Twoja wyszukiwarka

ANNA SMOGORZEWSKA
KOTY PRZYSZŁY Z EGIPTU?
Wiedza i Życie nr 8/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1997

KOT ZOSTAŁ UDOMOWIONY W EGIPCIE OKOŁO POŁOWY II TYSIĄCLECIA P.N.E. NAJPIERW BYŁ SPRZYMIERZEŃCEM CZŁOWIEKA W WALCE Z GRYZONIAMI, PÓŹNIEJ ZACZĄŁ BYĆ TRAKTOWANY JAK CZŁONEK RODZINY, A NAWET CZCZONY JAKO ŚWIĘTE ZWIERZĘ.

Kot - w przeciwieństwie do psa - jest zwierzęciem, które pojawiło się przy człowieku, gdy zaczął on prowadzić osiadły tryb życia związany z rolnictwem. Pierwsze osady rolnicze ze swoimi spiżarniami i zapasami zboża stały się miejscem, gdzie mógł spotkać się kot i człowiek. Początkowo człowiek tylko tolerował obecność kota, później poznał jego nieocenioną rolę w zwalczaniu gryzoni. Z czasem rozwijały się związki oparte na obustronnych korzyściach. Symbioza ta doprowadziła do udomowienia kota.

Według jednej z hipotez, udomowienie rozpoczęło się we wczesnym neolicie na Bliskim Wschodzie, obszarze, gdzie pojawiły się pierwsze osady rolnicze. Dla potwierdzenia tej hipotezy przytaczane są dowody pochodzące z Jerycha (VI tys. p.n.e.) i z Hacilar. W Hacilar, neolitycznej osadzie w południowo-zachodniej Anatolii, znaleziono figurki z około połowy
VI tysiąclecia p.n.e., wykonane z wypalanej gliny. Przedstawiają one kobiety bawiące się z drapieżnikami. Dopatrywanie się w drapieżnikach z Hacilar najstarszych kotów domowych jest raczej ryzykowne; przedstawienia te wskazują jedynie na ścisły związek między postaciami kobiet a oswojonymi przedstawicielami Felidae. Figurki kobiece z Hacilar - zdaniem ich odkrywcy, angielskiego archeologa Jamesa Mellaarta - to wyobrażenia anatolijskiej bogini płodności. W tym kontekście nie dziwi więc bliski związek bogini z nie udomowionymi drapieżnikami.

Najstarsze pewne wzmianki o kocie domowym pochodzą z Egiptu. Wprawdzie już w okresie Starego Państwa (2665-2135 p.n.e.) kot mógł być oswajany i czasami trzymany w domach, jednak na ogół przedstawienia pochodzące z tego okresu pokazują dzikie koty w ich naturalnym otoczeniu. O prawdziwym udomowieniu kota możemy mówić dopiero od okresu Nowego Państwa, czyli od około połowy II tysiąclecia p.n.e.

Na określenie kota, zarówno dzikiego, jak i udomowionego, w faraońskim Egipcie istniało tylko jedno słowo - było nim onomatopeiczne miu lub mii. Mieszkańcy Egiptu często nadawali swoim dzieciom imiona zaczerpnięte ze świata zwierząt. Ze źródeł pisanych wiemy, że chłopcy i dziewczęta nosili imiona Żaba, Myszka, Gazela, Małpa, a także Kot. Dwie córki mężczyzny o imieniu Mentuhotep, który żył około 1950 roku p.n.e., nosiły imię Miit, czyli Kot. Koty - w przeciwieństwie do psów - na ogół nie były obdarzane imionami. Wyjątkiem od tej reguły jest kot przedstawiony w grobowcu Puimre w Tebach. Mógł się on poszczycić posiadaniem imienia Nedżem, czyli po prostu Słodki lub Miły.

