Twoja wyszukiwarka

PAWEŁ GRIEB LESZEK KRÓLICKI
WPAŚĆ W REZONANS
Wiedza i Życie nr 10/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1997

W CHWILI ODKRYCIA ZJAWISKO REZONANSU MAGNETYCZNEGO WYDAWAŁO SIĘ NAUKOWĄ CIEKAWOSTKĄ. WYKORZYSTANE W MEDYCYNIE, UMOŻLIWIŁO NIE TYLKO PRECYZYJNE DIAGNOZOWANIE CIĘŻKICH CHORÓB, TAKICH JAK NOWOTWORY CZY STWARDNIENIE ROZSIANE, ALE TAKŻE ŚLEDZENIE POSTĘPÓW LECZENIA NA POZIOMIE TKANKOWYM.

Od lat dwudziestych bieżącego stulecia wiadomo było, iż jądra atomowe zawierające nieparzystą liczbę cząstek elementarnych (neutronów i protonów) mają własności magnetyczne. Są to m. in. jądra naturalnie występujących izotopów wodoru (1H), fosforu (31P) i sodu (23Na). W uproszczeniu można powiedzieć, że te jądra atomowe zachowują się jak miniaturowe dipole magnetyczne - umieszczone w stałym polu magnetycznym podlegają przestrzennemu uporządkowaniu. Polega ono na tym, iż jądra wirują wokół linii pola w sposób przypominający zabawkę zwaną bąkiem - każde jądro wiruje dookoła osi obrotu, ale jednocześnie ta oś obrotu obraca się dookoła linii pola magnetycznego z częstotliwością zależną od tego pola.

W 1946 roku dwie grupy fizyków dokonały niezależnie od siebie dwóch odkryć. Profesor Edward Purcell i współpracownicy z uniwersytetu Harvard w stanie Massachusetts na wschodnim wybrzeżu USA stwierdzili, że materiały zawierające atomy z nieparzystą liczbą cząstek elementarnych w jądrze, umieszczone w stałym polu magnetycznym, pochłaniają promieniowanie radiowe o określonej częstotliwości, zwanej częstotliwością rezonansową. Mniej więcej w tym samym czasie profesor Felix Bloch i współpracownicy pracujący na uniwersytecie Stanford w stanie Kalifornia na zachodnim wybrzeżu USA dowiedli, że w podobnych warunkach takie materiały stają się źródłem pola elektromagnetycznego indukującego przepływ prądu w cewce. W obu przypadkach częstotliwość fal radiowych wywołujących badany efekt zależna była w taki sam sposób od siły pola magnetycznego. Wkrótce stało się jasne, że nie chodzi tu o dwa różne zjawiska, lecz o dwie strony tego samego zjawiska związanego z magnetycznymi własnościami jąder. Purcell nazywał je "indukcją magnetyczną", lecz powszechnie przyjęto nazwę nadaną mu przez Blocha, "magnetyczny rezonans jądrowy". Sześć lat po opublikowaniu swoich obserwacji profesorowie Purcell i Bloch otrzymali za nie wspólnie Nagrodę Nobla z dziedziny fizyki. Bardzo szybko okazało się bowiem, że nie są one jedynie naukową ciekawostką, lecz mają niezmiernie istotne znaczenie praktyczne. Magnetyczny rezonans jądrowy wykorzystany został w badaniach ziemskiego pola magnetycznego, w badaniach geofizycznych i oceanograficznych, a nawet w archeologii. Szczególnie istotne znaczenie miał on zaś dla rozwoju chemii.

Jakość zdjęć wykonanych za pomocą MRI* jest tak dobra, że nawet laicy potrafią na nich dostrzec nieprawidłowości, choć oczywiście nie są w stanie ich we właściwy sposób zinterpretować. Na zdjęciu powyżej widać wyraźnie ciemną plamę w obrębie prawej gałki ocznej (po lewej stronie obrazu rezonansowego). Jest to nowotwór złośliwy, czerniak

Niedługo po odkryciach Purcella i Blocha okazało się, że częstotliwość rezonansowa danego jądra atomowego jest w bardzo nieznacznym, lecz mierzalnym stopniu zmieniana przez otaczające je wiązania chemiczne, a zjawisko to nazwano "przesunięciem chemicznym". Dla przykładu, częstotliwość rezonansowa jąder wodoru związanych z atomami węgla w grupach CH3 jest inna niż jąder wodoru połączonych chemicznie z atomami azotu w grupach NH3. Częstotliwość rezonansowa jąder fosforu związanych z tlenem w anionie pirofosforanowym jest inna niż jąder fosforu wchodzących w skład cząsteczek ATP. Różnice są bardzo niewielkie, rzędu dziesiątych części miliona, ale można je uchwycić, jeśli badana substancja zostanie umieszczona w polu magnetycznym o określonej dużej sile i zastosuje się odpowiednio czułe metody pomiarowe.

