Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF RENIK
NAJSTARSZY TEATR ŚWIATA
Wiedza i Życie nr 8/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/1997

JEDNĄ Z NAJBARDZIEJ NIEZWYKŁYCH CECH DAWNEGO TEATRU INDUSÓW BYŁO STWORZENIE WIELCE SKODYFIKOWANEGO JĘZYKA GESTÓW. ZA ICH POMOCĄ W TEATRZE KUDIJATTAM MOŻNA BYŁO PRZEKAZAĆ OKOŁO TRZECH TYSIĘCY POJĘĆ.

Klasyczny teatr Indii przez wiele stuleci spowity był mgłą tajemnicy. Europejczycy wiedzieli o nim niewiele, a jeżeli podejmowano badania, to dotyczyły one przede wszystkim dramaturgii indyjskiej, a nie tradycji widowiskowych tego kraju. Działo się tak z pewnością dlatego, że tradycyjny teatr indyjski związany był ściśle z religijnym rytuałem, z hinduskimi świątyniami i jako jeden z przejawów hinduskiej pobożności zamknięty był przed przybyszami z zewnątrz. Ostatnie dziesięciolecia, podczas których Indie uległy znacznej modernizacji, pozwoliły również i cudzoziemcom zapoznać się z tradycją klasycznego teatru indyjskiego, z jego teorią i praktyką.

Historia klasycznej sztuki scenicznej Indii to jednocześnie historia najstarszego teatru świata. Nie bez przyczyny wybitny znawca tej tradycji Maria Krzysztof Byrski nadał swemu opublikowanemu przed ćwierćwieczem szkicowi o teatrze indyjskim znamienny tytuł - Teatr najantyczniejszy*. Początki twórczości dramatycznej w Indiach sięgają bowiem pierwszego, a niektórzy badacze skłonni są twierdzić, że i drugiego tysiąclecia przed Chrystusem. Czy wszakże tradycja sceniczna, która narodziła się przed tysiącleciami, jest jeszcze dzisiaj żywa? Czy wiedzę na temat klasycznego teatru Hindusów możemy obecnie czerpać z odgrywanych także współcześnie przedstawień, czy jedynie ze starożytnych przekazów opiewających dawne widowiska?

Okazuje się, że współczesny miłośnik tradycji klasycznego teatru indyjskiego ma do wyboru oba te źródła. Zacznijmy od wiedzy czerpanej ze starożytnych manuskryptów. Oto Indie wydały swoistą encyklopedię klasycznego teatru - Natjaśastrę (Traktat o teatrze). Dzieło to przypisywane legendarnemu wieszczowi lub aktorowi o imieniu Bharata powstało najprawdopodobniej w czwartym lub piątym wieku po Chrystusie. Wśród badaczy indyjskiej tradycji dramatycznej do dzisiaj toczy się spór, czy ów legendarny autor rzeczywiście istniał, czy też Traktat o teatrze jest raczej kompilacją wielu dzieł poświęconych tradycyjnej sztuce, a ów Bharata to jedynie pseudonim kompilatora. Jakby nie było, Traktat o teatrze stanowi nieprawdopodobnie bogatą skarbnicę wiedzy na temat dawnego teatru Hindusów.

Dzieło to liczy trzydzieści sześć rozdziałów, składa się z sześciu tysięcy wersów. Każdy rozdział czy też każda lekcja Traktatu poświęcone są odrębnym zagadnieniom. Mowa jest tam o wznoszeniu budynku teatralnego, o tym, jak powinna wyglądać scena, widownia, jakich czynności należy dokonać przed rozpoczęciem przedstawienia, jak powinien przebiegać sam spektakl. W Traktacie znajdziemy także wskazówki na temat konstruowania dramatu i pisania sztuk teatralnych. Poza tym zostały w nim zapisane drobiazgowe wskazania dotyczące techniki gry aktorskiej, gestu, mimiki, tańca, muzyki, kostiumu, czyli tych wszystkich elementów, które zgodnie z myślą dawnych Hindusów miały tworzyć zjawisko określane mianem przedstawienia teatralnego. Cały materiał pomieszczony w Traktacie o teatrze jest drobiazgowo usystematyzowany i dlatego sprawia wrażenie prawdziwej encyklopedii tej starożytnej sztuki.

