Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
MARS I KOMPUTERY
Wiedza i Życie nr 11/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1997

Fot. Internet

W sukcesie marsjańskiej misji Pathfindera mają swój udział komputery. Głównym dostawcą technologii komputerowych do tego projektu jest słynna firma Silicon Graphics (z którą związany jest znany naszym Czytelnikom ze swoich artykułów profesor Marek Hołyński, wybitny informatyk i konstruktor komputerów, współtwórca maszyny O2). Dla misji Pathfindera pracują mianowicie przygotowane przez tę firmę komputery OCTANE i właśnie O2, superkomputer graficzny Onyx2 oraz serwer WebFORCE Origin200.

Najciekawsze zadanie przypadło chyba maszynie Onyx2. Jest ona głównym narzędziem Briana Coopera - operatora-kierowcy marsjańskiego pojazdu Sojourner. Dane z czujników i urządzeń tego pojazdu trafiają właśnie do tej maszyny, która automatycznie tworzy trójwymiarowy model odpowiedniego fragmentu powierzchni Czerwonej Planety. Następnie komputer nakłada na ten model dodatkowo obraz z umieszczonych na Marsie stacjonarnych kamer telewizyjnych, budując w ten sposób wysoce realistyczne odwzorowanie o nadzwyczajnej wierności i umożliwiając Brianowi Cooperowi precyzyjne zdalne sterowanie pojazdem za pomocą zwykłej komputerowej myszki. Cooper, informatyk z zawodu, wykorzystując nienaganną pracę Onyxa, napisał dodatkowe moduły programowe, które dają mu możliwość oglądania generowanych przez komputer widoków marsjańskiego terenu z różnych punktów, również "z lotu ptaka" - mimo że na Sojournerze nie ma bezpośredniego źródła takich obrazów.

Dwie potężne stacje O2 i osiem OCTANE służą z kolei naukowcom z NASA i innym goszczącym w Pasadenie (siedzibie słynnego Jet Propulsion Laboratory, czyli Laboratorium Napędu Odrzutowego, które jest centrum sterowniczym Pathfindera) specjalistom do analizowania przesyłanego przez sondę strumienia informacji. Jest to właściwie cała rzeka: zdaniem fachowców, kamery telewizyjne, przyrządy pomiarowe i spektrometr, zainstalowane na marsjańskim pojeździe, dostarczą znacznie więcej danych niż wszystkie dotychczasowe ekspedycje marsjańskie razem wzięte.

Po raz pierwszy można również brać udział w takiej wyprawie za pośrednictwem Internetu. Zapewnia to wspomniany wyżej potężny serwer WebFORCE Origin200, który przyjmuje do miliona połączeń dziennie.

Rozsyła on także zawartość "marsjańskich stron" do rozmieszczonych w różnych miejscach globu kilkudziesięciu swoich "serwerów zwierciadlanych" (zwanych także niekiedy mirrorami), co dodatkowo zwielokrotnia możliwości uczestniczenia w eksperymencie zwykłych internautów.

Warto wiedzieć, że poza "normalnymi" informacjami tekstowymi na serwerze tym znajdziemy także animowane symulacje przebiegu misji - a nawet możemy spróbować pokonkurować z samym Brianem Cooperem w umiejętności sterowania Sojurnerem; to ostatnie, oczywiście, wirtualnie (czyli "na niby", ale w takich samych warunkach, jakie są w Pasadenie).

Nawiasem mówiąc, wirtualny Mars został stworzony przy użyciu oprogramowania, opracowanego także w Silicon Graphics. Jest to program Cosmo Worlds VRML; od strony odbiorcy zabawa ta wymaga programu Cosmo Player, najpopularniejszej przeglądarki języka VRML 2.0, dostępnego bezpłatnie w Internecie (jest ona także częścią pakietu Netscape Communicator 4.0). "Marsjańskie" strony w Internecie można znaleźć m.in. pod adresami http://mars.sgi.com/ oraz http://mpf.jpl.nasa.gov/.