Twoja wyszukiwarka

AGNIESZKA PRZYBYSZ
RĄCZKA RĄCZKĘ MYJE ...
Wiedza i Życie nr 11/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1997

Aż co piąty dorosły Polak przyznaje, że w ciągu ostatnich czterech lat zdarzyło mu się dać prezent lub pieniądze komuś po to, aby przyspieszyć załatwienie jakiejś sprawy czy interesu. Badani, którzy przyznali się do wręczania łapówek, najczęściej załatwiali w ten sposób leczenie w państwowej służbie zdrowia (45% spośród ankietowanych). Znacznie rzadziej zaś - sprawy urzędowe (14%), związane z działalnością gospodarczą (8%) oraz pracą (8%), a także mające na celu poprawę warunków mieszkaniowych (5%).

Do dawania łapówek najliczniej przyznają się prywatni przedsiębiorcy, przy czym równocześnie właśnie w tej grupie zawodowej najczęściej respondenci twierdzili, że woleliby nie rozmawiać na ten temat (takich odpowiedzi było w sumie 6% spośród wszystkich ankietowanych objętych badaniem). Ogólnie rzecz ujmując, zjawisko korupcji wyraźnie wiąże się z wykształceniem, pozycją zawodową i materialną, jak również z wiekiem i miejscem zamieszkania. Im wyższe wykształcenie, dochody oraz większa aglomeracja, tym częstsze występowanie omawianego problemu. Natomiast poglądy polityczne badanych czy ich identyfikacje partyjne nie mają wpływu na zachowania (i deklaracje) w tej dziedzinie.

Respondenci poproszeni o wybranie sfer życia, w których - ich zdaniem - przekupstwo najbardziej się szerzy, wskazywali przede wszystkim administrację i urzędy, najwyższe władze państwowe, sądy i prokuraturę. Co ciekawe, służba zdrowia tym razem znalazła się dopiero na czwartej pozycji. Wniosek nasuwa się sam - łatwiej przyznać się do dania łapówki lekarzowi, bo w tym wypadku chodzi o zdrowie nasze lub bliskich, trudniej zaś oświadczyć, że przekupiliśmy urzędnika państwowego. Wśród odpowiedzi pojawiły się także: policja, banki, przedsiębiorstwa, a nawet szkolnictwo i wojsko.

Ponad połowa ankietowanych (55%) jest zdania, że obecnie wielu wysokich urzędników państwowych czerpie korzyści z pełnionych funkcji publicznych. Głównie objawia się to poprzez obsadzanie krewnych, kolegów, znajomych na stanowiskach w urzędach, spółkach, bankach. Ponadto w ten sposób załatwiane są kontrakty, zamówienia publiczne, które dotyczą rodziny lub kolegów prowadzących prywatne firmy. Respondenci przyznali, że problem korupcji obejmuje również wykorzystywanie publicznych pieniędzy na rzecz swoich partii.

Na zakończenie istotne zestawienie. Otóż, znaczny odsetek badanych nie wiąże stopnia skorumpowania aparatu państwowego w Polsce z konkretnym okresem w dziejach czy kolejnymi rządami. Duża grupa (aż 38%) uważa, że zawsze było tak samo, jeśli chodzi o liczbę wysokich urzędników państwowych zamieszanych w afery gospodarcze czy finansowe. Dla 22% spośród pytanych łapówkarstwo szerzyło się szczególnie w okresie PRL. Nie lepiej oceniono rządy solidarnościowe - skorumpowanie zarzuciło im aż 19% ankietowanych. Rządy koalicji SLD-PSL otrzymały zaledwie 10% ocen negatywnych.

CBOS, O społecznym postrzeganiu korupcji, V/1997