Twoja wyszukiwarka

BARBARA PRATZER
KRWINKI W SIECI
Wiedza i Życie nr 9/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1997

Tak wygląda skrzep krwi powstający wewnątrz uszkodzonego naczynia krwionośnego. Krwinki czerwone schwytane w sieć utkaną z nitek fibryny (żółte) nie mają żadnych szans wydostać się na zewnątrz. A to jest równoznaczne z powstrzymaniem krwawienia.

Nierozpuszczalne białko fibryna powstaje z innego białka, fibrynogenu, pod wpływem enzymu trombiny, który najpierw musi się uaktywnić. W ten wieloetapowy proces zaangażowanych jest kilkanaście różnych substancji zwanych ogólnie czynnikami krzepnięcia krwi. Czasem któregoś z nich brakuje w ogóle, ponieważ organizm go nie wytwarza, czasem jest za mało, na przykład dlatego, że dieta jest zbyt uboga w witami-
nę K. Krew nie chce wtedy krzepnąć lub krzepnie znacznie wolniej, a najdrobniejsze nawet zranienie może zagrozić życiu. W przypadku hemofilii, czyli wrodzonego braku pewnych czynników krzepnięcia krwi, ratunkiem jest stałe przyjmowanie preparatów krwiopochodnych uzupełniających niedobory. Bywa jednak i tak, że naturalny i pożyteczny przecież proces krzepnięcia krwi obraca się na naszą niekorzyść. Mikrouszkodzenia naczyń, które leżą u podłoża miażdżycy, także mogą stać się zaczynem skrzepu. Tyle że skrzep powstający w chorobowo zwężonym naczyniu czasem prowadzi do jego zaczopowania. Jeśli zdarzy się to w tętnicy wieńcowej, efektem będzie zawał serca.