Twoja wyszukiwarka

AGNIESZKA PRZYBYSZ
NA SPACERY Z BODYGUARDEM
Wiedza i Życie nr 8/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1997

Kiedy się patrzy na zdjęcie zamieszczone powyżej, może się odechcieć nie tylko relaksujących i romantycznych spacerów we dwoje, ale w ogóle wychodzenia z domu. No bo kto by się nie bał przejść obok tych młodzieńców uzbrojonych w kije? A takich sytuacji jest, niestety, coraz więcej (wystarczy przypomnieć tragedię Tomka Jaworskiego - tegorocznego maturzysty, którego torturowano, a następnie bestialsko zamordowano).

Poczucie zagrożenia znalazło swoje odzwierciedlenie w wynikach ankiety przeprowadzonej przez CBOS. Na pytanie, "czy Polska jest krajem, w którym żyje się bezpiecznie?", 74% badanych odpowiedziało przecząco. Taka sytuacja wynika być może z tego, że ocena dotycząca całego kraju kształtowana jest przez informacje płynące z mass mediów, a wiadomości o szczególnie drastycznych przestępstwach pojawiają się niemal codziennie w telewizji czy prasie.

Natomiast zaskakujące mogą się wydać opinie respondentów o bezpieczeństwie w ich miejscu zamieszkania. Aż 68% spośród tych, którzy nie uważają Polski za kraj bezpieczny, stwierdziło, że ich najbliższa okolica jest spokojna. Takich odpowiedzi udzielali przede wszystkim mieszkańcy wsi i małych miast. Na ogół im większą aglomerację zamieszkiwał badany, tym deklarował mniejsze poczucie bezpieczeństwa.

I trudno się dziwić, skoro najczęściej właśnie w dużych miastach dochodzi do drastycznych napadów, bójek ulicznych czy kradzieży. Najbardziej obawiamy się ludzi młodych, którzy w przejawach swej agresji bywają nieobliczalni. Wśród przyczyn popełniania ciężkich zbrodni przez nieletnich respondenci wymienili "poczucie bezkarności młodocianych, którzy wiedzą, że grozi im co najwyżej osadzenie w poprawczaku" (51% odpowiedzi). Blisko połowa uznała, iż jest to efekt złego wpływu telewizji, w której niemal codziennie emitowane są "krwawe filmy". Odpowiedzialnością obarczano również rodziców; zarzucano im złe wychowanie dzieci, brak właściwej opieki. Podniesiono także kwestię ogólnej demoralizacji, rozluźnienia obyczajów. Można to ująć w zdaniu jednego z badanych: "Jakie społeczeństwo, taka młodzież". Ankietowani podkreślali przy tym, że liczba przestępstw popełnianych przez nieletnich, niestety, będzie wzrastać (to opinia aż 81% respondentów).

W takiej sytuacji, jeśli nie stać nas na osobistego ochroniarza, dobrze byłoby móc liczyć na pomoc, na przykład policji. Jak wynika z badań, połowa ankietowanych pozytywnie ocenia polską policję. Najlepiej o ich pracy wyrażają się rolnicy, co zapewne łączy się z mniejszym poczuciem zagrożenia na wsi, najgorzej zaś - prywatni przedsiębiorcy. A co mają począć ci, którzy nie wierzą w skuteczność działań stróżów prawa? Pozostaje im zamknięcie się w swoim mieszkaniu i spacerowanie po pokojach. Pytanie tylko, czy tam mogą czuć się bezpiecznie...

CBOS, Czy w Polsce żyje się
bezpiecznie?, V/1997