USTALIĆ CZY ODGADNĄĆ?

Odkrycie to utorowało drogę spektroskopii rezonansu magnetycznego jako nowej metodzie analitycznej. Podczas pracy urządzeń zwanych spektroskopami NMR uzyskuje się widma rezonansowe badanych związków chemicznych, które pozwalają ustalić, czy może raczej odgadnąć, strukturalny wzór chemiczny badanej substancji. Obecnie analityczna spektroskopia NMR jest najcenniejszą metodą badania struktury chemicznej nowych substancji, zarówno otrzymanych ze źródeł naturalnych, jak i syntetyzowanych sztucznie. Widma rezonansowe prostych substancji są proste (np. widmo rezonansu wodorowego wody wykazuje tylko jedno pasmo), podczas gdy widma substancji o skomplikowanej strukturze są bardzo złożone. Jeszcze bardziej skomplikowane są widma mieszanin substancji. Identyfikacja ugrupowań molekularnych, z których pochodzi dane pasmo widma, wymaga ogromnej wiedzy, doświadczenia i użycia szybkich komputerów do obróbki danych.

Oto angio-MR, czyli angiografia rezonansu magnetycznego. W regularnym przebiegu tętnic mózgowych widać wyraźne rozszerzenie - jasny punkt po lewej stronie. Jest to tętniak, czyli niebezpieczne uwypuklenie ściany tętnicy grożące pęknięciem podczas nagłego wzrostu ciśnienia tętniczego krwi

Widmo rezonansowe badanej substancji jest nie tylko czymś w rodzaju jej "odcisku palca", ale umożliwia też pomiar liczby jąder pochłaniających fale radiowe bądź generujących siłę elektromotoryczną w cewce. Sygnały rezonansowe pochodzące z jąder otoczonych takimi samymi wiązaniami chemicznymi dodają się bowiem do siebie. Tak więc NMR jest również metodą ilościową i może służyć do określania zawartości (stężenia) poszczególnych ugrupowań molekularnych w badanym materiale. Można w ten sposób oznaczać w badanej próbce wiele różnych substancji jednocześnie, pod warunkiem, że ich widma rezonansowe nie nakładają się na siebie. Rozdzielczość metody, czyli skuteczność rozróżniania sygnałów rezonansowych, jest tym wyższa, im większa jest siła pola magnetycznego.

Odkrywcy zjawiska rezonansu magnetycznego od początku zainteresowani byli możliwością uzyskania sygnałów rezonansowych z żywych organizmów, a szczególnie z organizmu człowieka. Wkrótce po zarejestrowaniu pierwszych widm rezonansowych z substancji chemicznych Bloch zaobserwował silny sygnał protonowego rezonansu magnetycznego ze swojego palca. W 1948 roku Purcell i inni badacze wkładali swoje głowy do wnętrza silnego magnesu wyposażonego w cewki połączone z generatorem fal radiowych dostrojonym do częstotliwości rezonansowej protonów. Interpretacja widm rezonansowych pochodzących z żywego organizmu nie była jednak zagadnieniem prostym. Opracowanie metod, otwierających drogę do wykorzystania rezonansu magnetycznego w badaniach struktury i składu chemicznego tkanek i narządów żywych organizmów, zabrało ponad ćwierć wieku.

