Twoja wyszukiwarka

BARBARA PRATZER
ODGRZEWANY POMYSŁ
Wiedza i Życie nr 11/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/1997

W National Institutes of Health powrócono właśnie do badań nad szczepionką przeciw AIDS zawierającą żywe, choć osłabione wirusy HIV. Prace przerwano dwa lata temu, kiedy eksperymenty przeprowadzone na małpach wykazały, że nawet osłabione wirusy mogą wywołać objawy choroby.

Szczepionki zawierające atenuowane, czyli osłabione, wirusy nie są niczym niezwykłym. Nic więc dziwnego, że był to jeden z możliwych tropów także dla naukowców poszukujących szczepionki przeciw AIDS. Podążyło nim wielu badaczy, ale najbardziej spektakularne wyniki osiągnął Ron Desrosiers z Harvard Medical School. Wziął on na warsztat wirus SIV, blisko spokrewniony z HIV, który wywołuje podobny do AIDS zespół niedoboru odporności u małp. Poddał go zabiegom, w wyniku których usunięto część genu o nazwie nef, niezbędnego do normalnego namnażania wirusa. Makaki, które zainfekowano tym ułomnym wirusem, uodporniły się na jego normalną postać - wstrzyknięcie pełnowartościowego SIV nie spowodowało choroby.

To, oczywiście, rozbudziło nadzieję na szybkie opracowanie skutecznej szczepionki dla ludzi. Niestety, wyniki kolejnych eksperymentów znacznie ją osłabiły. W 1994 roku, dwa lata po opublikowaniu prac Desrosiersa, zespół brytyjskich badaczy wykazał, że ułomny SIV może w wyniku mutacji powrócić do swej pierwotnej, niebezpiecznej formy. Zaś rok później dwie grupy naukowców - z Baltimore i Bostonu - niezależnie od siebie stwierdziły, że krzywdę może wyrządzić nawet ułomny wirus. Nowo narodzone makaki po wstrzyknięciu szczepionki zachorowały. Po tym doświadczenia przerwano.

Dlaczego zatem powrócono teraz do dawnego pomysłu? Z dwóch powodów. Po pierwsze, zaobserwowano, że oseski makaka chorują tylko wtedy, gdy dawka osłabionego wirusa jest naprawdę bardzo duża. Ważniejsza jednak wydaje się druga przyczyna. Okazało się bowiem, że u niektórych osób, zainfekowanych HIV od wielu lat i wciąż nie mających objawów AIDS, występuje bardzo ciekawa mutacja wirusa - jest on pozbawiony dokładnie tej samej części nef, którą wybrał do swych eksperymentów Desrosiers. Czy to ustalenie przybliża nas do szczęśliwego finału w walce z AIDS?

Decyzję NIH przyjęto z mieszanymi uczuciami, choć wśród naukowców przeważa uczucie zadowolenia. Interesująca wydaje się wypowiedź Martina Cranage'a, współautora doniesienia o tym, że ułomny SIV może powrócić do swej normalnej postaci. Otóż, jego zdaniem, uda się tak genetycznie przekształcić wirusy zawarte w szczepionce, aby taka metamorfoza była niemożliwa.

"New Scientist", 2087/97

O podobnych zagadnieniach przeczytasz w artykułach:
(11/97) STRES MOŻE ZABIĆ
(06/96) HIV W SZACHU
(10/96) KOKTAJL NA HIV
(05/97) UCIECZKA PRZED AIDS