W okresie Nowego Państwa kot zyskał sławę nie tylko sprzymierzeńca człowieka w walce z gryzoniami i wężami, ale także zaczął być traktowany jak członek i ulubieniec rodziny. W grobowcach z okresu Nowego Państwa, głównie w nekropoli tebańskiej, w scenach przedstawiających właściciela grobowca z rodziną pojawia się także kot. Już około 1000 lat wcześniej przedstawiano pod krzesłem mężczyzny jego towarzysza - psa. Kot był prawdopodobnie w większym stopniu przyjacielem pani domu niż jej męża, niezmiennie bowiem można go dostrzec pod krzesłem kobiety.

Fot. Wojciech Kubisz

Wstarożytnym Egipcie kot powszechnie utożsamiany był z boginią Bastet. Nie wiemy dokładnie, kiedy zaczęto uważać kota za wcielenie tej bogini. Zjawisko to pokrywa się w czasie z rozkwitem miasta Bubastis za XXII dynastii na początku I tysiąclecia p.n.e. (jeden z władców tej dynastii nosił imię Pamiu, czyli Kocur). Właśnie Bubastis (dziś Tell Basta w południowo-wschodniej części Delty Nilu) było głównym ośrodkiem kultu Bastet. Wczesne przedstawienia z okresu Starego Państwa ukazują Bastet jako kobietę z głową lwicy. Bastet dosyć wcześnie zaczęto łączyć z innymi egipskimi boginiami, głównie z Hathor, Mut i Izydą, pojawiała się także w parze z drugą lwiogłową boginią - Sachmet.

W Okresie Późnym (XXV-XXXI dynastia, 713-332 p.n.e.) kult zwierząt w starożytnym Egipcie nabierał coraz większego znaczenia. Do owego czasu w świętych zwierzętach widziano przede wszystkim wcielenie bóstwa lub jego symbol. Natomiast w I tysiącleciu p.n.e. przedmiotem kultu stały się same zwierzęta. O wzroście popularności kotów świadczy między innymi ogromna liczba znajdowanych brązowych figurek tych zwierząt. Figurki kotów czasami towarzyszyły zwierzętom w ich pochówkach (były wkładane między bandaże mumii zabalsamowanego kota), ale większość z nich pełniła funkcję ofiar wotywnych składanych w świątyniach przez pobożnych pielgrzymów. Sama Bastet mogła być przedstawiana w postaci kota lub kociogłowej kobiety, odzianej w obcisłą, długą i wzorzystą szatę. Kocie figurki noszą często w uszach, czasami także w nosie, złote lub srebrne kolczyki.

O roli kota w starożytnym Egipcie pisał w Dziejach grecki historyk Herodot, który w połowie V wieku p.n.e. odwiedził ten kraj, że kiedy wybuchnie pożar, Egipcjanie ustawieni w odstępach pilnują wówczas kotów, a nie troszczą się o gaszenie ognia. Jeżeli w jakimś domu w naturalny sposób zdechnie kot, wszyscy jego mieszkańcy golą brwi. Zdechłe koty znosi się do świętych komór w mieście Bubastis, gdzie po zabalsamowaniu są grzebane. Ten sam autor wspomina o tym, że każdy, kto umyślnie zabił święte zwierzę, był skazywany na śmierć. Natomiast Diodor, historyk grecki żyjący w I wieku p.n.e., opowiada o wydarzeniu, którego był świadkiem za panowania Ptolemeusza XI Auletesa (80-52 p.n.e.). Jeden z członków rzymskiej delegacji przypadkowo zabił kota. Interwencja króla nie uchroniła mężczyzny od zlinczowania przez rozwścieczony tłum.