Czy współcześnie istnieje jednak możliwość skonfrontowania wskazań mitycznego Bharaty z praktyką sceniczną? Mówiąc inaczej, czy we współczesnych Indiach możemy obejrzeć na scenie tego rodzaju skodyfikowane gesty i sceniczną mimikę w wykonaniu aktorów? A zatem, czy klasyczny teatr Hindusów jeszcze żyje?

Scena zbiorowa z przedstawienia kudijattam; w środku wesołek-błazen Widuszaka, jedyna postać na scenie, która mówi rodzimym językiem stanu Kerala - malajalam

Okazuje się, że jedna z form klasycznego teatru indyjskiego przetrwała do czasów współczesnych i jest żywym ucieleśnieniem starożytnej tradycji. Mowa w tym miejscu o teatrze zwanym kudijattam, który znany był od wieków w stanie Kerala, w południowych Indiach. Jego nazwa w przekładzie z języka malajalam, czyli rodzimego języka Kerali, na polski znaczy tyle co gra zespołowa. Badaczowi dawnego teatru indyjskiego kudijattam stwarza cenną możliwość porównania teoretycznych wskazań Bharaty ze sceniczną praktyką.

Kudijattam, otoczony atmosferą sztuki przeznaczonej wyłącznie dla wtajemniczonych, przetrwał w swym dawnym kształcie w cieniu świątynnych murów dwa - a jak chcą niektórzy nawet cztery - tysiąclecia. Tworzywem dramaturgicznym tego teatru były sztuki pisane przez dramatopisarzy klasycznego okresu literatury sanskryckiej. Wątki fabularne tych sztuk zaczerpnięte były przede wszystkim ze staroindyjskich eposów - Ramajany i Mahabharaty, a także z Puran, czyli przekazów starożytnych legend.

Głównym językiem był sanskryt**, choć postacie niższego stanu, a także kobiety mówiły już prakrytami, czyli potoczną wersją sanskrytu w pewnej fazie jego przekształcania się. Niezwykle istotną innowację wprowadził do tradycji kudijattam keralski władca Kulaśekhara Warman żyjący na przełomie IX i X wieku po Chrystusie. Za sprawą jego reformy teatru na scenę kudijattam wprowadzony został rodzimy język Kerali - malajalam. Mówił nim Widuszaka, wesołek i błazen, który w swych częściowo improwizowanych monologach tłumaczył i komentował wypowiadane przez główne postacie dramatu monologi i dialogi w sanskrycie i prakrytach.

Kudijattam był teatrem najwyższych grup społeczeństwa keralskiego. Przedstawienia odbywały się wyłącznie w świątyniach, a na widowni zasiadali przede wszystkim bramini Kerali. Dla prezentacji widowisk kudijattam wznoszono w świątyniach specjalne budynki teatralne, które w języku malajalam określa się mianem kuttambalam, co odpowiada sanskryckiemu słowu natjamandapa. Zasady budowania świątynnych teatrów były dokładnie określone i budowniczowie musieli się do nich ściśle stosować. Regułom tym poświęcona została druga lekcja wspomnianej już Natjaśastry. Zwraca się w niej uwagę między innymi na wielkość budynku teatralnego, odległość dzielącą widzów od aktorów oraz na proporcje, wedle których należało wznosić całą budowlę.

Tradycyjna scena, na której odbywało się przedstawienie kudijattam, była niewielka, wyniesiona kilkadziesiąt centymetrów ponad poziom widowni, koniecznie kwadratowa, pozbawiona scenografii. Jedynymi stałymi elementami jej wystroju były stojące w głębi dwa gliniane lub miedziane kotły, służące do wybijania skali rytmicznych, wedle których budowano spektakl, oraz oliwna lampa o trzech knotach ulokowana z przodu. Poza tym scena bywała przyozdobiona pociętymi liśćmi bananowca oraz jego niezwykle oryginalnymi kwiatami. Na tak przygotowanej scenie aktorzy razem z towarzyszącymi im muzykami stworzyć mieli świat mitycznej historii Hindusów, świat wielkich namiętności: miłości i nienawiści, szczęścia i tragedii, rozkoszy i gniewu. Za pomocą jakich środków tego dokonywali?

