Twoja wyszukiwarka

ZBIGNIEW KOTER
GORZKI SMAK TONIKU
Wiedza i Życie nr 7/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1997

JEŚLI PO WYPICIU WIĘKSZYCH ILOŚCI TONIKU WYSTĄPIĄ BÓLE GŁOWY I ZABURZENIA RÓWNOWAGI, TO ZNACZY, ŻE CHARAKTERYSTYCZNY GORZKAWY SMAK NADAŁA NAPOJOWI CHININA.

Chinina to biały proszek o silnie gorzkim smaku, stosowany głównie w leczeniu zimnicy, ale także jako dodatek zapewniający charakterystyczną goryczkę w napojach typu tonic. Chociaż znana była tubylcom w Ameryce Południowej jeszcze przed przybyciem Kolumba, jej "naukowa" historia sięga XVII wieku.

W roku 1633 Calancha z Limy napisał: we wsi Loxa rośnie drzewo, nazwane drzewem gorączkowym, którego kora przerabiana jest na proszek i podawana jako napar leczący gorączkę; powoduje on cudowne efekty w Limie. Dalej stwierdził, że w roku 1638 korę zastosowano do leczenia żony wicekróla Peru, hrabiny Anny del Chinchon, a drzewo nazwano jej imieniem. Jednak Linneusz, twórca nomenklatury biologicznej, otrzymał błędną pisownię nazwiska hrabiny i nadał drzewu botaniczną nazwę Cinchona succirubra. Korę z tych drzew sprowadzali do Hiszpanii jezuici i tak zyskała sobie popularną nazwę "kora jezuitów".

Chinina jest trucizną protoplazmatyczną, działa porażająco na enzymy oksydoredukcyjne, co prowadzi do wstrzymania oddychania tkankowego, a tym samym do hamowania czynności życiowych komórek roślinnych i zwierzęcych. Te jej właściwości powodują, że tak skutecznie zwalcza w organizmie człowieka pasożytnicze pierwotniaki z rodzaju Plasmodium, wywołujące zimnicę, czyli malarię, chorobę przenoszoną w strefie tropikalnej przez komary. Główny alkaloid z tej kory - chinina - stosowany jest nie tylko jako lek, ale również jako składnik popularnego w wielu krajach toniku.

Wzór strukturalny chininy

Biorąc pod uwagę mechanizm działania chininy, picie toniku w większych ilościach nie może pozostać obojętne dla organizmu człowieka. Przedawkowanie chininy prowadzi do dobrze znanego zespołu zwanego cinchonizmem (zatrucie chininą), z zaburzeniami wzroku, słuchu i równowagi. Te same objawy występują u osób uczulonych na ten alkaloid. Szczególnie interesuje się chininą medycyna komunikacyjna, ze względu na charakter wysyłanych przez nią zaburzeń, jakże niebezpiecznych dla pilotów czy kierowców.

Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały, że po wypiciu trzech porcji toniku we krwi pijącego znajduje się około 0.2 mg/l chininy, w jego moczu zaś 7 mg/l. Co więcej, poziom ten utrzymuje się prawie przez 12 godzin. Wynika z tego, że przeciętne towarzyskie picie toniku prowadzi do pojawienia się we krwi wykrywalnych ilości chininy. Podobny poziom tej substancji został wykryty przez pracowników Instytutu Patologii Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych we krwi pilotów trzech katastrof lotniczych. Badania dowiodły ponadto, że sprzedawany w sklepach tonik zawiera od 55 do 68 mg chininy na 1 litr płynu. Zatem wypijając cztery średniej wielkości szklaneczki, wchłania się dawkę chininy nie mniejszą niż 50 mg.

Narząd zmysłu równowagi zbudowany jest z przedsionka i trzech kanałów półkolistych, które zaczynają się i kończą w przedsionku. Przewody te wypełnione są endolimfą. Znajdują się w nich zakończenia nerwowe. Niektóre związki chemiczne, w tym także chinina, działają porażająco na te zakończenia, w wyniku czego pojawiają się zaburzenia równowagi

W przeprowadzonych badaniach do-świadczalnych czterech mężczyzn otrzymywało dziennie po 100 mg chininy, tj. dawkę wystarczającą do spowodowania zaburzeń równowagi.

U trzech z nich rzeczywiście wystąpiły przemijające zaburzenia, a ponadto stwierdzono, że indywidualne reakcje bywają bardzo różne. U niektórych osób już po takiej dawce chininy występuje złe samopoczucie, senność,
a nawet trudności w odczytywaniu wskazań na tarczach przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych.

Autorzy powyższych badań są zdania, że nawet małe dawki chininy przyjmowane chronicznie (częste picie toniku) mogą akumulować się w endolimfie, płynie wypełniającym błędnik, wpływając na jego funkcjonowanie. Może to manifestować się objawami typowymi dla jednostronnego wypadnięcia funkcji błędnika, takimi jak oczopląs samoistny, zaburzenia stabilności ciała, oczopląs położeniowy w rożnych pozycjach ciała. Wszystko to powoduje, oczywiście, dezorientację przestrzenną. Dlatego amerykańskich pilotów obowiązuje zakaz zasiadania za sterami samolotów przez 72 godziny po wypiciu toniku, aby wyeliminować ewentualne następstwa związane z działaniem chininy zawartej w tym napoju.

W roku 1984 w Wielkiej Brytanii zdarzyła się katastrofa śmigłowca, której przyczyny powiązano z działaniem chininy. Pilot owego śmigłowca, lądując w godzinach południowych na wyniosłości terenu ze słabą widocznością horyzontalną, nie wykazał niezbędnej sprawności i orientacji przestrzennej.

W badaniach post mortem stwierdzono obecność chininy w moczu i wątrobie pilota. Jak zeznali świadkowie, od rana był on na przyjęciu weselnym, gdzie wiele razy odmawiał picia alkoholu, ale wypił duże ilości toniku, gasząc pragnienie w upalny dzień. W ten sposób skumulowały się w organizmie znaczne ilości chininy.

Wiadomo, że wiele substancji wyzwala dezorientację przestrzenną. Na przykład etanol (alkohol etylowy), który wywołuje lub potęguje ją przez specyficzne działanie na błędnik, wyzwalanie pozycyjnego oczopląsu poalkoholowego i zawrotów głowy oraz zmniejszanie zdolności pilota lub kierowcy do tłumienia oczopląsu samoistnego. Wszystko wskazuje na to, że nawet małe ilości chininy stwarzają podobne ryzyko.

W Polsce już w roku 1988 wydany został bezwzględny zakaz stosowania chininy w artykułach spożywczych. W związku z tym używane są różne koncentraty, importowane za zezwoleniem Głównego Inspektora Sanitarnego, które w smaku przypominają chininę. Nie wszędzie jednak obowiązują podobne przepisy, dlatego lepiej zrezygnować z picia toniku, o pochodzeniu którego nic nie wiemy.

Dr ZBIGNIEW KOTER pracuje w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(12/97) TONIK JESZCZE BARDZIEJ GORZKI