Twoja wyszukiwarka

MARIUSZ DOBKOWSKI
ZARATUSZTRIANIZM
Wiedza i Życie nr 7/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/1997

ZARATUSZTRIANIZM JAKO PIERWSZY ZOSTAŁ UZNANY PRZEZ NOWOŻYTNYCH BADACZY ZA RELIGIĘ DUALISTYCZNĄ. JEST TEŻ NAJSTARSZĄ I JEDYNĄ ŻYWĄ RELIGIĄ O TYM CHARAKTERZE.

Można spotkać się z opinią, że religia ustanowiona przez proroka Zaratusztrę jest, jako przedmiot badań, najtrudniejszą żywą religią. Stwierdzenie to wydaje się szczególnie trafne w stosunku do najwcześniejszych dziejów czcicieli boga Ahura Mazdy.

KŁOPOTY Z ZARATUSZTRĄ I ZARATUSZTRIANIZMEM

Już na samym początku nasuwa się wątpliwość, czy Zaratusztra, założyciel religii, jest postacią legendarną, czy historyczną? Jeżeli historyczną, to kiedy żył? Przyczyną sporów jest także zagadnienie, czy religia Zaratusztry była religią państwową w czasach pierwszej perskiej dynastii - Achemenidów (VI-IV w. p.n.e.). Wciąż także trudno jednoznacznie ustalić, na ile kult Ahura Mazdy można utożsamiać wyłącznie z zaratusztrianizmem. Mniej pytań, związanych z dziejami tej starej religii irańskiej, dotyczy dopiero okresu sasanidzkiego (III-VII w. n.e.) monarchii perskiej, gdy zaratusztrianizm, oparty na silnej organizacji kościelnej, stał się autorytarną religią państwową.

Wróćmy jednak do problemów związanych z początkami zaratusztrianizmu. Istnieją przekonywające racje za tym, że Zaratusztra jest tylko legendarną postacią proroka-założyciela religii, gdyż niemal wszystkie przekazy o nim mówiące używają znanych skądinąd, obiegowych wątków mitycznych.

Wyobrażenie uskrzydlonego człowieka z ruin pałacu w Persepolis, VI-V wiek p.n.e. Przedstawienie uskrzydlonego człowieka lub dysku słonecznego istniało już w epoce Achemenidów. Symbol ten długo był uważany przez naukowców za wizerunek boga Ahura Mazdy. Obecnie zwycięża przekonanie, że przedstawia on chwarenę - chwałę królewską, boską łaskę, którą cieszył się król królów. Ilustracja wg: Helmut von Glasenapp, Religie niechrześcijańskie. Instytut Wydawniczy PAX, 1966

Część naukowców, pozostająca w zgodzie z tradycją zaratusztriańską, uważa jednak proroka "dobrej religii" za postać z krwi i kości. Jednym z argumentów przytaczanych za historycznością jego osoby jest fakt, że Gathy, najstarsze hymny tej religii przypisywane Zaratusztrze, mają zbyt liryczny i osobisty charakter, aby mogły być skompilowane przez różnych autorów w ciągu długiego czasu.

Jeśli więc już uznamy autentyczność postaci proroka, to staniemy przed kolejną zagadką: kiedy żył? Odpowiedzi są bardzo rozbieżne, gdyż jego żywot sytuuje się między XIV a VI wiekiem p.n.e. Wiadomo, że Zaratusztra pochodził prawdopodobnie ze wschodnich części Iranu i nie był zamożny. W młodości przeżył doświadczenie mistyczne i odtąd stał się prorokiem Ahura Mazdy (zwanego później Ahuramazdą i Ormuzdem). Po długich poszukiwaniach możnego protektora udało mu się nawrócić księcia Wisztaspę (Gusztaspa) - Zaratusztra uzdrowił mu ulubionego konia - i pozyskać jego przychylność. Założyciel zaratusztrianizmu został zamordowany, jak podaje tradycja, w wieku 77 lat przez członka rodu (być może bractwa religijnego) Karapanów.