Estetyka dawnego teatru indyjskiego przewidywała wykorzystanie przez artystów czterech rodzajów ekspresji. Kudijattam był i jest wierny tej koncepcji wyrażonej najpełniej na kartach przywoływanej już Natjaśastry. Aktor teatru kudijattam używał doprowadzonego do perfekcji, skodyfikowanego języka gestów oraz umownego ruchu ciała, a także tańca. Oprócz tego aktor przekazywał tekst za pomocą melorecytacji. Kolejnym uzupełnieniem tych dwóch środków wyrazu była umiejętność wyrażania nastroju i emocji przeżywanych przez bohatera za pomocą umownej ekspresji twarzy. Środkiem przekazu był także kostium i charakteryzacja.

Aktorka teatru kudijattam dzięki skodyfikowanej i wyrafinowanej mimice przekazuje treść sztuki; kobiety na scenie kudijattam w partiach melorecytowanych używają prakrytów. Niewerbalnym językiem tych przedstawień jest gest, za pomocą którego aktorzy obrazują melorecytowane wcześniej partie dramatu

Jedną z najbardziej niezwykłych cech dawnego teatru Indusów było stworzenie wielce skodyfikowanego języka gestów. Był to system składający się ze znaków prostych pokazywanych jedną lub dwiema dłońmi, a także ze znaków złożonych, budowanych z zawiłych nieraz kombinacji znaków prostych. Podstawą tego języka migowego były dwadzieścia cztery gesty (ułożenia dłoni) - mudry, stanowiące litery swoistego alfabetu migowego, z których kombinacji powstawały znaki złożone - słowa, a także całe zdania. Warto tu jeszcze wyjaśnić, że mudry teatralne nie stanowią dokładnego odpowiednika mudr rytualnych, używanych przez kapłanów bramińskich w trakcie recytacji tekstów wedyjskich. Za pomocą języka gestów w teatrze kudijattam można przekazać około trzech tysięcy pojęć. W ramach omawianego tu środka ekspresji (sanskr. angika abhinaja) mieści się także skodyfikowany ruch sceniczny. Chodzi tu przede wszystkim o kilkanaście rodzajów kroków, które są także elementem tego niewerbalnego języka ruchu.

Daleko idącej kodyfikacji podlega także drugi z wymienionych już środków ekspresji aktorskiej, czyli melorecytacja (wacika abhinaja). W tradycji kudijattam istnieją dwadzieścia cztery moduły melodyczne, zgodnie z którymi aktor przekazuje odpowiednie partie tekstu sztuki. Kodyfikacja sięga tak daleko, że określonej partii tekstu odpowiada konkretny moduł melodyczny, według którego aktor musi melorecytować swą rolę. Nie ma tutaj mowy o żadnej dowolności, aktor jest wykonawcą wzorca stworzonego przez tradycję sceniczną.

Trzeci ze środków aktorskiego wyrazu, funkcjonujący na scenie kudijattam, to równie skodyfikowana ekspresja twarzy (sattwika abhinaja). Dla wyrażenia stanów emocjonalnych portretowanego przez siebie bohatera aktor przybiera umowne miny. Tradycja teatru sanskryckiego, a za nią tradycja kudijattam, znała osiem - pełnych znaczenia - min, służących wyrażaniu emocji bohatera scenicznego. Są to miny obrazujące uczucie miłości (śringara), wesołości (hasja), smutku (karuna), strachu (bhajanaka), wstrętu (bibhatsa), gniewu (roudra), bohaterstwa (wira) i zachwytu (adbhuta). Poza tymi ośmioma wyrazami twarzy wymienionymi w Natjaśastrze na scenie kudijattam funkcjonuje jeszcze dziewiąty, obrazujący uczucie spokoju (śanta). Zawdzięcza on swe pojawienie się w tradycji kudijattam najprawdopodobniej inspiracji buddyjskiej - pisał Maria Krzysztof Byrski we wspomnianym artykule - Bowiem pojęcie spokoju (sanskr. śanti) jest jednym z kluczowych pojęć myśli buddyjskiej.