Brązowa figurka kota egipskiego, tzw. Gayer-Anderson cat z około 664-30 roku p.n.e.; Muzeum Brytyjskie w Londynie

Fot. Bogdan Żurawski

Relacja Herodota o mumifikacji kotów znalazła potwierdzenie w rzeczywistości. W Bubastis, w pobliżu świątyni bogini Bastet, odkryto ogromne kocie cmentarzysko. Kocie nekropole znaleziono niemal we wszystkich zakątkach Egiptu. Trudno jest oszacować liczbę pochowanych kotów. Musiały ich być setki tysięcy, skoro na pokładzie statku, który w końcu ubiegłego stulecia przybił z Egiptu do Anglii, znajdowało się około 19 ton zmumifikowanych kotów (ok. 180 tys.), które chciano wykorzystać jako nawóz. Mumie kocie Egipcjanie składali czasem do drewnianych trumien, które zwykle przybierały kształt pochowanego zwierzęcia. Mniejsze koty mogły być chowane w brązowych figurkach, pustych w środku. Ze względu jednak na ogromne ilości grzebanych zwierząt, nie każdy kot mógł otrzymać dla siebie grób. Na ogół więc koty były składane w zbiorowych grobach lub dużych naczyniach.

Wobec gorliwej czci i opiekuńczości okazywanej przez Egipcjan kotom, może szokować fakt, że wiele zwierząt do śmierci zostało zmuszonych. Okazuje się bowiem - z badań nad kocimi mumiami, przeprowadzonymi w Muzeum Brytyjskim w Londynie - że większość kotów umarło w wieku 2-4 miesięcy lub 9-12 miesięcy. Najczęstszą przyczyną śmierci było uduszenie lub zwichnięcie kręgów szyjnych, co mogło nastąpić wskutek skręcenia szyi. Przedwczesna śmierć kotów to być może wynik selekcji dokonywanej w momencie, gdy rozmnażanie się kotów zaczęło wymykać się spod kontroli opiekującego się nimi personelu świątynnego. Koty mogły być też ofiarami składanymi przez pielgrzymów, którzy płacąc za mumifikację i pochówek kota, wyrażali w ten sposób swoją pobożność.

Odnalezione przez archeologów liczne mumie kotów są nieocenionym źródłem poznania gatunków tych zwierząt żyjących w starożytności. Nie rozstrzygają one jednak dostatecznie problemu, czy pochowane zwierzęta były udomowione, oswojone czy dzikie. Zmumifikowane koty należały do dwóch gatunków: Felis silvestris libyca (stanowiły one większość kocich mumii, były to zwierzęta na ogół udomowione) i Felis chaus (kot bagienny) - większe i masywniejsze zwierzę od kota płowego, z długimi i zakończonymi "pędzelkami" uszami; był to prawdopodobnie kot tylko oswojony lub dziki. Wśród zmumifikowanych kotów znalazły się także serwale (Felis
serval), które były sprowadzane przez Egipcjan z Nubii, a charakteryzowały się cętkowanym futerkiem.

Mumie kotów egipskich. Mumie takie pojawiają się od początku I tysiąclecia p.n.e.; Muzeum Brytyjskie w Londynie

Fot. Bogdan Żurawski

Koty w starożytnym Egipcie, zwykle łączone z Bastet, były świętymi zwierzętami nie tylko tej bogini. Także Ra, bóg słońce, mógł objawiać się pod postacią kota, a wśród jego licznych imion pojawia się Wielki Kot. Na głowie przedstawianych kotów mógł znajdować się dysk słoneczny, a na czole wyobrażenie skarabeusza, który jako symbol wschodzącego słońca wskazywał na związek kota z kultem solarnym. Postać Wielkiego Kota możemy spotkać na winietach towarzyszących Księdze Umarłych* i na niektórych malowidłach grobowych. Na tych przedstawieniach Wielki Kot ucina głowę wężowi Apopisowi, odwiecznemu wrogowi słońca i porządku rzeczy. Wydaje się, że prototypem Wielkiego Kota nie był udomowiony Felis silvestris libyca, lecz jego daleki dziki kuzyn serwal (Felis serval). Być może jego wrogość wobec węży sprawiła, że stał się on świętym zwierzęciem boga słońce.