REZONANS Z CZERWONYCH KRWINEK

Przełom w rozwoju medycznych zastosowań rezonansu magnetycznego przyniósł 1973 rok, kiedy to udało się zarejestrować widmo rezonansu magnetycznego fosforu pochodzące z czerwonych krwinek. Posługując się wzorcami, przyporządkowano poszczególne pasma widma rozmaitym substancjom zawierającym w swej strukturze atomy fosforu (w tym także ATP). Dowiedziono tym samym, że metodą spektroskopii rezonansu magnetycznego można zmierzyć stężenia niektórych substancji chemicznych wewnątrz żywych komórek bez konieczności pobierania próbek i wywierania jakiegokolwiek wpływu na ich skład chemiczny. Rok później pokazano rezonansowe widmo fosforowe z mięśni żaby.

Tak wygląda pierwotny guz mózgu, zwany glejakiem wielopostaciowym. Jasna otoczka guza to obrzęk, sygnał, że jest to bardzo złośliwa zmiana nowotworowa. Ciemne punkty wewnątrz guza to obszary martwicy. Powstają zawsze wtedy, gdy brak naczyń krwionośnych uniemożliwia dotarczanie wystarczającej ilości składników odżywczych. A brak naczyń krwionośnych oznacza, że nowotwór rośnie bardzo szybko i cały proces jest już bardzo zaawansowany

Wkrótce technikę spektroskopii rezonansu magnetycznego zastosowano do badania zwierząt laboratoryjnych, a następnie organizmu człowieka. Stało się to możliwe dzięki postępom w budowie magnesów o dużych rozmiarach i bardzo dużej sile pola. W 1980 roku angielska firma Oxford Instruments wyprodukowała bardzo silny nadprzewodnikowy magnes o takiej średnicy, iż można było do niego włożyć ludzką kończynę albo głowę niemowlęcia - i zmierzyć w niej średnie stężenia niektórych substancji, na przykład ATP.

W tym samym 1973 roku Paul C. Laurterbur z Uniwersytetu stanu Nowy Jork w Stony Brook zaprezentował na łamach naukowego czasopisma "Nature" dwuwymiarowe obrazy probówek wypełnionych wodą, uzyskane za pomocą specjalnie skonstruowanego spektrometru NMR. Użytą w tym celu technikę nazwał zeugmatografią, ale obecnie przyjęła się nazwa "obrazowanie rezonansowe" (MRI). Polega ono na tym, iż programując w odpowiedni sposób impulsy fal radiowych, którymi naświetlany jest badany obiekt umieszczony w stałym polu magnetycznym, uzyskuje się przestrzenną mapę stężeń atomów wodoru. Jest to możliwe dzięki temu, iż sygnał rezonansowy uzyskiwany z każdego jądra wodoru przynosi ze sobą, niejako dodatkowo, informację o położeniu tego jądra.

W żywych organizmach sygnały rezonansowe wodoru pochodzą przede wszystkim z wody, a ich drugim głównym źródłem są jądra atomów wodoru z grup -CH2- w tłuszczach. Wodorowe obrazy rezonansowe są nie tylko wyraźniejsze, ale przynoszą znacznie więcej informacji o charakterze zmian chorobowych w badanych narządach niż zdjęcia rentgenowskie. Informacje te nie dotyczą jedynie struktur anatomicznych, ale także pewnych aspektów funkcjonowania tkanek. Ogniska stanów zapalnych, na przykład, są często zupełnie niewidoczne na zdjęciach rentgenowskich, lecz bardzo wyraźne na obrazach MRI.

Mimo wysokiej ceny - tomograf rezonansowy kosztuje obecnie kilka milionów dolarów, a pojedyncze badanie kilkadziesiąt dolarów lub więcej - obrazowanie rezonansowe stało się bardzo popularną techniką diagnostyczną, stosowaną coraz częściej w codziennej praktyce medycznej. Nowoczesne tomografy NMR są już wysoce zautomatyzowane i stosunkowo proste w obsłudze.W Polsce jest ich ponad 10, na świecie zaś już wiele tysięcy.

