej substancji. Ta zaś związana jest ze stopniem jej czystości. Aparat wykorzystuje zjawisko fizykochemiczne związane z osmozą. Mierzy temperaturę krzepnięcia cieczy, świadczącą o tzw. osmolalności mleka, która zmienia się proporcjonalnie do stopnia rozwodnienia. Mleko, jako płyn fizjologiczny, ma ściśle określoną osmolalność, tylko nieznacznie zależną od warunków hodowli krów. Rozcieńczanie go powoduje zmianę tego parametru, a więc także zmianę temperatury zamarzania.

Pomiar polega na przechłodzeniu niewielkiej (100 ml) próbki mleka do temperatury około -10o C, a następnie włączeniu specjalnego mieszadła prowokującego krystalizację. Mikroprocesor z dokładnością do 0.001o C rejestruje temperaturę: najpierw jej spadek wywołany przechłodzeniem, a następnie wzrost będący skutkiem krystalizacji. Po osiągnięciu maksimum świadczącego o całkowitym zamarzaniu cieczy, temperatura powtórnie opada. Analiza jej zmian pozwala określić temperaturę krzepnięcia mleka, a co za tym idzie - stopień jego rozcieńczenia.

Zastosowanie przyrządu w praktyce potwierdziło jego skuteczność i pozwoliło wyeliminować nieuczciwych dostawców. Pomiar osmolalności mleka prawdopodobnie niedługo stanie się w Polsce badaniem obowiązkowym.