W starożytnym Egipcie koty - choć były uważane za święte zwierzęta - czasami stawały się bohaterami satyrycznych przedstawień i opowieści, grając często role sprzeczne ze swoją naturą. Kopalnią informacji o życiu zwykłych ludzi jest miejscowość Deir el-Medina, położona w Tebach na zachodnim brzegu Nilu. Zamieszkiwała ją społeczność artystów i rzemieślników zatrudnionych przy wykuwaniu i dekorowaniu grobów z okresu Nowego Państwa. Stopień piśmienności wśród tej grupy był niezwykle wysoki. Mieszkańcy Deir el-Medina pisali i rysowali na papirusach lub częściej na kawałkach wapienia (ostrakonach). Mogły na nich znaleźć się szkice i detale, które potem przenoszono na ściany grobów i stele. Niektóre przedstawienia wykonane przez artystów z Deir el-Medina, a wśród nich często pojawiające się scenki z kotami w roli głównej, nigdy nie znalazły się w grobowcach. Mogły być wykonywane dla czystej przyjemności i często wynikały z bystrej obserwacji świata zwierząt, połączonej z trafnym porównaniem zachowań ludzkich.

Jedna z przedstawionych scen jest jakby żywcem przeniesiona z koszmaru sennego - koci kat wymierza karę młodemu Egipcjaninowi. Z tzw. papirusu satyrycznego znajdującego się w Muzeum Egipskim w Turynie pochodzi scena batalistyczna, przedstawiająca wojnę między kotami i myszami. Myszy z powodzeniem atakują fortecę bronioną przez koty. Koty w nietypowej dla siebie sytuacji pojawiają się na papirusie satyrycznym z Muzeum Egipskiego w Kairze - usługują one mysiej damie, podają jej napoje, układają fryzurę i opiekują się mysim dzieckiem. Autorzy tych przedstawień mogli czuć się czasami jak małe myszki prześladowane przez potężne koty - władców świata. A ponieważ przyjemnie jest pomyśleć, że sytuacja może się odwrócić, stworzyli świat "do góry nogami", istniejący tylko w ich wyobraźni.

Fragment figurki kota egipskiego, okres ptolemejski, około 200 rok p.n.e.; Muzeum Brytyjskie w Londynie

Fot. Bogdan Żurawski

Na kontynent europejski koty domowe nie przybyły ze swoją egipską nazwą. W prawie wszystkich językach europejskich słowo oznaczające kota pochodzi od łac. cattus, którego etymologia nie jest jasna. Do środkowej Europy kot domowy zawędrował razem z legionistami rzymskimi w czasie rozprzestrzeniania się Imperium Rzymskiego na tereny położone na północ od Alp. Na podstawie znalezisk kostnych tych zwierząt można przypuszczać, że od połowy I tysiąclecia n.e. kot na dobre pojawia się w środkowej Europie i przez około 1500 lat, przechodząc zmienne koleje losu, jest z nami do dziś.

Porównując wielkość kota "egipskiego" z drugiej połowy I tysiąclecia p.n.e. z wcześnie udomowionymi kotami z południowej i środkowej Europy, można dostrzec poważne różnice. Europejskie koty domowe - szacując na podstawie masy czaszki - były średnio o 15% mniejsze od kotów "egipskich". Taka różnica w wielkości nie da się wyjaśnić tylko przystosowaniem do różnych warunków klimatyczno-środowiskowych. Może więc miejscem pochodzenia udomowionego kota europejskiego nie był Egipt, lecz jednak Bliski Wschód?

*Księga Umarłych to zbiór tekstów magicznych i zaklęć grobowych, których zadaniem była ochrona zmarłego w czasie jego podróży w zaświaty. Spisywano ją od czasów panowania XVIII dynastii przede wszystkim na papirusach, które wkładano zmarłym do grobu. Wiele rozdziałów Księgi Umarłych kopiowano na trumnach i ścianach grobowców - red.

Datowanie wg: Jürgen von Beckerath, Abriss der Geschichte des alten Ägypten. München 1971.

Mgr ANNA SMOGORZEWSKA jest doktorantką Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego.