Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
KASPAROW KONTRA DEEP BLUE
Wiedza i Życie nr 7/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1997

STAŁO SIĘ. KOMPUTER POKONAŁ W GRZE W SZACHY AKTUALNEGO MISTRZA ŚWIATA, GARRIEGO KASPAROWA. ZWYCIĘSKI ZESPÓŁ IBM ZAINKASOWAŁ 700 TYS. DOLARÓW NAGRODY, POKONANY MISTRZ - 400 TYS. INFORMACJA TA TRAFIŁA NA CZOŁÓWKI GAZET; BYŁA PRZEZ KILKA DNI PIERWSZĄ WIADOMOŚCIĄ WE WSZYSTKICH DZIENNIKACH RADIOWYCH I TELEWIZYJNYCH.

Tymczasem wcale nie chodzi tu o współzawodnictwo człowieka z maszyną i jego wynik. Ważne jest, że zobaczyliśmy na własne oczy to, co czyni nas, istoty ludzkie, różnymi od komputerów. Gra Garriego Kasparowa była pełna pasji, geniuszu i zwykłego zmęczenia. Jego zwycięzca Deep Blue1 okazał się zimną, nie męczącą się, bez emocji liczącą maszyną, która potrafi przeanalizować dwieście milionów pozycji na szachownicy w ciągu sekundy i przypisać każdej z nich pewną wagę. To wszystko. Ale najważniejsze...

Fot. PAP/CAF

Pomyślmy o możliwej współpracy tych dwojga, Kasparowa z Deep Blue. Pomnóżmy to, co tylko człowiek potrafi zrobić, przez możliwości tego komputera. Dopiero wtedy zrozumiemy, o co istotnie chodziło w tym meczu. I dlaczego IBM zainwestował ogromne pieniądze i sporo czasu swoich najlepszych specjalistów w pudło, które wykonuje jedno jedyne zadanie: gra w szachy.

W roku 1989, kiedy Kasparow grał z Deep Thought, poprzednikiem Deep Blue - wygrał z łatwością i odesłał z kwitkiem naukowców z IBM do ich laboratoriów. W lutym 1996 roku
Kasparow pokonał Deep Blue w regulaminowym meczu liczącym sześć partii, rozegranym w Filadelfii z okazji obchodów 50-lecia Towarzystwa Maszyn Liczących (ACM, Association for Computing Machines). I oto teraz, po ośmiu latach, Deep Blue jest 1000 razy szybszy od Deep Thought. A Kasparow? Czy jest lepszy niż wtedy?

Deep Blue - mało pobudzająca wyobraźnię szafa

Być może Kasparow miał szansę wygrania w maju z Deep Blue. Być może zbyt łatwo poddał drugą partię i - być może - dał się w decydującej rozgrywce ponieść nerwom. Uległ presji sytuacji, zrobił błędy... Ale za kolejne cztery, osiem, dwanaście lat...

Wynik tego meczu był od samego początku przesądzony. Jeśli nie sam Deep Blue, to jakiś jego następca musiał wygrać; nie mogło być inaczej. I cały ten szum prasowy o "przełomie", "pokonaniu człowieka przez maszynę" i tak dalej - jest bez sensu. Również i dlatego, że komputery od lat wygrywały w szachy z graczami średnimi, lepszymi i mistrzami.

Nie jest to dla nas, pozostałych, żadne upokorzenie. Budujemy maszyny właśnie po to, by robiły to, czego my nie potrafimy. One są tylko narzędziami, dzięki którym jesteśmy silniejsi, szybsi, zręczniejsi. I owe maszyny, wszystkie, są tylko wykonawcami naszej woli, podporządkowanymi decyzjom naszych mózgów. Deep Blue, to też maszyna grająca w szachy - nie szachista. Nawet przegrawszy, Garri Kasparow pozostał mistrzem. Deep Blue zaś to tylko niezwykle wyrazisty dowód, że po narzędziu nazwanym komputerem mamy prawo wiele się spodziewać.

Ale w naszym oplecionym Siecią świecie jeden taki - drobny w końcu, choć spektakularny - krok do przodu w istocie jest jednak (lub co najmniej: może być) wielkim wspólnym skokiem. Pomyślmy ponownie o tandemie Kasparow + Deep Blue. Czy istnieje szansa, by ktokolwiek z nim wygrał? Pomyślmy o grze przeciwko tej dwójce, wspomożonej całą armią arcymistrzów i komputerów, złączonych siecią. Czujecie zawrót głowy?

Plansza tytułowa witryny internetowej IBM, dzięki której Sieć przekazywała wiadomości o meczu: Kasparow - Deep Blue, rozegranym w maju br.

Oderwijmy się teraz od szachownicy. Nie trzeba mieć doktoratu z filozofii, by pojąć, że tysiąckrotne zwiększenie możliwości jakiegokolwiek urządzenia, które ma naukowiec do dyspozycji w swoim laboratorium, oznacza wzrost jego potencjału badawczego. Jeśli tak się stanie - zawsze wynika stąd mniejszy lub większy (z reguły: większy) postęp. Z całą pewnością większość problemów uważanych dziś za nierozwiązywalne - jutro już takimi nie będzie.

Jak mówią sami eksperci z IBM, wnioski wynikające z przebiegu meczu z Kasparowem zostaną wykorzystane do stworzenia udoskonalonych i wyspecjalizowanych wersji Deep Blue, to jest maszyn wykorzystujących metodę przetwarzania równoległego do rozwiązywania ważnych problemów naszej codzienności. Są wśród nich skrajnie trudne zagadnienia dynamicznego modelowania procesów molekularnych dla potrzeb przemysłu farmaceutycznego czy też niezwykle złożone obliczeniowo zadania, związane z analizą rynku, czy sterowaniem ruchem samolotów na wielkich lotniskach.

Deep Blue swoim istnieniem nie zmienia świata. Zbudowano go z myślą o grze w szachy tylko dlatego, że uczeni uznali szachy za "czysty" problem obliczeniowy. Ale to, że im się udało, rzeczywiście zmieni wiele w życiu wielu ludzi; i to wcale nie szachistów. Tyle, że jeszcze długa droga przed nami, zanim faktycznie spostrzeżemy, że coś się zmieni w nauce, gospodarce, życiu codziennym.

Grafika: Internet

1 Sam IBM nazywa czasami ten model maszyny Deep Blue II; używano także, dla odróżnienia od poprzednika, nazwy Deeper Blue.

2 Najsilniejsi arcymistrzowie mają ranking około 2700 punktów, sam Garri Kasparow - około 2800 punktów.