Twoja wyszukiwarka

NATALIA SZCZUCKA-KUBISZ
O CZYM MARZYMY?
Wiedza i Życie nr 7/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1997

CO DWUDZIESTY POLAK NICZEGO NIE PRAGNIE I NIE MA ŻADNYCH MARZEŃ. TYLE SAMO NIE MYŚLI O SENSIE SWEGO ŻYCIA.

Poszukiwaniem sensu życia zawodowo zajmują się filozofowie. Większość z nas jednak, gdy ma już za sobą okres niepokojów egzystencjalnych, jakie niesie młodość i dorastanie, rzadko zadaje sobie pytanie, co jest w życiu najważniejsze.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej, nad sensem życia zastanawiają się głównie ludzie młodzi, którzy nie ukończyli jeszcze 24 lat - 55% z nich twierdzi, że zdarza się im to często. Do tej grupy należą zwłaszcza bezrobotni - aż 57% osób mających trudności ze znalezieniem pracy zaczyna powątpiewać w sens swego życia. Najczęściej jednak przemyślenia egzystencjalne obecne są w życiu osób głęboko wierzących, oddających się praktykom religijnym kilka razy w tygodniu (61%). Co ciekawe, nad sensem życia rzadziej zastanawiają się osoby z wyższym wykształceniem. Na tego rodzaju przemyślenia nie znajdują czasu również ludzie zapracowani - prywatni przedsiębiorcy oraz robotnicy niewykwalifikowani.

TO, CO NAJWAŻNIEJSZE...

Dla większości z nas najważniejsza jest rodzina (56%). Najbardziej zależy nam na tym, by panowała w niej dobra, pełna miłości atmosfera. Dla co dwudziestego Polaka założenie rodziny jest jednoznaczne z odnalezieniem celu życia. Taki sam procent naszego społeczeństwa deklaruje, że najważniejsze w życiu jest posiadanie dzieci. Jedna trzecia badanych wśród swych priorytetów na ważnym miejscu stawia dobro dzieci i wnuków.

Również jedna trzecia Polaków za najważniejszą rzecz uważa brak problemów zdrowotnych. Co piąty Polak odnajduje sens życia w pracy zawodowej. Co dwudziesty pragnie przede wszystkim znaleźć pracę, 4% uważa, że praca powinna dawać satysfakcję i być zgodna z zainteresowaniami, 2% osób łączy zaś poziom zadowolenia z pracy z wysokością płynących z niej dochodów.

Co siódmy z nas sensu życia poszukuje wśród wartości egzystencjalnych. Chcielibyśmy zachować pogodę ducha, zdrowy rozsądek, chcemy się kształcić, doskonalić, dążyć do celów, jakie sobie wyznaczyliśmy. Dla niektórych ważne jest poczucie samorealizacji, wykorzystanie wszystkich możliwości, jakie życie niesie ze sobą oraz możność stwierdzenia, że "niczego się nie żałuje". Są wśród nas ludzie, którzy chcieliby po sobie coś pozostawić, dokonać w życiu czegoś istotnego. Są też tacy, którzy chcą podróżować, dla których ważne jest poczucie wolności. Osoby starsze myślą o pogodnej "jesieni życia" czy też spokojnej śmierci "bez cierpienia i kłopotów dla dzieci" lub o godnym pochówku. Co dwudziesty Polak twierdzi, że najważniejsze jest zadowolenie z życia - "godne życie".

Niemal co ósmy Polak przyznaje, że najważniejsze są wartości materialne (13%). O wiele mniej osób na pierwszym miejscu stawia miłość oraz szeroko rozumiane szczęście (jedynie po 5%).

Co dziewiąty pytany przez CBOS twierdził, że o udanym i sensownym życiu decydują wartości moralne. Za najistotniejsze uznawano uczciwość, konieczność życia w prawdzie, postępowanie w zgodzie z własnym sumieniem, dobroć dla innych, pomaganie bliźnim, a także poczucie, że jest się komuś potrzebnym. Wśród wartości odnoszących się do sfery sacrum podkreślano znaczenie wiary, dążenia do zbawienia, przestrzegania dekalogu oraz unikania grzechu.

Dla 6% Polaków najważniejsze są wartości dotyczące życia społecznego - potrzeba spokoju i bezpieczeństwa. Niektórzy z nas chcą, "żeby Polska była silna, wolna i bogata" lub obawiają się wojny w naszym kraju, inni chcieliby, aby na całym świecie panował pokój.

MELANCHOLIA

Zmierzch każdego wieku i każdej epoki nacechowany jest niepokojem, poczuciem końca, pesymistycznym spojrzeniem na przyszłość. Ostatnio wyraźnie wzrosło zainteresowanie emocjonalną stroną ludzkiego życia, a zwłaszcza zjawiskiem melancholii. Tematyka ta pojawia się w literaturze od tysiącleci. Jedna z ksiąg Starego Testamentu (Księga Koheleta) przedstawia nam wiele myśli, które są świadectwem zwątpienia w sens, sprawiedliwość i porządek tego świata. Okazuje się, że pewna część polskiego społeczeństwa podziela opinie zawarte w tym klasycznym tekście religijnym.

Najczęściej zastanawiamy się nad przemijaniem świata. Zdecydowana większość (86%) Polaków zgadza się z poglądem, że wszystko powstało z prochu i wszystko znów w proch się obraca. Prawie połowa deklaruje, iż ów sugestywny obraz pojawia się w ich myślach bardzo często. Niemal dwie trzecie badanych (63%) pesymistycznie zapatruje się na sprawy publiczne i społeczne oraz jest przekonanych, że nie najszybszym przypada nagroda i nie najdzielniejszym zwycięstwo, również nie najmędrsi zdobywają chleb, a najroztropniejsi bogactwo, ani najuczeńsi uznanie, lecz że odpowiedni czas i przypadek stanowią o powodzeniu ich wszystkich. Ponad połowa Polaków (58%) przyznaje, że nie jest im obca myśl o bezcelowości własnych wysiłków. Ich uczucia obrazuje myśl z Księgi Koheleta: I potem zwróciłem uwagę na wszystkie moje dzieła, których dokonały moje ręce i na mój trud, który włożyłem w pracę. I oto: wszystko jest marnością i gonitwą za wiatrem. Zwątpienie w sens życia najczęściej towarzyszy emerytom i bezrobotnym, również mieszkańcom większych miast. Osoby posiadające wyższe wykształcenie przejawiają o wiele bardziej optymistyczny stosunek do świata i swojej w nim roli.

Ponad dwie trzecie Polaków (70%) wierzy w przeznaczenie, mimo iż stanowisko takie obce jest katolicyzmowi podkreślającemu przede wszystkim znaczenie wolnej woli w życiu człowieka. Połowa osób wierzących w istnienie przeznaczenia uważa, że los człowieka jest zdeterminowany i ludzka aktywność niewiele może zdziałać. Większość osób nie wierzących w przeznaczenie przekonana jest, że swój los trzyma we własnych rękach - przyszłość zależy przede wszystkim od nich samych. Co ciekawe, większe poczucie możliwości sterowania swoim losem mają mężczyźni (50%) niż kobiety (41%), częściej osoby o poglądach lewicowych (54%) niż prawicowych (47%).

NADZIEJA

Ksiądz Józef Tischner określił kiedyś melancholię jako chorobę braku nadziei. Czy Polacy mają poczucie, że w ich życiu wiele się jeszcze może zdarzyć, czy też są przekonani, że to, co najlepsze mają już za sobą? Jedynie jedna czwarta z nas uważa, że ich życie weszło już w fazę zmierzchu. Zdecydowana większość Polaków, którzy nie ukończyli 45 roku życia, sądzi, że może się jeszcze coś zdarzyć, choć z każdym dziesiątkiem lat nasze oczekiwania wobec życia są coraz mniejsze. Wyraźna utrata nadziei następuje po 55 roku życia, ponad połowa ludzi z tej grupy uważa, że ich życie toczy się już "z górki". Najbardziej pesymistycznie postrzegają swoją przyszłość renciści i emeryci, osoby słabo wykształcone oraz ci, którzy swoje warunki materialne określają jako złe. Największymi optymistami są natomiast prywatni przedsiębiorcy oraz uczniowie i studenci. Nieco większą skłonność do optymizmu mają mężczyźni niż kobiety.

Stany melancholijne mogą rodzić się z poczucia monotonii życia. Powolny upływ czasu, rutyna, brak ekscytujących przeżyć może stwarzać poczucie pustki i egzystencjalnej nudy. Duża część Polaków (39%) uskarża się na to, że wszystkie dni są do siebie podobne. Jedna trzecia z nas sądzi, że ma zbyt wiele zajęć, zbyt dużo przeżywa napięć, odczuwa brak spokoju, chwil, które można przeznaczyć tylko dla siebie lub swych najbliższych. Co szósty z nas przeżywa zarówno chwile nudy, jak również okresy, w których ciąży zbytni zgiełk obecny w naszym życiu.