Dzięki takiemu zdjęciu neurochirurg, który będzie usuwać guz widoczny u podstawy czaszki (jest to oponiak), bardzo dokładnie może zaplanować operację - tak, żeby nie zostawić tkanki nowotworowej, oszczędzając jednocześnie tkankę zdrową

Coraz częściej używane są także kontrasty NMR - są to substancje, które po dożylnym podaniu gromadzą się w tkankach zajętych procesem chorobowym i znacznie wzmacniają pochodzący z tych miejsc sygnał rezonansowy. Właściwości wzmacniania sygnału rezonansowego mają jądra niektórych rzadkich pierwiastków metalicznych, w tym przede wszystkim gadolinu. Pierwiastek ten w czystej postaci, a także jego rozpuszczalne w wodzie sole są silnymi truciznami, co wyklucza ich podawanie pacjentom. Problem rozwiązano w ten sposób, iż dodatnie jony gadolinu są w szczególny sposób chemicznie wiązane (kompleksowane) za pomocą tzw. związków chelatujących, dzięki czemu tracą toksyczne własności. Warto dodać, że odpowiednie kontrasty używane są także do innych technik obrazowania medycznego, na przykład tomografii rentgenowskiej i ultrasonografii. Wytwarzanie kontrastów jest zaskakująco dużą gałęzią przemysłu farmaceutycznego i przynosi kilku specjalizującym się w tym zakresie firmom ogromne zyski. Jednak najpopularniejsze są ciągle kontrasty rentgenowskie, których światowa produkcja w 1970 roku oceniana była na dwa tysiące ton. W 1990 roku zużycie kontrastów rentgenowskich zmniejszyło się o ponad 1/4, zapewne ze względu na rosnące znaczenie obrazowania rezonansowego i ultrasonograficznego.

JAK KAPRYŚNA PANNA

Rozwijane intensywnie w latach osiemdziesiątych techniki obrazowania wodorowego rezonansu magnetycznego szybciej wkroczyły do medycyny praktycznej niż spektroskopia wykorzystująca zjawisko "przesunięcia chemicznego". Ta druga jednak też nie jest bez szans.

Ograniczeniem spektroskopii rezonansowej w zastosowaniach medycznych jest niska czułość tej techniki. Stosowane do badań medycznych spektroskopy rezonansowe muszą mieć magnesy o dużych rozmiarach. Ich wielkość ogranicza siłę pola magnetycznego, dlatego liczba substancji, których pasma rezonansowe można wyróżnić w widmach rejestrowanych z ludzkich narządów, jest ograniczona do kilkunastu. Występują one w odpowiednio wysokich stężeniach (chociaż i tak są to stężenia dziesięć tysięcy razy niższe niż stężenie wody, z której pochodzą sygnały rezonansowe wykorzystywane w obrazowaniu).

W rezonansowym widmie fosforowym wyróżnić można pasma pochodzące od wspomnianego poprzednio ATP i innych związków fosforowych (ADP, fosfokreatyna), których wzajemne stężenia niosą ze sobą informację o przebiegu procesów energetycznych w komórkach. W rezonansowym widmie wodorowym wyróżnić można m.in. pasma pochodzące od związków cholinowych wchodzących w skład błon komórkowych oraz od kwasu mlekowego wytwarzanego w tkankach niedotlenionych. W widmach wodorowych z mózgu widoczne jest wysokie pasmo pochodzące z substancji zwanej
N-acetyloasparaginianem, która występuje tylko w komórkach nerwowych (neuronach).

Zaniki pamięci i otępienie towarzyszą różnym chorobom. Szybkie rozpoznanie często pozwala przywrócić choremu choćby ograniczoną sprawność. W tym przypadku przyczyną kłopotów okazała się choroba Alzheimera. Kwadracik pokazuje ubytki tkanki mózgu w okolicach hipokampa. Z tym obrazem dobrze współgra wynik badania spektroskopowego. Największy pik na wykresie z prawej odpowiada N-acetyloasparaginianowi, występującemu wyłącznie w komórkach nerwowych. Wykres wykonano, badając zdrowy obszar mógu. Wykres z lewej odpowiada chorym obszarom mózgu. Pik asparaginianowy jest tu znacznie niższy, co oznacza, że w tym miejscu jest dużo mniej neuronów

Przełom w technikach spektroskopowych nastąpił wtedy, gdy uzyskano widma rezonansowe nie z całego badanego narządu, lecz jego wybranego obszaru. Dzięki temu można rejestrować widma na przykład z rejonów zajętych procesem chorobowym i - dla porównania - z okolic zdrowych. Można także powtarzać badania co jakiś czas, śledząc postępy choroby lub reakcję chorych tkanek na leczenie.

Do niedawna MRS (spektroskopia rezonansowa) była wykorzystywana wyłącznie w badaniach naukowych, a wśród specjalistów uchodziła za technikę wyjątkowo kapryśną, trudną w użyciu i wymagającą dużej wprawy. W przeciwieństwie do MRI (obrazowania), badania MRS (spektroskopowe) nie były bowiem zautomatyzowane, a do tego trwały nawet ponad godzinę. Ostatnio pojawiła się na rynku nowa generacja tomografów rezonansowych, które umożliwiają automatyczne wykonanie badania spektroskopowego, poprzedzonego "przeglądowym" zobrazowaniem badanego narządu w czasie od 10 do 20 minut.

SZCZYT PIRAMIDY

Zajrzenie do wnętrza organizmu pacjenta i dokładne ustalenie, co się tam dzieje, jest marzeniem każdego lekarza. Techniki rezonansowe przybliżają jego spełnienie.W diagnostyce medycznej powinna jednak obowiązywać gradacja stosowanych technik. Do wyjaśnienia problemów zdrowotnych 85% chorych wystarczają proste i tanie metody. U pozostałych trzeba wykonać bardziej skomplikowane badania, a rezonans magnetyczny plasuje się na samym szczycie tej piramidy diagnostycznej.

W przeciwieństwie do ultrasonografii czy tomografii komputerowej, techniki rezonansowe umożliwiają scharakteryzowanie tkanki za pomocą kilku różnych parametrów, co w oczywisty sposób rozszerza wiedzę o badanym obszarze ludzkiego ciała. Żadna inna metoda, na przykład, nie pozwala na ustalenie, jak długo trwa krwiak. Rezonans na to pozwala. Wraz z upływem czasu w cząsteczce hemoglobiny następują bowiem zmiany, a tym samym zmieniają się jej własności magnetyczne, co skrupulatnie odnotowuje badanie rezonansowe.

W jakich przypadkach stosuje się dziś tę wyrafinowaną technikę? Przede wszystkim do badań ośrodkowego układu nerwowego. Historycznie rzecz ujmując, było to zresztą pierwsze pole zainteresowań MRI. Wprawdzie tomografia komputerowa też oddaje tu nieocenione usługi, jednak rezonans ma nad nią wyraźną przewagę. Obie metody pozwalają uzyskać trójwymiarowy obraz, jednak badania rezonansowe dają znacznie większą swobodę w wyborze badanych warstw mózgu. Dzięki temu można, na przykład, precyzyjnie ustalić położenie zmiany nowotworowej, jak i bardzo dobrze scharakteryzować chorą tkankę. Jeśli wokół zmiany istnieje obrzęk, oznacza to znaczną złośliwość guza, obszary martwicy zaś w jego obrębie świadczą o tym, że proces nowotworowy jest już bardzo zaawansowany. Szczególnie przydatne są też badania rezonansowe w schorzeniach kostno-stawowych, rentgen bowiem nie ujawnia więzadeł, maziówki czy chrząstki, a rezonans - tak. Również rezonansowe badania naczyniowe mają przed sobą przyszłość, ponieważ - w przeciwieństwie do badań wykonywanych za pomocą innych technik - nie wymagają stosowania kontrastu, zatem nie obciążają chorego. Obiecujące są badania sutków. Jeśli inne badanie wykazało zmianę nowotworową, to dzięki rezonansowi bardzo dokładnie można ustalić zakres koniecznej operacji. W przypadku zaś wznowy procesu nowotworowego MRI bez trudu ją wykryje, podczas gdy inne techniki diagnostyczne zawodzą, ponieważ pole obserwacji zakłócają blizny pooperacyjne.