Elementem niewerbalnego języka kudijattam jest kostium i charakteryzacja; makijaż zielony oznacza bohatera dobrego i szlachetnego; aktorzy grający role męskie w teatrze kudijattam mówią na scenie w sanskrycie

Równie skodyfikowany jak omówione już środki ekspresji jest kostium (aharaja abhinaja) aktora teatru kudijattam. Daleki od wszelkiego realizmu, pomaga widzowi przenieść się wraz z twórcami widowiska w inną rzeczywistość - świat, który nie jest ani światem widza, ani światem aktora, ale światem sceny i teatru. Kostiumy oraz pełna znaczenia, niezwykle bogata charakteryzacja dokładnie informują widza o tym, jaką postać ma w tej chwili przed sobą. Podobnie jak w przypadku trzech pierwszych rodzajów aktorskiej ekspresji, tak i w aharaja abhinaja nie ma w kudijattam miejsca na dowolność. Jest to zupełnie zrozumiałe, jeżeli uznamy wszystkie cztery rodzaje abhinaji za pewien kod językowy. Wprowadzenie jakiejkolwiek dowolności do precyzyjnie skonstruowanego systemu znaków zatarłoby jego czytelność i mogłoby przerwać łączność pomiędzy nadawcą komunikatu (aktorem) a jego odbiorcą (widzem).

Dzięki konfrontacji praktyki scenicznej kudijattam ze starożytnym Traktatem o teatrze możemy mieć dziś wyobrażenie o tym, jak wyglądał klasyczny teatr Indii. Czy był on jednak taki sam we wszystkich zakątkach Indii? Czy uprawnione jest mówienie o jakimś jednym modelu klasycznego, sanskryckiego teatru Hindusów?

Bez obawy popełnienia błędu można dziś powiedzieć, że na przestrzeni dziejów jednorodna formuła widowiska teatralnego opracowana przez autora Natjaśastry szybko znalazła swe praktyczne realizacje regionalne. Trudno zatem mówić o jakimś ogólnoindyjskim modelu widowiska; można raczej w tradycjach regionalnych dostrzegać te elementy praktyki teatralnej, które wyraźnie nawiązują do nauk Bharaty, a zatem także do modelowego widowiska klasycznego teatru Hindusów.

Przykładów takich form regionalnych znajdziemy we współczesnych Indiach stosunkowo wiele. Oto najdalsze krańce północno-wschodnich Indii w stanie Asam: tu powstała i istnieje do dzisiaj tradycja przyświątynnych widowisk ankhija nat. Oto południowoindyjski stan Tamilnadu: tu zobaczyć można widowiska bhagawata mela natakam. Oto obszary sąsiedniego stanu Karnataka: tu rozwija się od kilku stuleci tradycja widowisk jakśagany. Oto wreszcie poznany już przez nas nieco stan Kerala: tutaj oprócz kudijattam istnieje także tradycja kathakali. Wszystkie te formy widowiskowe znacznie się od siebie różnią. Mimo to uważny obserwator odnajdzie w nich liczne elementy, ktorych źródłem jest właśnie Natjaśastra i pouczenia Bharaty.

A zatem teatr indyjski czy może raczej teatry Indii? Kapila Vatsyayan, niekwestionowany autorytet w dziedzinie indyjskich sztuk widowiskowych, powiada: Niewątpliwie nie sposób mówić o jednej, monolitycznej tradycji w obrębie sztuki, szczególnie gdy mówimy o sztukach widowiskowych Indii. Na tak wielkim obszarze geograficznym istnieją tradycje, a nie jedna tradycja***. Warto pamiętać o tym zastrzeżeniu, gdy próbujemy mówić o teatrze indyjskim, który choć ma wspólne korzenie, to przecież reprezentuje wielkie bogactwo form.

* M. K. Byrski, Teatr najantyczniejszy. "Pamiętnik Teatralny" nr. 1-2/1969.

** O sanskrycie pisaliśmy w "Wiedzy i Życiu" nr 11/1994 - red.

***Kapila Vatsyayan, Traditional Indian Theatre: Multiple strems. New Delhi 1980.

Zdjęcia: Elżbieta Dziuk