Najważniejszą rzeczą w działalności religijnej proroka Ahura Mazdy było stworzenie nowej, oryginalnej tradycji religijnej czerpiącej wątki z wierzeń ludów indoirańskich. Plemiona te oddawały cześć dewom i asurom. Do chwili pojawienia się Zaratusztry na arenie dziejów, wierzenia indyjskich Ariów i Irańczyków były zbliżone, gdyż wyrastały z tego samego pnia kultury indoirańskiej. Założyciel zaratusztrianizmu zdecydowanie przeciwstawił się oddawaniu czci dewom (w Indiach przeciwnie - to asurowie zostali potępieni). Złagodził również orgiastyczny charakter niektórych obrzędów; haoma - rytualny napój spożywany podczas świąt - nie był już środkiem o charakterze odurzającym. Swego rodzaju doznań mistycznych, lecz nie transów i ekstaz, dostarczał teraz rytuał, recytacja hymnów, kontemplacja świętego ognia.

DZIEJE CZCICIELI AHURA MAZDY

Religia zaratusztriańska ma już ponad 2500 lat i jest jedną z najstarszych żywych religii świata. Wiekiem dorównuje więc bądź jest nieco starsza od buddyzmu, ma dłuższą tradycję niż chrześcijaństwo, jest znacznie sędziwsza od islamu, a swoim trwaniem ustępuje jedynie hinduizmowi i religii żydowskiej.

Choć zaratusztrianizm jest religią żywą, to czas jego rozkwitu już minął. W okresie trzech pierwszych perskich dynastii, tj. Achemenidów (VI-IV w. p.n.e), Seleucydów (IV-II w. p.n.e.) oraz Arsacydów (II w. p.n.e.-III w. n.e.) był on jedną z kilku religii w państwie perskim, które w zależności od warunków polityczno-kulturowych uzyskiwały większe bądź mniejsze znaczenie.

Dopiero za Ardaszira I, założyciela dynastii Sasanidów (III-VII w. n.e.), pojawiło się zapotrzebowanie ze strony państwa na jedną religię państwową, która byłaby oparciem dla monarchii. Poszukiwania takiej religii trwały aż przez cztery kolejne panowania monarchów sasanidzkich. Groźnym i poważnym konkurentem dla zaratusztrianizmu był manicheizm. Podczas gdy zaratusztrianizm proponował oparcie się na perskiej tradycji, manicheizm ze swoim uniwersalizmem i eklektyzmem stanowił nową religię o charakterze misyjnym. Druga połowa III wieku to czas, gdy stanęli naprzeciwko siebie przywódcy obu tych religii: założyciel manicheizmu - Mani oraz przedstawiciel starej religii - kapłan Kartir. Dzięki poparciu dwóch kolejnych szachów Szapura I i Hormizda I, Mani zdawał się mieć większe szanse na uzyskanie państwowego mecenatu dla swego wyznania. Jednak za panowania następnego monarchy - Bahrama I, to Kartir wziął górę w sporze i doprowadził do uwięzienia oraz śmierci przeciwnika, a zwolenników Maniego poddał surowym prześladowaniom. Zatrzymajmy się jeszcze przy postaci Kartira. O wyjątkowości jego osoby świadczy fakt, że on pierwszy w historii państwa perskiego, jako niemonarcha, miał prawo ryć naskalne inskrypcje (kilka z nich się zachowało). Ponieważ żył jeszcze długo, udało mu się zbudować silną organizację religijną dla kultu i religii zaratusztriańskiej. Choć za panowania Sasanidów zaratusztrianizm był religią panującą i nie miał poważnych konkurentów, powszechnie uważa się, iż religijność wierzących stawała się coraz bardziej powierzchowna, a sama religia ulegała skostnieniu.

Pozostałość ceglanej budowli, w której - jak się uważa - znajdował się ołtarz ognia. Isfahan, prawdopodobnie okres sasanidzki (III-VII w.)

