Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
RYZYKOWNA OZNAKA ZDROWIA
Wiedza i Życie nr 12/1997
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1997

Długie ciosy spotykane u samców słoni azjatyckich świadczą o ich dobrym zdrowiu. Niestety, one właśnie są łakomym kąskiem dla kłusowników, którzy tym samym eliminują osobniki o najwartościowszych genach.

Przeprowadzone przez hinduskich naukowców badania wykazały, że odchody samców słoni obdarzonych szczególnie dużymi ciosami zawierają mniej pasożytów. W 1982 roku William Hamilton wysunął przypuszczenie, że samce mające gen odporności na zakażenie pasożytami są zdrowsze; ich organizm wykształcił kosztowne energetycznie drugorzędne cechy płciowe, po których samce odróżniają wartościowszych partnerów. Rezultaty najnowszych badań są - zdaniem ich autorów, Ramana Sukumara i Milinda Watwe - pierwszym potwierdzeniem tej teorii w odniesieniu do ssaków.

Pośród pytań, na które wciąż nie ma odpowiedzi, pozostaje to, czy istotnie większe ciosy zwracają uwagę samicy i zwiększają rozrodcze szanse samca? Podobnie nie udowodnione pozostaje twierdzenie, że odporność na pasożyty ma podłoże genetyczne. Znaczenie opisanych badań - mówi socjobiolog Raghavendra Gadagkar z Centrum Nauk Ekologicznych w Bangalore - nie zasadza się na ich nowości, lecz na tym, co wnoszą one w proces ochrony słoni w Indiach.

W świetle najnowszych międzynarodowych postanowień, które dopuszczają handel nagromadzonymi zasobami kości słoniowej pomiędzy Japonią a trzema państwami afrykańskimi (Botswaną, Namibią i Zimbabwe), jasne staje się, że ochrona jest zagrożona. Jak twierdzą specjaliści, identyfikacja źródła, z którego pochodzi kość słoniowa, sprawia trudności, a tym samym wspomniane ustalenia grożą masakrą słoni na wielką skalę, i to w okresie, kiedy w Kongresie Stanów Zjednoczonych rozważany jest projekt ustawy dotyczącej utworzenia funduszu mającego na celu ochronę słoni na terenach Azji. Ustawa ta, wzorowana na programie ochrony słonia afrykańskiego przyjętym w 1989 roku, przewiduje zapewnienie dotacji w wysokości do 5 mln dolarów rocznie, lecz - jak mówi jeden z patronów projektu - roczny budżet funduszu zamknie się, najprawdopodobniej, sumą
1 mln dolarów.

"Science", 5321/1997