Twoja wyszukiwarka

EWA KOŁODZIEJAK-NIECKUŁA
POPIOŁY NA ZGLISZCZACH
Wiedza i Życie nr 8/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1997

Fot. Agnieszka i Włodek Bilińscy

Ogień w lesie to jedna z najbardziej niszczących i zarazem najbardziej twórczych sił przyrody. Pożar usuwa zgromadzoną przez lata grubą warstwę ściółki. Pogorzelisko szybko pokrywa świeża zieleń, gdyż nasiona, mając nieograniczony dostęp do gleby, kiełkują na potęgę. Co więcej, ogień trawiąc żywe i martwe tkanki uwalnia z nich składniki pokarmowe. Na użyźnionych w ten sposób miejscach pojawiają się rośliny, które podobnie jak wierzbówka kiprzyca (na zdjęciu) wymagają dużej ilości związków pokarmowych.

Powstały podczas spalania biomasy i ściółki popiół albo rozprasza wiatr, albo woda wmywa w głąb gleby. Z badań przeprowadzonych w Szwecji wynika, że w lasach iglastych strefy umiarkowanej ta obojętna chemicznie substancja może mieć duży wpływ na rozwój roślinności i sukcesję gatunków po pożarze.

Drobiny popiołu do tego stopnia zwiększają zdolności gleby do zatrzymywania wody, że miejsca poprzednio piaszczyste mogą się zamienić niemal w podmokłe. Największe ekologiczne znaczenie ma to zjawisko w dolinach. W sprzyjających okolicznościach, gdy popiołu jest bardzo dużo, powstają warunki, które umożliwiają formowanie się torfowiska.

Ponadto pożar uwalnia ekosystem od chemicznych substancji służących niektórym gatunkom roślin do zapewnienia sobie dominacji. W szwedzkich borach taką rośliną jest bażyna - łatwopalna krzewinka hamująca wzrost siewek drzew. Popiół, unieszkodliwiając produkowane przez nią fenole, daje szansę innym gatunkom.