Wydarzeniem, które zniszczyło irańską państwowość i odcisnęło się na całej irańskiej kulturze, był podbój sasanidzkiego cesarstwa w VII wieku przez Arabów. Wówczas to religia czcicieli Ahura Mazdy została skazana, jeżeli nie na wielowiekowe umieranie, to z pewnością na marginalizację. Na przykładzie schyłku zaratusztrianizmu można prześledzić, w jaki sposób religia, która utraciła oparcie w państwie, stara się przetrwać w nie sprzyjających warunkach. Pierwszym i najprostszym sposobem było kontynuowanie starego kultu. Arabscy władcy z dynastii Omajjadów odnosili się tolerancyjnie do zaratusztrian, traktując ich jako wyznawców religii Księgi. Sytuacja zmieniła się za następnej dynastii arabskiej - Abbasydów oraz kolejnych władców tureckich i mongolskich. Grupka "oficjalnych" zaratusztrian powoli, acz zdecydowanie topniała. W końcu zepchnięci na mało urodzajne tereny wyspecjalizowali się w uprawie ogrodów i pod nazwą gabrów (gwebrów) byli znani jako znakomici ogrodnicy.

Inaczej miała się rzecz z perską arystokracją, szlachtą i ludźmi wykształconymi. Te grupy społeczne chętniej przyjmowały islam, pielęgnując jednocześnie, na ile oczywiście pozwalały na to warunki, starą tradycję. To podskórne pulsowanie irańskiej tradycji opartej na zaratusztriańskiej religii i literaturze spowodowało, że perski islam różnił się od tego propagowanego przez kalifat. Gdy w Bagdadzie i większości świata muzułmańskiego wyznawcy Proroka byli sunnitami, to wersją islamu zdobywającą poparcie w Persji stał się szyizm. W ten to sposób, choć nie wprost, zaratusztrianizm pozostał w teologii i koncepcjach religijnych szyizmu.

Ostatnim sposobem przetrwania zaratusztrianizmu była emigracja. W X wieku mała wspólnota zaratusztrian przedostała się na zachodnie wybrzeże Indii i tu się osiedliła; pod nazwą parsów, zachowując świadomość ciągłości swojej religii, przetrwała do naszych czasów.

PODSTAWOWE IDEE ZARATUSZTRIANIZMU

Główne idee zaratusztriańskie zostały przedstawione w Gathach, siedemnastu najstarszych hymnach tej religii, przypisywanych samemu Zaratusztrze. Pojawiają się tu postacie i pojęcia, które staną się podstawą zaratusztriańskiej wiary: Ahura Mazda (Pan Mądry), dwa duchy - Spenta Mainju (Duch Dobroczynny) i Angra Mainju (Duch Złowrogi), grupa sześciu nieśmiertelnych Amesza Spentów oraz jazatowie.

Ahura Mazda przedstawiany jest we wczesnych tekstach zaratusztriańskich jako stwórca nieba i ziemi, dnia i nocy, światła i ciemności. Znajduje się on ponad i poza dwoma Duchami (Mainju). Bliźniacze dzieci Ahura Mazdy, Spenta Mainju i Angra Mainju stały się sobie przeciwstawne nie z wrodzonej im natury, lecz z wyboru pomiędzy prawdą (awestyjskie asza) i kłamstwem (awest. drug).

Charakter dualizmu Zaratusztry jest wciąż problematyczny. Według jednej koncepcji, jest to dualizm skrajny: dobremu bogu, Ahura Mazdzie (Panu Mądremu), zostaje tu przeciwstawiony nie stworzony, samoistny bóg zła Angra Mainju (Duch Złowrogi). Według drugiej, która została zaprezentowana powyżej, byłby to raczej dualizm umiarkowany.