Rezonans magnetyczny można też stosować do badania serca, wątroby czy nerek, ale ponad 80% pacjentów trafiających do pracowni rezonansowych na świecie cierpi na schorzenia mózgu. Oprócz nowotworów rozpoznaje się rozmaite choroby, których głównym objawem jest demencja (np. chorobę
Alzheimera), zaburzenia naczyniowe, a także wszelkie zmiany demielinizacyjne, przede wszystkim stwardnienie rozsiane. Jest to najczęstsza przewlekła choroba ośrodkowego układu nerwowego (mózgu i rdzenia kręgowego). Objawy jej mogą być tak różnorodne, że trudno postawić trafną diagnozę na podstawie samego badania neurologicznego, a zdjęcia rentgenowskie mózgu nie wykazują nic nieprawidłowego. Natomiast w obrazach rezonansu magnetycznego widoczne są zmiany zwane plakami. Wiadomo już, że w ich obrębie zachodzą procesy demielinizacji, czyli uszkadzania otoczek wypustek komórek nerwowych. Obraz plak jest tak charakterystyczny, że możliwość pomyłki w rozpoznaniu stwardnienia rozsianego na podstawie obrazu rezonansu wodorowego mózgu wynosi około 2%. Przypuszcza się, że o nasileniu procesu chorobowego świadczy sumaryczna powierzchnia plak, którą można zmierzyć za pomocą planimetru lub odpowiedniego programu komputerowego. Przy sprawdzaniu skuteczności leków zalecane jest obecnie wykonywanie w określonych odstępach czasu badań rezonansowych. Jeśli pod wpływem podawania leku powierzchnia plak zmniejsza się, to można sądzić, że proces chorobowy wygasa.

Typowy obraz stwardnienia rozsianego. Dwa jasne ogniska po lewej stronie odpowiadają obszarom demielinizacji

Bieżąca kontrola skuteczności leczenia za pomocą badań rezonansowych ma chyba jeszcze większe znaczenie w przypadku nowotworów. Chemioterapia nowotworów złośliwych jest niezmiernie trudnym zagadnieniem medycznym. Leki przeciwnowotworowe są z reguły bardzo silnymi truciznami (dla przykładu są wśród nich pochodne gazu musztardowego, czyli iperytu, którego użycie podczas I wojny światowej zapoczątkowało epokę broni masowej zagłady). Leczenie konkretnym cytostatykiem będzie skuteczne tylko wtedy, gdy działa on na komórki nowotworowe silniej niż na tkanki zdrowe. Zwykle jednak z góry tego nie wiadomo, bo zmniejszenie się rozmiarów guza następuje dopiero po pewnym czasie i kilku dawkach leku. Tymczasem każde podanie cytostatyku uszkadza także w pewnym stopniu zdrowe komórki. Jeśli więc lekarz zaaplikuje niewłaściwy cytostatyk, to organizm pacjenta będzie już tak wyczerpany, że może nie wytrzymać zmiany leku na inny. Za pomocą techniki MRS można szybko dostrzec zmiany w składzie chemicznym tkanek nowotworowych, świadczące o tym, że cytostatyk działa. Zmiany takie wyprzedzają bowiem pozytywne skutki leczenia, dostrzegalne innymi metodami, jeśli zaś nie pojawią się od razu, to znaczy, że nowotwór nie odpowie na leczenie niezależnie od tego, jaką jeszcze dawkę otrzyma pacjent. Prognozowanie przyszłej reakcji nowotworu na zastosowane leczenie nie tylko zmniejsza koszty, ale pozwala pacjentom uniknąć zbędnych cierpień i zwiększa szanse wyleczenia.

Z pewnością nie jest to kres możliwości wykorzystania zjawiska rezonansu magnetycznego w diagnostyce medycznej. Ostatnio w wielu laboratoriach na świecie bardzo dużo uwagi poświęca się badaniom dyfuzji wody przez błony komórkowe w różnych stanach chorobowych. Ustalono na przykład, że w przypadku niedotlenienia tkanek już po kilku godzinach można zarejestrować takie zmiany, podczas gdy tomografia komputerowa wykazuje nieprawidłowości dopiero po 24-48 godzinach. Ten kierunek badań wydaje się dziś najbardziej obiecujący.

Zdjęcia autorów
* Animacja pochodzi ze strony
http://go-pips.com/html/apps.htm#movies

Doc. PAWEŁ GRIEB, fizjolog, jest kierownikiem Pracowni Farmakologii Doświadczalnej w Centrum Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN, prof. LESZEK KRÓLICKI, lekarz, jest kierownikiem Zakładu Medycyny Nuklearnej i Rezonansu Magnetycznego w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie.

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(02/97) TAJEMNICE CIAŁA
(02/97) ZŁAPAĆ ECHO
(04/97) NOWE OBLICZE RENTGENA
(08/97) ŚWIECĄCE OGNISKA
(08/97) JAK ZIMNE, TO NIEBEZPIECZNE