WARTOŚCI ŻYCIOWE

Jakie wartości życiowe Polacy chcieliby przekazać młodemu pokoleniu? Zdecydowana większość (84%) twierdzi, że warto pomagać innym. Tylko co dziewiąty uważa, że nie nie ma to sensu, gdyż ludzie chcą nas tylko wykorzystać.

Ponad dwie trzecie Polaków (70%) deklaruje, że zalecałoby młodemu człowiekowi bezwzględne kierowanie się w życiu zasadą uczciwości. Jedna czwarta sądzi jednak, że jeśli chce się w życiu coś osiągnąć, to nie można do końca respektować tej zasady. Tego rodzaju pragmatyzm częściej pojawia się w wypowiedziach prywatnych przedsiębiorców, osób bezrobotnych, a także uczniów i studentów. Również dwie trzecie naszego społeczeństwa (66%) podziela pogląd, że warto być dobrym. Większa akceptacja bezwzględności wobec ludzi pojawia się w wypowiedziach najmłodszych osób (do 24 roku życia), szczególnie uczniów i studentów, a także bezrobotnych.

Wśród zasad dotyczących życia społecznego najmniejszą popularnością cieszy się zaufanie do innych. Ponad jedna trzecia Polaków uważa, że nie należy kierować się przekonaniem, że ludzie są z natury raczej dobrzy. Postawę nieufności prezentują przede wszystkim rolnicy i robotnicy niewykwalifikowani oraz osoby o niskich dochodach. Dużo większe zaufanie do ludzi mają osoby z wyższym wykształceniem oraz dobrze zarabiające.

Większość z nas sądzi, że warto być pracowitym. Uważamy również, że praca to nie tylko sposób zarabiania pieniędzy, ale warto się w nią angażować. Jednak 37% Polaków jest przekonanych, że nie należy jedynie dobrze wykonywać swoich obowiązków, by zostało to dostrzeżone i w jakiś sposób wynagrodzone. Postulują oni więcej ekspansywności w prezentowaniu rezultatów swoich osiągnięć, co wynika z przekonania, że jeśli człowiek się nie upomni, to nic nie będzie miał ze swojej pracy.

MARZENIA

Nasze marzenia mówią nie tylko o tym, co jest dla nas najważniejsze, ale także, które z tych pragnień nie są zaspokojone.

Ponad jedna czwarta Polaków marzy przede wszystkim o dobrym zdrowiu (27%). Marzenia jednej piątej odnoszą się z kolei do życia rodzinnego oraz dzieci (po 21%). Chcielibyśmy, aby rodzina była szczęśliwa, rozumiejąca się, aby nie było w niej konfliktów oraz by poprawiły się warunki życia. Część ludzi marzy między innymi o tym, by założyć rodzinę, znaleźć męża lub żonę, poznać kogoś interesującego.

Wiele pragnień Polaków dotyczy materialnej sfery życia. O pieniądzach, poprawie warunków materialnych, lepszej pracy oraz o domu lub mieszkaniu marzy prawie połowa z nas (43%). Marzymy też o samochodzie lub wygranej w lotto czy też innej grze losowej.

Ważna jest dla nas również praca zawodowa (12%). Chcielibyśmy otrzymać posadę lub zmienić pracę na bardziej satysfakcjonującą. Część osób dąży do usamodzielnienia się w tym zakresie - pragnie zostać prywatnym przedsiębiorcą, "otworzyć jakiś interes", założyć warsztat czy punkt usługowy.

Niektórzy chcieliby zdobyć wykształcenie lub podróżować. Chcemy, by w kraju i na świecie panował pokój, by Polska miała przed sobą lepszą przyszłość. Kilka procent Polaków marzy przede wszystkim o utrzymaniu wiary katolickiej w rodzinie oraz o tym, by zostać zbawionym. Chcemy, by nasze życie było godne, byśmy mieli więcej czasu dla siebie i mogli rozwijać zainteresowania.

Niespełna 6% Polaków niczego nie pragnie i nie ma żadnych marzeń. Mniej niż 1% "marzy" tylko o tym, "żeby nie było gorzej"...

Materiały pochodzą z komunikatu z badań CBOS: Portret Polaka frasobliwego - opinie o sensie życia, wartościach życiowych i marzeniach. Warszawa, kwiecień 1997. Tabela pochodzi również z tego komunikatu.

Cytaty zostały zaczerpnięte z Biblii to jest Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu. Nowy przekład z języków hebrajskiego i greckiego opracowany przez Komisję Przekładu Pisma Świętego. Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1982.

Mgr NATALIA SZCZUCKA-KUBISZ jest obecnie słuchaczką Podyplomowego Studium Wiedzy o Krajach Rozwijających się Uniwersytetu Warszawskiego.