Wizerunki byka i lwa z pałacu w Persepolis (VI-V w. p.n.e.). Miasto pełniło funkcje rezydencjonalne i sakralne. Pałac został zbudowany jako miejsce, gdzie miały się odbywać obchody święta Nouruz, czyli perskiego nowego roku, przypadającego na wiosenne zrównanie dnia
z nocą. Lew symbolizuje słońce, dzień i dobro, byk zaś
- księżyc, noc i zło. Dualistyczny charakter przedstawienia widać także w scenie walki tych zwierząt i triumfie lwa, czyli słońca nad księżycem, jasnej pory roku nad ciemną, a w sensie metafizycznym dobra nad złem

W Gathach znajdujemy także grupę Amesza Spentów, sześciu (lub siedmiu wraz ze Spenta Mainju) Świętych Nieśmiertelnych. Amesza Spentowie są zarówno bytami duchowymi, jak i abstrakcyjnymi pojęciami; mogą stanowić przymioty Pana Mądrego, a także człowieka, który postępuje za prawdą. Zaliczają się do nich: Asza (Słuszny Ład), Wohumana (Dobra Myśl), Aramati (Umiarkowanie), Chszatra (Królestwo), Haurwatat (Zdrowie) oraz Ameretat (Nieśmiertelność lub Długie Życie).

Dodać należy, że we wczesnej myśli zaratusztriańskiej nie tylko Angra Mainju i Spenta Mainju zostali sobie przeciwstawieni w wyniku swojego moralnego wyboru. Także dewowie, będący potomstwem złej myśli, kłamstwa i pychy, stali się źli, ponieważ dokonali sami takiego wyboru. W rezultacie są oni podszeptem dla ludzkości znajdującej się pomiędzy dobrem i złem, prawdą i kłamstwem, życiem i śmiercią.

Zaratusztrianizm włączył do swego panteonu tylko niektórych dewów. Ci zaakceptowani przez nową religię, po zmianie pewnych cech i atrybutów, zostali nazwani jazatami ("wartymi czci").

W epoce sasanidzkiej i wczesnym okresie panowania arabskiego zostały skodyfikowane wzajemne powiązania oraz kolejność Amesza Spentów, uporządkowano także zaratusztriańską kosmogonię i antropologię. Historia świata została wówczas podzielona na trzy główne epoki: 1. stworzenia świata oraz powołania do życia dwóch form istnienia - menok i getik (terminy z języka średnioperskiego); 2. zmieszania się tych przeciwnych form bytu (gumeciszn); 3. ich końcowego rozdzielenia (wizariszn). W epoce zmieszania powstało kryształowe niebo, ziemia, zwierzęta oraz pierwsza para ludzka - Maszja i Maszjana. Wówczas to Zaratusztra objawił swoją "dobrą religię". Jest to także czas, w którym żyjemy. W ostatnim akcie dziejów, czyli wtedy, gdy pojawi się zbawiciel, zwany Saoszjantem, nastąpi oczyszczenie i przemiana świata (fraszokereti). Sprawiedliwi zostaną oddzieleni rzeką ognia od występnych i zmartwychwstaną w niezniszczalnych ciałach.

Człowiek w światopoglądzie Zaratusztry jest wolny w wyborze dobra lub zła, a jego zadanie polega na podążaniu za przykładem dobrego wyboru Ahura Mazdy. Nie jest niewolnikiem lub sługą bożym, jak na przykład wyznawcy Waruny, Jahwe czy Allaha.

Ciekawie przedstawiają się też losy duszy człowieka po śmierci. Według motywów znanych już we wczesnym zaratusztrianizmie, dusza człowieka pozostaje po śmierci przez trzy dni w pobliżu swego ciała. Przy końcu trzeciej nocy zaczyna wiać wiatr i zjawia się przy niej daena (awest.), jej bliźniaczka odzwierciedlająca uczynki zmarłego. Jeżeli zmarły był sprawiedliwy, zostaje ona przywiana wraz z południowym wiatrem i ma postać pięknej młodej dziewczyny o białych ramionach i jędrnych piersiach. Do niegodziwca natomiast przylatuje z północnym wiatrem odrażająca jędza. Dalej daena prowadzi ludzką duszę przez wiodący do raju most Czinwat, chyba że mamy do czynienia z niegodziwcem, a wówczas most pod stopami jego duszy robi się tak wąski, że spada ona w otchłań i trafia do Domu Zła (piekła). Tam Angra Mainju każe potępionej duszy, by wypiła truciznę. Tymczasem dusza sprawiedliwego dostaje się poprzez niebieskie sfery do Domu Pieśni, czyli raju.

KULT I OBRZĘDY

Dwa najbardziej znane kulty zaratusztriańskie to obrzęd haomy oraz cześć oddawana świętemu ogniowi. Haoma to napój przynoszący ofiarnikowi nieśmiertelność, dający mu natchnienie, zwycięstwo, płodność i bogactwo. Rytuał spożywania tego napoju podobny jest do indyjskiej ceremonii picia somy. Początkowo haoma była napojem odurzającym, który sprowadzał szamański trans. Sok, z którego była przygotowywana, pochodził z rodzaju halucynogennego grzyba lub rośliny. Haoma była podawana także umierającym i - jak wierzono - pozwalała im uzyskać nieśmiertelność oraz zmartwychwstanie. W późniejszym zaratusztrianizmie pobudzające składniki tego eliksiru zastąpiono mieszaniną soków roślinnych, mleka i wody.

Zaratusztrianie oddają też wielką cześć ogniowi. Jest on dla nich elementem ożywiającym całą naturę. Istnieje pięć naturalnych ogni: przed Ahura Mazdą, w ciałach ludzi, zwierząt i roślin, a także w chmurach i ziemi. Z ogniem związana jest także koncepcja chwareny (awest.), czyli chwały albo boskiej łaski.

Początkowo, jak się wydaje, ogień czczono w domowym kręgu. W przypadku zbiorowych uroczystości odprawiano modlitwy na wolnym powietrzu. W relacjach starożytnych czytamy o budowlach, które mogą być uznane za pierwsze świątynie zaratusztriańskie. Były to sztuczne lub naturalne pagórki, na których budowano kamienne obwarowania wyznaczające miejsca kultu.

Prawdziwa zmiana w sprawowaniu kultu wiąże się z imieniem Artakserksesa II, późnego władcy achemenidzkiego, który jako pierwszy wybudował świątynię z posągiem bogini Anahity, znanej z irańskiego panteonu przedzaratusztriańskiego, a w zaratusztrianizmie czczonej jako jazata Aredwi Sura Anahita. Tradycyjny zaratusztrianizm, broniąc się przed tą kultową innowacją, rozpoczął wznoszenie świątyń, w których na głównym miejscu znajdował się nie posąg boga, lecz palenisko ze świętym ogniem. Sanktuaria te zwano "miejscami ognia" lub "domami ognia". Ogniowi świątynnemu, podobnie jak domowemu, ofiarowywano suche drewno, kadzidło i tłuszcz. Odmawiano też tradycyjną, skierowaną do ognia, modlitwę Atasz Nijajesz.

Tak więc u schyłku panowania Achemenidów świątynny kult ognia stał się cechą wyróżniającą zaratusztrian tak bardzo, że innowiercy zaczęli określać ich "czcicielami ognia".

Dzisiaj wyznawców zaratusztrianizmu jest niewielu, łączna ich liczba sięga około 130 tysięcy, z czego w rodzimym Iranie tylko 25 tysięcy. Stosunkowo dobrze wspólnoty "czcicieli ognia" egzystują w Indiach - mieszka ich tu 80 tysięcy, czyli ponad połowa wszystkich wyznawców. Pozostałe gminy zaratusztriańskie znalazły miejsce w Stanach Zjednoczonych - 23 tysiące oraz w Pakistanie - 5 tysięcy.

Zdjęcia: Ivonnovi

Mgr MARIUSZ DOBKOWSKI jest absolwentem Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się religiami dualistycznymi i herezjami chrześcijańskiego średniowiecza.