Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
PRZEGLĄDARKA YAHOO I "PRZEWODNIK" NETSCAPEA
Wiedza i Życie nr 10/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1997

Rosnąca w siłę firma Yahoo Inc., twórca jednego z najsłynniejszych programów komputerowych do przeszukiwania zasobów Internetu, oraz nie mniej słynna Netscape Communications Corporation - twórca z kolei dominującego na rynku programu do przeglądania sieci WWW - zawarły w kwietniu br. umowę o włączeniu do kolejnych wersji tego ostatniego programu nowej usługi, nazwanej "Netscape Guide by Yahoo", czyli (w swobodnym tłumaczeniu) "Przewodnik Yahoo do Netscape'a". Usługa ta pozwala użytkownikowi przeglądarki poinstruować w niezmiernie łatwy sposób komputer o swoich zainteresowaniach, co zaowocuje dostarczaniem potrzebnych mu informacji szybko i selektywnie.

Wspomniany serwis jest dostępny automatycznie w najnowszej wersji przeglądarki Netscape'a (noszącej numer kolejny 4., a nazywającej się Communicator) pod przyciskiem z napisem Guide i wśród usług dostępnych z przycisku Destinations w wersjach poprzednich. Użytkownik może zaprogramować sobie stały dostęp do wybranych adresów sieciowych z kategorii takich, jak biznes, finanse, rozrywka, sport, komputery i Internet, zakupy i podróże; dokonany wybór można, rzecz jasna, w każdej chwili zmienić. W niedalekiej przyszłości Yahoo planuje także udostępnienie tą samą drogą i na tej samej zasadzie dowolnie zamawianej informacji lokalnej.

A oto przykłady: w kategorii biznesu możemy - powiedzmy - zamówić sobie wiadomości z najnowszego wydania "Business Week", kalendarz wydarzeń gospodarczych, czy ogłoszenia o dostępnych na świecie posadach; w kategorii finansów informacje giełdowe czy podatkowe albo też dotyczące handlu nieruchomościami (niestety, chwilowo nie dotyczące obszaru Polski); kategoria rozrywki zapewni nam bycie na bieżąco ze światowym filmem, muzyką, książką itp.

Podobnych serwisów jest już w sieci co najmniej kilka, m.in. kierowany przez głównego rywala Netscape'a, firmę Microsoft; wielką popularność zdobył także pionierski w tej dziedzinie program Point-
-Cast. Ich potrzeba i użyteczność są bezdyskusyjne: w Internecie jest już takie morze informacji, że "ręczne" wyszukiwanie tej akurat potrzebnej staje się niekiedy mordęgą, zajmującą całe godziny.

Naturalnie, korzystając z serwisu typu "Netscape Guide", narażeni jesteśmy na coś w rodzaju cenzury: w końcu, przecież to redaktor tego serwisu wybiera dla nas informacje i nie mamy gwarancji, że dokonując tego wyboru nie kieruje się żadną ideologią czy poglądami religijnymi, które w dodatku mogą nam być całkowicie obce. Mimo to wydaje się, że już obecnie bez takich serwisów korzyści sięgania do zasobów sieci przez mniej wtajemniczonych w komputerowe arkana użytkowników stają się problematyczne.